Zużycia z grudnia i stycznia

3 lutego 2013 17 komentarzy
Czas na podsumowanie moich zużyć. Nie było tego wiele, dlatego połączyłam dwa miesiące. Tak czy siak, wypadło ono bardzo mizernie. W lutym obiecuję poprawę :) a teraz do rzeczy:

Orginal Source- Bath Foam- Mango & Macadamia



To moja pierwsza przygoda z Orginal Source, ale całkiem udana przygoda.
Bardzo przyjemny płyn do kąpieli. Zapach dość egzotyczny, dobrze się pienił. Średnio wydajny. Jak wpadłam w szał kąpielowy zużyłam go w ciągu kilku tygodni. Na pewno jeszcze przetestuję kolejne zapachy tej firmy, do tego zapachu, możliwe, że nie wrócę. Pomimo wszystko POLECAM, bardzo przyjemny kąpieloumilacz.
Teraz w Biedronce będzie promocja na żele pod prysznic tej firmy- na pewno się skuszę :)




Avon- Sences for him- Amazon



Mój kolejny żel pod prysznic z Avonu. Korzystam szczególnie gdy są one w promocji, wtedy duże opakowania się najlepiej opłacają. Pomimo, że jest to zapach dla mężczyzn, ja również z niego korzystałam, bo uwielbiam ten zapach. Jest mega orzeźwiający. Dość wydajny, nieźle się pienił. Zapach towarzyszy niestety tylko podczas prysznica, nie utrzymuję się długo na skórze, ale od czego są balsamy ;) Jak najbardziej POLECAM




Joanna- Z apteczki babuni- Odżywka do włosów wzmacniająca- Szałwia i rozmaryn


Pierwsze co mnie urzekło w tej odżywce to zapach. Wiem, że nie wszystkim przypadł do gustu, ale dla mnie jest niesamowity. Ale tu jakby kończą się jej plusy, ponieważ jej konsystencja jest dość rzadka, tak więc średnio z wydajnością. Dobrze się rozprowadza i można ją wykorzystać do pierwszego O, jeśli ktoś stosuję metodę OMO. Niestety super wzmacniająca nie jest, włosy jak wypadały tak wypadają. Może obciążać włosy przetłuszczające się. Jeśli do niej powrócę, to tylko ze względu na zapach. MOŻE BYĆ




Garnier- Intensywna pielęgnacja- Skóra normalna i odwodniona 


Dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na ciele. I tu się plusy kończą. Wcale super nie nawilża- a już na pewno nie skórę odwodnioną. Są zdecydowanie lepsze balsamy i to tej samej marki. Odstraszającą rzeczą w tym balsami jest również zapach, albo raczej jego brak, który po pewnym czasie zaczyna drażnić. O tym balsami możecie poczytać również tutajZdecydowanie NIE POLECAM





Carmex- Cherry Lip Balm

Co sądzę o tym balsamie mogłyście się dowiedzieć tutaj. Powtarzać się nie będę. Zdania nie zmieniłam. Za dużo ciekawszych pomadko- balsamów na mnie czeka, żebym marnowała czas na Carmexa. Gwoździem do trumny dla niego był fakt, że bardzo ciężko go zużyć do końca, ze względu na opakowanie. Zdecydowanie mogłoby być go mniej i główka do aplikacji powinna być mniejsza, a opakowanie bardziej elastyczne.  NIE POLECAM

Carea- Płatki kosmetyczne do skóry wrażliwej

Myślę, że tych płatków nikomu nie trzeba przedstawiać. Dużo osób jest z nich zadowolona, ja również. To już któreś z kolei moje opakowanie, z racji, że często bywam w Biedronce (mam do niej najbliżej)to właśnie po nie sięgam. Płatki Cleanica są zdecydowanie za drogie, te Carea w super cenie, nie rozdwajają się, nie pozostawiają włókienek, nadają się do zmywania paznokci. Teraz będzie na nie promocja, za dwa opakowania- trzecie gratis. Na pewno się skuszę, uwielbiam mieć płatki na zapasie- bo dość szybko się kończą. POLECAM


A jak Wasze zużycia? (Na pewno lepsze od moich :( ) Chciałabym Was również zachęcić do głosowania w ankiecie, którą umieściłam obok.

Pozdrawiam !





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






17 komentarzy

  1. używałam regularnie płatków z Biedronki, ale ostatnie opakowanie było porażką- wszystkie waciki się rozdwajały. Nie kupię więcej...

    OdpowiedzUsuń
  2. O pierwszy raz widzę, że ktoś nie poleca carmexu :) A moje zużycia niestety marniejsze od Twoich, ale cóż póki co zbieram swoje nabytki w tajemniczej torbie hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie zastanawiam się nad tymi płynami OS :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również przy najbliższej okazji planuję zakupić jakiś płyn OS :D Możliwe, że właśnie ten zapach :)
    Jak dotychczas spotkałam się tylko z pozytywnymi opiniami co do Carmexa i sama jestem z niego mega zadowolona, więc jestem zaskoczona, bo pierwszy raz widzę, że ktoś go nie poleca :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest tak najgorzej. Zawszę parę kosmetyków zużytych :)
    Mnie też nie spodobało się opakowanie carmexa... Jeszcze sporo mi go zostało, ale musiałam tą resztę wyrzucić, bo nie miałam jak jej wycisnąć :/

    OdpowiedzUsuń
  6. ja carmexa bardzo lubię, jak tylko mam przesuszone usta to zawsze mnie ratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. najlepszy ten pierwszy żel do kąpieli :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety wydajnością żeli z OS rozczarujesz się tak samo jak płynem:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też wykończyłam teraz żel pod prysznic z Avonu :) lubie je :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie lubię tego Carmexu :/

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że odżywka z joanny nie spisała się.

    OdpowiedzUsuń
  12. za odżywką z joanny nie przepadam ale szampon jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Carmex tez nie polecam. Zawiodłam sie na tym produkcie.

    OdpowiedzUsuń
  14. mam tego samego Carmexa - ja go uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spróbuj kiedyś Joanna z apteczki babuni balsam do włosów z miodem i mlekiem, jest bez spłukiwania i nadaje się do codziennej pielęgnacji. Jeśli chodzi o wypadanie, to polecam Ci tabletki Silica. Gdy skończę opakowanie, napiszę o nich na blogu, ale już mogę Ci powiedzieć, że działają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie próbowałam jeszcze tego żelu z OS ale chyba się skusze;D póki co kończe identyczny z avonu i mecze ta nieudana odżywke z joanny właśnie do OMO również się zawiodłam na niej;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.