Ulubieńcy roku 2012- makijaż

1 stycznia 2013 17 komentarzy


5 kosmetyków do makijażu (kolejność nieprzypadkowa)



1). Baza pod cienie Art Deco- Najpierw używałam bazy z Inglota i byłam z niej zadowolona. Wiadomo, że chciałam wypróbowac czegoś nowego, tak więc tym razem skusiłam sie na Art Deco i odkryłam, że jest jeszcze lepsza niż Inglot



Plusy:

- cień wytrzymuje na powiece zdecydowanie dłużej i nie roluje się w załamaniu

- podbija mocno kolor cienia

- całkiem przyjemna konsystencja (łatwo się nakłada zarówno palcem, jak i pędzelkiem)

- jest po sam brzeg w opakowaniu (ułatwia to wydobywanie produktu)



2). Palety Sleek- wiem, że są lepsze cienie od tych, ale mimo wszystko jak za cenę ok 30 zł za 12 cieni- to są to bardzo dobre cienie. W sam raz dla osób, które uwielbiają się malować niezależnie od okazji. Ja do niedawna miałam „tylko” dwie paletki- The Orginal i Oh So Special. Na urodziny zamówiłam sobie  trzecia „Paraguaya”. Owszem kuszą mnie nastepne, ale póki co tyle musi mi wystarczyć, ponieważ mam mnóstwo jeszcze innych pojedynczych (i nietylko) cieni.



-kolory- wystarczy mieć jedna paletkę a można dzięki niej wyczarować nieskończoną ilość look’ów

-mocno napigmentowane- są niezmiernie intensywne

- na bazie dość długo się utrzymują

-łatwe w aplikacji, choć bywa, że ciemne kolory mogą się osypywać



3). Pędzle- generalnie wszystkie jakie mam- (wiadomo są lepsze i gorsze) ale nie wyobrażam sobie makijażu bez nich. Kiedys myślałam, że tego typu akcesoria są tylko dla profesjonalistów- nic bardziej mylnego. (Na zdjęciu to nie są wszystkie moje pędzle, niektóre nie nadawały się do zdjęcia ;))



Generalnie chciałabym polecić dwie marki- Hakuro i Maestro- cena i jakość są po prostu rewelacyjne.



4). Róż do policzków- Miss Sporty. Mój pierwszy róż kupiony 2,5 roku temu. Wtedy zaczynałam „zabawę” z makijażem. Idealny dla poczatkujacych osób:



-tani

-wydajny (używam prawie codziennie i jeszcze się nie skończył)

- cieżko z nim przesadzić i zrobić sobie nim krzywdę



5). Krem BB Garnier- 02 Light. Wiem, że ten krem nawet nie stał kolo kremu BB, ale jako krem tonujący sprawdza się całkiem dobrze. Kiedyś miałam krem tonujący z Nivei- był straszny- pozostawiał smugi, kolor strasznie ciemny (mimo, że podobno miał byc uniwersalny). Od tamtej pory bałam się nawet spojrzeć w strone tego typu kremów- ale dosyc miałam dość ciężkawych jak dla mnie podkładów. I ten krem z BB jest dla mnie strzałem w 10. 



- rozprowadza się równomiernie- nie pozostawia smug

- wyrównuje koloryt skóry

- delikatnie kryje- bez efektu maski

- badzo łatwa i przyjemna aplikacja- wystarczy nałożyc go palcami







BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






17 komentarzy

  1. hmmm taki dobry jest ten róż z Miss sporty? no nawet nie wiedziałam :)



    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. palety Sleek'a to także mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim postanowieniem noworocznym jest zakup chociaż 3 paletek ze Sleeka, mam nadzieje że się spełni :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wręcz przeciwnie, chcę wykorzystać wszystkie otwarte, nieużywane kosmetyki, żeby móc kupić sobie nowe. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi się Oh so special, na razie ma Au naturel i jestem z niej zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. 2 pierwsze punkty również by się znalazły w moich ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba się skuszę na róż :) a co do paletki sleek to ciągle chodzi mi pogłowie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam bazę Hean cena dużo niższa a pojemność 3 razy większa. Miałam Art Deco, zaschła w połowie opakowania...pieniądze wyrzucone w błoto. Baza Joko Virtual też jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  9. Paletki Sleek-a to również moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rowniez uwielbiam paletki sleeka :) ostatnio nabylam kolejna oh soo special i ja pokochalam od pierwszego uzycia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. krem BB z Garniera jakoś specjalnie mi nie podpasował, a bazę z Art Deco nie wiem, gdzie znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
  12. ja baze ArtDeco kocham jeszcze za jej zapach :D bardzo mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  13. cały czas się zastanawiam na zakupem paletek ze Sleeka i chyba wkońcu się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ze sleeka mam good girl i snapshots
    chcę kupić OSS i być może Bad Grils.
    Są to fajne cienie, chociaż szału nie ma :)
    Ale używam.

    Co do postów o kosmetykach dla dzieci - będzie u mnie za jakiś czas seria postów o marce HIPP, która zapowiada się obiecująco.

    Biodermę mogę polecić Ci z czystym sumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  15. też lubię tę bazę pod cienie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Te ze Sleek są dobre rzeczywiście za tą cenę :) Ja mam 2 i pokuszę się z pewnością na kilka jeszcze, jednak pojedyncze maty muszę kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. mi akurat ta baza nie bardzo podeszla za to znalazlam jej zamiennika i to duuuuzo tanszego a mianowicie od P2:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.