Zużyte w listopadzie

10 grudnia 2012 19 komentarzy

Tym razem przedstawiam zużycia z ubiegłego miesiąca. Kilkudniowe opóźnienie tego postu jest spowodowane brakiem internetu. Nareszcie się już przeprowadziłam- z pewnymi nieudogodnieniami (kosmetyki dalej muszę trzymać w pudle)- ale na szczęście już na swoim. A co do zużytych kosmetyków- presje miałam spora, ponieważ wiedziałam, że nie ma sensu zabierać wszystkich kosmetyków, w pierwszej kolejności zużywałam to co już było na wykończeniu. Po drugie, nie kupowałam nic nowego, bo nie miałabym gdzie to wszystko trzymać. Tak więc jednym słowem- przeprowadzka sprzyja projektowi denko!


Na zdjęciu:



1). Szampon do włosów CECE Med- do włosów przetłuszczających się. Strasznie śmierdział, jakimś przeterminowanym syropem na gardło. Włosy wcale ani na trochę nie przestały się przetłuszczać. Totalnie nie było warto zainwestować w ten szampon więcej niż 5 zł. Dobrze ze 16 zł. Generalnie: NIE POLECAM


2). Mydło Isana Creme- Oliwkowe. Bardzo fajny zapach, nie wysuszał nadmiernie rąk. Całkiem przyzwoite mydło- będę do niego wracać. POLECAM


3). Żel do mycia twarzy- Effaclar La Roche Posay- więcej informacji tutaj- godny polecenia żel dla osób o cerze wrażliwej, skłonnej do trądziku. Całkiem nieźle radził sobie z trądzikiem, przetłuszczająca się cerą, nie wysuszał. Warto w niego zainwestować. POLECAM

4). Tonik- Effaclar La Roche Posay więcej informacji tutaj- tak jak żel- warto zainwestować- POLECAM


5). Łagodny balsam po depilacji- Soraya- z nim bardzo długo się męczyłam- bo ciągle o nim zapominałam. Bardzo przyjemny zapach. Brak spektakularnego działania- aczkolwiek coś tam sobie robił. Fajnie łagodził podrażnienia. MOŻE BYĆ


6). Żel pod prysznic- Apart- daktylowy- zapach całkiem całkiem- bez spektakularnych ochów i achów. MOŻE BYĆ



7). Tutti Frutti Figi & Daktyle Olejek do kąpieli- niezbyt przyjemny zapach. Musiałam go wykorzystać do kapieli stóp. Na szczęście kupiłam go w promocji za 5 zł. Za normalną cenę NIE POLECAM


8). Nivea Deodorant, Pearl & Beauty Roll-on- Dezodorant antyperspiracyjny w kulce- lubię ten zapach, przyzwoity dezodorant- zapewnia świeżość, nic nadzwyczajnego, możliwe, że wrócę do niego. POLECAM


9). Żel pod prysznic- ginger- The BODY SHOP- przyjemny zapach, uprzyjemniał chłodne jesienne wieczory. Dostałam jako prezent, sama sobie nie kupiłam, ale POLECAM jako upominek.


10). Dove, Natural Touch, Antyperspirant w sztyfcie- zapach przyjemny, aczkolwiek dezodorant nie dawał poczucia świeżości. Często czułam się niekomfortowo. Bywają lepsze antyperspiranty za tą cenę. NIE POLECAM


11). I nareszcie coś z kolorówki- tusz do rzęs- Lash Accelerator Mascara-Rimmel London- całkiem niezły tusz do rzęs- widocznie wydłużał rzęsy, nie sklejał ich. Cena też przyzwoita- POLECAM


12). Na koniec- jeden z moich ulubieńców- będę do niego wracać- nie trzeba przedstawiać- Max Factor 2000 Calorie. POLECAM






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






19 komentarzy

  1. Heh to nic tylko się przeprowadzać :)
    Max factor to tez mój ulubieniec, chociaż uważam że ta nowsza wersja jest jakby gorsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Effaclar teraz zdenkuję też :( niezły żel, ale niewydajny jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię tusze Rimmela
    zwłaszcza 2000 calorie :)
    reszty nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. to prawda, przeprowadzki sprzyjają denkowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nivea i Max Factor, to moi ulubieńcy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość sporo produktów zdenkowałaś! Polowałam na szampon z CECE Med, jednak po Twojej recenzji już mi na nim tak nie zależy :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten antyperspirant z Nivea akurat mnie nie przypadł,właśnie zapach mi nie podchodził.Z kolei Dove dość często stosuję
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za kulką z Nivei nie przepadam natomiast do sztyftu z dove chętnie wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. po prostu uwielbiam żel Effaclar

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że trafiłam na tego posta. Właśnie się zastanawiałam nad zakupem szamponu CECE Med. Teraz wiem, że nie warto. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ucinanie opakowań żeby wydostać resztkę kremu to moje ulubione zajęcie hehehe widzę że nie jestem sama ;)
    obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie niestety tusz 2000 Calorie niezbyt się spisuje, wolę Colossala od Maybelline. Życzę przyjemnego mieszkania w nowym miejscu;)

    OdpowiedzUsuń
  13. tyle kosmetyków przedstawiłaś, a ja nic z nich nie używałam ;) ale o 2000 Calorie słyszałam, że genialny ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem spore denko :) I z większości produktów jesteś zadowolona, to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś otagowana :)
    http://lov3lynails.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze ze piszesz o tym szamponie Cece Med, bo nie wiedzialam, czy warto

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.