"I przez tę sekundę wiem, kim jestem, bo znakomicie wiem, kim nie jestem."

11 lutego 2012 4 komentarze
Mam na imię Ania i jestem autorką bloga addictedtocosmetics.pl. 6 lat temu wyszłam za Artura, mężczyznę, który jest moim technicznym wsparciem, moim mentorem i motywatorem. Mój mąż ma ogromny wkład w istnienie tego bloga. Jestem mamą Matyldy, która urodziła się z rzadką chorobą genetyczną - zespołem Retta (więcej o mojej córce znajdziecie na jej fanpage’u). Matylda w wyniku swojej choroby jest niepełnosprawna, codziennie walczymy o namiastkę jej samodzielności. Jestem także mamą Henryka. Henio ma się dobrze i jest promykiem naszej rodziny. Mieszkamy we Wrocławiu.



Ukończyłam filologię germańską na Uniwersystecie Wrocławskim i zamiast uczyć dzieci w szkole niemieckiego, pracuję w korporacji i zajmuję się obsługą klienta niemieckojęzycznego. Potrafię z każdym się dogadać, nawet po niemiecku ;)

Skąd pomysł na blog o tematyce kosmetycznej?

W 2006 roku, zaraz po maturze stałam przed wyborem studiów: kosmetologia czy germanistyka. Niestety 12 lat temu kosmetologia była tylko w ofercie uczelni prywatnych, dlatego ze względu na oszczędność wybrałam kierunek, który podyktował mi rozsądek. Kosmetykami interesowałam się odkąd pamiętam. Każdej cioci zaglądałam do kosmetyczki. Swoją wiedzę na temat kosmetyków, pielęgnacji czy zabiegów w gabinetach odnowy biologicznej czerpałam z prasy kobiecej. Już w gimnazjum prenumerowałam miesięcznik “Uroda”, który jako jedyny poruszał tylko temat “beauty”. Wtedy zakiełkowała myśl w mojej głowie, że fajnie jest, tak testować kosmetyki i móc o nich pisać…

W 2010 roku idąc po raz pierwszy do pracy wpisałam w wyszukiwarkę google “Jak pomalować się do pracy” i odkryłam w ten sposób świat vlogosfery i filmy instruktażowe na Youtube. Znalazłam kobiety takie jak ja. Przez 2 lata byłam tylko odbiorcą, po czym 11 lutego 2012 roku postanowiłam dzielić się swoją opinią na temat urody z innymi, takimi jak ja kobietami.

Skąd nazwa bloga?

“Addicted to” to mój ulubiony przymiotnik w języku angielskim, który zdecydowanie lepiej brzmi niż w języku polskim “uzależniona od”. Kosmetyki to moje uzależnienie, z którym nie walczę, wręcz przeciwnie - pielęgnuję (nomen omen). 

Elpiss to pseudonim, którym posługuję się w Internecie, i używam go odkąd po raz pierwszy zalogowałam się w kafejce internetowej. Elpis w języku hebrajskim oznacza nadzieję, a nadzieja sprawia, że codziennie się uśmiecham i jestem optymistką.

Blog addictedtocosmetics.pl nie powstał w celu komercyjnym. Powstał w wyniku mojej pasji i chęci pomocy  w wyborze danego kosmetyku w drogerii kobietom takim jak ja. Chcę, aby więcej kobiet świadomie o siebie dbały i dzięki temu czuły się pewniej. 






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






4 komentarze

  1. Życzę powodzenia w pisaniu bloga! :)

    Obserwuję - tak na dobry początek! :) i zapraszam do mnie na moje rozdanie - może się poszczęści!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się czyta o kimś kogo się już całkiem dobrze zna a jednak coś nowego zawsze wpadnie... Prenumerowałaś urodę? 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, i żałuję, że się jej pozbyłam ;) teraz to byłby hit :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.