Codzienna pielęgnacja twarzy

19 lutego 2012 12 komentarzy
Przedstawiam Wam kilka produktów, których używam do mojej pielęgnacji twarzy. Większości produktów używam codziennie już kilka miesięcy. Moja cera jest normalna/mieszana ( w zależności od pory roku i używanych kosmetyków) z tendencją do trądziku. Mam rozszerzone i zatkane pory w strefie T. Ciągle poszukuję idealnego produktu, który jednocześnie pomógłby mi z niedoskonałościami ale również nie podrażniał. Dlatego też zdecydowałam się na kupno kosmetyków dostępnych tylko w aptece, czyli: serii Effaclar z La Roche Posay oraz płynu micelarnego z Biodermy. Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej bez mydła- pH 5.5- stosuję tylko rano. Według producenta żel łagodnie oczyszcza skórę tłustą i trądzikową. Zawiera składniki myjące odpowiednio dobrane do potrzeb skóry wrażliwej, Skutecznie eliminuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. Produkt ten nie zawiera barwników, alkoholu oraz parabenów. Największą zaleta tego żelu jest to, że nie przesusza skóry. Bez obaw mogą go stosować osoby, które mają cerę mieszaną. Nie podrażnia, rzeczywiście odświeża i oczyszcza skórę, jednocześnie nie podrażnia. Dopełniam ten produkt zawsze kosmetyki z avonu, przeciwdziałającym ich zatykaniu. Producent zapewnia o zmniejszaniu porów i zapobieganiu ich zatykaniu, dzięki LHA o działaniu mikrozłuszczającym i wody termalnej La Roche Posay. Niestety ten produkt zawiera alkohol, który również ma za zadanie oczyszczać i zmniejszać pory. Tonik ten jest delikatny pomimo alkoholu. Dzięki temu kosmetykowi zmniejszyły oraz oczyściły się moje pory (delikatnie). Nie jest to spektakularny efekt, ale na pewno widoczny. Również ten kosmetyk mnie nie uczulił. Trzecim produktem, który stosuję z serii Effaclar to krem Effaclar Duo, który można stosować punktowo jak i na całość twarzy. Ja go używam do strefy T oraz punktowo na wypryski. Według producenta redukuje występowanie niedoskonałości oraz ogranicza wydzielanie się sebum. Krem ten rzeczywiście nie zatyka porów, można go spokojnie stosować pod pokład, szybko się wchłania. Mimo wszystko, ten produkt najmniej spełnił moje oczekiwania. Będę dalej poszukiwała lepszego produktu. Reasumując te trzy produkty działają dość dobrze, na pewno po nich skóra jest oczyszczona i odświeżona. Zapobiegają (nie w 100%) powstawaniu nowych niedoskonałości, aczkolwiek niezbyt skutecznie walczą z tymi, które już powstaną. Są mocno wydajne.

Rano oraz wieczorem smaruję twarz kremem odżywczym Nivea Visage SPF 8. Jest to krem do cery suchej i wrażliwej. Rano stosuję go na policzki, wieczorem na całą twarz i szyję. Bardzo szybko nawilża przesuszoną skórę. Skutecznie również przeciwdziała przesuszaniu w zimę. Nie jest gęsty i bardzo tłusty, nie pozostawia tłustego filmu na twarzy, nadaję się również pod podkład. Jest wart swojej ceny. Na pewno będę do niego powracać, gdy się skończy, aczkolwiek na lato poszukam czegoś innego.

Jako krem pod oczy używam z Yves Rocher Active Sensitive Contour Yeux. Jest to krem do oczu wrażliwych z delikatnym działaniem przeciwzmarszczkowym. Mocno nie podrażnia, aczkolwiek po dłuższym stosowaniu poczułam lekkie szczypanie. Na pewno nie redukuje opuchlizny i cieni pod oczami. Działania przeciwzmarszczkowego również nie zauważyłam. Jak dla mnie ten produkt w ogóle nie działa i na pewno nie kupię go ponownie. Jedyne co robi ten produkt, to nawilża skórę wokół oczu, dlatego jeszcze go nie wyrzuciłam.

Do demakijażu codziennie używam płynu micelarnego z Biodermy. Jest to rewelacyjny produkt, polecany przez wiele osób, ja również jestem z niego zadowolona i często będę do niego powracać (zwłaszcza wtedy gdy będzie w ciekawych promocjach).

