"Juz mi niosią suknię z welonem..."

8 lipca 2012 7 komentarzy
Przepraszam wszystkie moje czytelniczki za mą ciagłą nieobecność. Do ślubu pozostało 33 dni :) i generalnie nie mam czasu na przyjemności. We Wrocławiu upały pomieszane z ulewami i tak gdy już po pracy wracam do domu, najchętniej to bym przeleżała na kanapie, bo nic mi się nie chce.

Jęśli chodzi o minucure hybrydowy- to była dla mnie jakaś masakra. Nie zrobiłam nawet zdjęcia bo nie było sie czym chwalić. Generalnie to pewnie fajnie by to wyszło, gdybym nie trafiła na jakąs amatorkę, która gdzieś się spieszyła i zrobiła manicure na odwal się. No cóż, więcej tam nie pójdę. Najgorszym minusem jest pozbycie się tego lakieru. Trzeba go zerwać (sick!) a pomóc ma w tym specjalny remover. Tak czy siak, paznokcie po nie wyglądają najlepiej :( i tak muszę się dalej ratować odżywką z postu poniżej.

Gdybyście miały jakieś ciekawe pomysły co do manicure ślubnego dajcie znać!





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






7 komentarzy

  1. a mi zostało trochę ponad 40 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog♥
    Dodaję do obserwatorów i liczę na to samo u mnie: http://fashion-by-anita.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że ta odżywka zdziała u Ciebie takie cuda, jak u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na jakieś podsumowanie tego pięknego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje życzę! ciekawe spostrzeżenia na temat kosmetyków :) ja zaczęłam przygodę z blogiem dopiero, ale serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. co do paznokci hybrydowych,szczerze-nie mam pojecia,bo nigdy nie miałam.A sama mam podobne problemy jezeli chodzi o ślub,do mojego jeszcze troche czasu,ale lubię mieć wszystko dopięte na ostatni guzik;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.