Moje zapasy- czyli zakupy z kilku miesięcy

3 listopada 2012 12 komentarzy

Zacznę może od najświeższych zakupów, czyli SuperPharm oraz Rosmann, i kilka promocji.



Uwielbiam żele pod prysznic w dużych butelkach, ponieważ nie tylko ja z nich korzystam, tak więc stosunkowo szybko się kończą. Oczywiście muszę starannie wybrać zapach, bo szkoda wyrzucić taką dużą butlę albo się z nią dłużej męczyć. Lubię orzeźwiające zapachy cytrusów, a tym razem pokusiłam się wybrać jeszcze  Palmolive z morwą indyjską i kwiatem lotosu. Dość ciekawy zapach i mam nadzieję, że uprzyjemni mi jesienne kąpiele. 



Ostatnio koleżanka mi poleciła bardzo fajny top coat z Essie Good to go. Dosyć drogi, aczkolwiek, przekonywała, że warty swojej ceny. Tak więc skuszona pochwałami próbowałam upolować go w pobliskim SuperPahrm.  Oczywiście, za każdym razem gdy tam byłam,  nie zastałam go. Na szczęście po kilku próbach dorwałam go. 







Kończy mi się obecny antyperspirant, tak więc postanowiłam kupić następny. Długo się nie zastanawiałam, spojrzałam co jest w promocji i padło na Nivea Double effect.



W mojej szafce czekają jeszcze na swoją kolej: żel do twarzy, tonik i krem matujący nawilżający  Eucerin Dermo Purifyer. Kupiłam je jeszcze jak były w okazyjnej cenie. Chyba najdłużej zalegają i czekają na prezentację i w końcu użycie.


Nigdy nie używałam wód termalnych, a że ostatnio borykam się z lekko suchą skórą, to postanowiłam skorzystać również  z promocji, by mieć okazję przekonać się do nich. Tak więc padło na wodę termalną Avene. A ponieważ dobry krem nawilżający ochronny zawsze należy mieć w kosmetyczce, również kupiłam Pharmaceris sun protect SPF 30, dobry nie tylko latem.







Chciałabym jeszcze pokazać moją małą aktualizacje jeśli chodzi o pielęgnację moich włosów. Na zdjęciu: Szampon lawendowy z Ziaji do włosów przetłuszczających (bo takie posiadam), Szampon do włosów Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania oraz chwalona przez blogerki odżywka Isana z wysokoodżywczą proteiną z pszenicy i pantenolem. Szamponów będę używać wymiennie. Mam nadzieję, że moje włosy choć trochę się wzmocnią.








BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






12 komentarzy

  1. daj znac jak będzie spisywał się good to go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no zapasy piękne widzę, chętnie bym się na połowe skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na recenzję szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje zakupy z samego ostatniego miesiąca były większe, ale to przez promocje na marki własne Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten essie mnie intryguje daj znać jaj się spisuje

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używam kosmetyków z ISANA i jestem zadowolona:)
    pozdrawiam:)
    +może się poobserwujemy ?:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś w drogerii zastanawiałam się nad tymi wodami termalnymi ale zaczekam z zakupem na twoją recenzję

    OdpowiedzUsuń
  8. spodobało mi się u Ciebie,obserwuję! i również zapraszam do siebie do obserwowania;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznałam Tobie wyróżnienie Liebster Blog: http://black--feather.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html
    Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne zdobycze. Eucerinu zazdroszczę, kiedyś namiętnie czaiłam się na peeling. Nio i wody termalnej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.