Wieczorem także, pod prysznicem myję twarz żelem nawilżającym z Be Beauty (seria Biedronki). Według producenta jest to hypoalergiczny preparat w postaci żelu , który skutecznie oczyszcza skórę twarzy i oczu z makijażu i zanieczyszczeń. Skóra po użyciu jest oczyszczona i odswiezona. Póki co, krótko stosuję ten produkt. Na pewno co rzuca się w oczy po kilku stosowaniach, to to, że nawilża i oczyszcza z resztek makijażu. Nie podrażnia, więc można go używać również do oczu. Jednak moim zdaniem nie pozostawia na długo uczucia świeżości.

Dwa razy w tygodniu stosuję peeling enzymatyczny do skóry wrażliwej z Lirene. Jest to produkt bezzapachowy. Powinien delikatnie złuszczać zewnętrzne warstwy naskórka oraz działać łagodząco i odprężająco. Mnie ciężko było znaleźć delikatny peeling do cery wrażliwej. Niestety ten, jest zbyt delikatny i nie spełnił moich oczekiwań. Niewiele różni się od zwykłego żelu do mycia twarzy. Po peelingu oczekuję widocznego oczyszczenia twarzy oraz złuszczenia martwego naskórka. Niewiele zostało mi tego produktu, więc już szukam następnego. Na pewno tego nie kupię ponownie.

 A Wy co stosujecie do codziennej pielęgnacji?

Zakupy kosmetyczne- czyli to, co kobiety uwielbiają najbardziej

12 lutego 2012 8 komentarzy
Chciałabym zaprezentować moje ostatnie zdobycze kosmetyczne. Mimo, że muszę oszczędzać, to "efekt szminki" u mnie nadal jest, po prostu nie potrafię odmówić sobie drobnych przyjemności, jaką jest na przykład nowa szminka :)


Oriflame: uniwersalny krem, Tender Care oraz Antyperspiracyjny krem do stóp Feet Up. Krem uniwersalny kupiłam z myślą, ze będę go używać na noc. Natomiast bardzo jestem ciekawa jak będzie się sprawował ten krem do stóp, bo nigdy tego typu kremów nie używałam. 



Drogeria Natura: Eyeliner w żelu Catrice (010 Black Jack with Jack Black), błyszczyk Essence Stay with me (03 candy bar), pomadka do ust Essence (55 coralize me!), błyszczyk Sensique (nr 1 poziomka) 



To mój pierwszy eyeliner w żelu, już kilka razy go próbowałam, i na pierwszy rzut oka, aplikacja takiego eyelinera wydaje się być łatwiejsza od eyelinera z własnym pędzelkiem. Błyszczyki i pomadki są wszystkie w odcieniach koralowych, ponieważ to mój ulubiony kolor.



Avon: szminka "waniliowy pocałunek" (First date), roletka perfumowana (Perceive), spray przyspieszający wysychanie lakieru do paznokci. Roletkę kupiłam, z myślą, ze będę mieć ją "na wszelki wypadek" w torebce. Spray'u jeszcze nie używałam, podobno jest tłusty, nie brudzi ubrań i świetnie działa. Let's see :) 



The Body Shop: Pędzel kabuki, pomadka ochronna do ust, rozświetlacz/róż do policzków. Wszystkie te rzeczy zdobyłam od koleżanki, która kiedyś pracowała w The Body Shop w Wielkiej Brytanii, tak więc nie wiem czy są one dostępne w Polsce.



Biedronka: Żel nawilżający do mycia twarzy (skóra normalna i mieszana) Tego żelu mam zamiar używać jako dopełnienie po demakijażu, czyli raczej tylko na noc. Jestem zadowolona z produktów z biedronki, tak wiec mam nadzieje, ze tym razem tez się nie zawiodę.



Apteka: Olej rycynowy, olejek eteryczny z drzewa herbacianego. Oleju rycynowego będę używać na rzęsy a olejek z drzewa herbacianego punktowo na wypryski.




Czy korzystałyście, z któregoś z tych produktów? Byłyście zadowolone?


























"I przez tę sekundę wiem, kim jestem, bo znakomicie wiem, kim nie jestem."

11 lutego 2012 1 komentarz
Blog o zwyczajnych zainteresowaniach współczesnej kobiety. O jej słabościach, celach i ambicjach. O codzienności. O przyjemnościach, które zrozumie tylko kobieta.
Zapraszam!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.