Porównanie balsamów do ust: Carmex, Nivea SOS Lip Repair, Blistex Lip Relief Cream

21 stycznia 2013 20 komentarzy

Dziś chciałabym zrobić małe podsumowanie trzech balsamów do ust, których używałam w ostatnim czasie. Wszystkie są w takich samych opakowaniach, które są bardzo wygodne w aplikacji, higieniczne i niewielkie. Weźmy jednak je pod lupę:



Carmex Lip Balm Cherry



 Konsystencja: gęsta, kolor bezbarwny (+)



Zapach/smak: Zapach wiśni jest ciekawy, jednak po nałożeniu na usta dość intensywnie czuć mentol oraz kamforę. Zapach wiśni po pewnym czasie zaczął mnie mdlić i drażnić. (-)



Pojemność: 10g – największa pojemność z tych wszystkich balsamów, dla jednych to może być (+) dla mnie niestety (-) ponieważ produkt bardzo szybko mi się znudził i długo się z nim męczę, aby go „wykończyć”



SPF: 15- najwyższy faktor spośród tych balsamów, świetnie sobie dawał radę również podczas wakacji (+)



Działanie: Na samym początku byłam nim zauroczona, podczas pierwszej aplikacji czuć na ustach przyjemny, chłodzący efekt mrowienia i to niesamowite wygładzenie i ujędrnienie. Świetnie nawilżał usta, szybko przynosił ulgę spierzchniętym ustom, chronił przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. (+)

Ocena: 3/5możliwe, że kupię ponownie, ale o innym zapachu



Nivea SOS Lip Repair





Konsystencja: gęsta, bezbarwna (+)


Zapach/smak: Słodkawy smak mentolu i kamfory. Dokładnie tak jakbyśmy posmarowały usta maścią rozgrzewającą. Po dłuższym stosowaniu zaczął mi się nudzić i zaczęłam tęsknić za „smakowymi” pomadkami. (-)


Pojemność: 6ml- mimo wszystko wydajna tubka (+)


SPF: 15 (+)


Działanie: Podczas walkie ze spierzchnietymi wargami dłużej musiałam czekać na pozytywny efekt. Więcej produktu musiałam zużyć, aby poczuć skuteczność tego balsamu. Jeśli chodzi o działanie gorzej radziił sobie niż Carmex (-)


Ocena: 3/5- Nie kupię ponownie, jest więcej lepszych balsamów do ust





Blistex Lip Relief Cream





Konsystencja: gęsta, biała (+)


Zapach/smak: Miętowy, do złudzenia przypomina pastę do zębów. Ten smak w zupełności mi nie przeszkadzał, nie mdlił i nie drażnił. Pozostawiał miłe uczucie chłodzenia, lecz nie mrowienia. (+)


Pojemność: 6ml (+) w sam raz na całą zimę


SPF: 10 (+) w zimę, w warunkach miejskich jak najbardziej wystarcza


Działanie: Dał radę w ciągu jednego dnia zregenerować moje usta, po tym jak miałam katar i całą noc oddychałam przez usta. Bardzo szybko przynosi ulgę, najszybciej z powyższych. Zapach/ smak jest przyjemny. Nie pozostawia mrowiącego uczucia- co wielu może denerwować w Carmexie. (+)


Ocena: 5/5 Kupię ponownie- jak dla mnie najlepszy z powyższych i następną zimą również do niego wrócę.



 A Wy jaki balsam/ pomadkę polecacie?








BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






20 komentarzy

  1. Dla mnie Carmex odpada. Za nieługo o nim coś napiszę. Reszty nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czekam aż Pan Listonosz przyniesie mi paczkę, a w niej Tisane :D

    OdpowiedzUsuń
  3. znam tylko Carmexa, ale mam wersję klasyczną w słoiczku i u mnie sprawdza się bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Carmex lubię, ale sztyft i słoiczek... najskuteczniejsze
    w tubce są dobre, ale nie aż tak..

    OdpowiedzUsuń
  5. Carmexa jeszcze nie miałam, a Nivea-liczyłam, że się bardziej postara.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tylko Carmexa, wiśniowego lubię, jaśminowego niekoniecznie. Chciałabym wypróbować Blistex. Teraz używam tez Tisane i maści oliwkowej.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie przepadam za wyciskanymi balsamami do ust :)
    co powiesz na wzajemną obserwację?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja i isana niestety się nie polubiłyśmy a szkoda bo cena faktycznie jest atrakcyjna;( Muszę w końcu wypróbować ten wiśniowy carmex!

    OdpowiedzUsuń
  9. wydawało mi się, że produkty Nivea są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Carmex mam, ale zdecydowanie wolę wersję klasyczną. Tego drugiego nie miałam i nie mam zamiaru go kupować. Ale ten ostatni korci mnie już od dłuższego czasu może w końcu się zdecyduje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Blistex jest mi zupełnie obcy. Mam Carmex w tubce, nawet ten sam smak, ale już nie mogę się doczekać aż go skończę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam carmex klasyczny i bardzo go lubię:) O blistexie słyszałam i chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo kobiet używa carmexów :>
    ja jakoś nigdy nie używam niczego do ust :P

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ten sam carmex dla mnie bomba i zapach najlepszy ze wszystkich bo cała reszta troche mnie drażniła:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszyscy zachwalają tego Carmexa. Nie miałam jeszcze z nim styczności. Używam pomadek Nivea chociaż rewelacji nie ma :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam witaminową , malinową pomadkę Nivea . Jeśli chodzi o carmex , tylko wersja podstawowa i w słoiczku , mam wrażenie że działa najlepiej : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Zostałas oTAGowana u mnie na blogu ;) Zapraszam do zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam tylko Carmex wiśniowy i nie byłam zadowolona. Może wypróbuję kiedyś wersji bezzapachowej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobry pomysł z porównaniem pomadek :) Od jakiegoś czasu przymierzam się do Carmexu jednak do tej pory wolałam po prostu sięgnąć o tańszy :)
    Chwilowo w tej roli stosuję maść miodową od Oriflame w wersji czekoladowej. Pięknie pachnie i doskonale radzi sobie ze spierzchniętymi ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wczoraj się zastanawiałam który z tych balsamów kupić i ostatecznie wybrałam carmex ale ten naturalny bo bałam się że własnie będzie mnie zapach drażnił.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.