Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała `Soczysta malina`

12 marca 2013 29 komentarzy

Wiosna nam zniknęła, dlatego trzeba ją w jakiś sposób zastąpić. Jak? Używając cudownie odswieżających kosmetyków, o owocowo-letnich zapach. Do takich należy m. in. Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała `Soczysta malina`


Od producenta:

Poczuj fascynujący aromat soczystej maliny. Spraw, by rytuał pielęgnacji Twojego ciała był przyjemny i energizujący, aby przywodził na myśl najsłodsze wspomnienia. Peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że Twoje ciało staje się wygładzone i odświeżone - spróbuj, a już nigdy nie zamienisz tej owocowej świeżości na nic innego…

Skład:

Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Propylene Glycol, Rubus Idaeus Extract, Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, CI:45100, CI:16255.

CENA: ok. 9 zł

POJEMNOŚĆ: 200ml

WYDAJNOŚĆ: Bardzo wydajny

DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, supermarkety

KONSYSTENCJA: peeling jest gęsto-rzadki, łatwo wydobywa się z butelki, ale nie przelewa się przez palce

ZAPACH: przypomina mi zapach landrynek, niestety taki dosyć sztuczny, aczkolwiek wydaje mi się, że jest dość przyjemny. Moim zdaniem ciężko jest odtworzyć zapach malin czy truskawek i nie należy oczekiwać tutaj cudów.

DZIAŁANIE: Przede wszystkim muszę podkreślić, że rzeczywiście jest gruboziarnisty- czyli taki jaki lubię peeling. Moim zdaniem peeling nie tylko powinien usuwać martwy naskórek ale również poprawiać mikrokrążenie- uwielbiam ten efekt, gdy drobinki delikatnie masują moje ciało. Skóra pozostaje gładka i odprężona.

APLIKACJA: bardzo łatwa i przyjemna, czyli taka jak żelu pod prysznic.

PODSUMOWANIE: Gorąco polecam peelingi Joanny, zarówno Friut fantasy jak i Naturia, mają bardzo ciekawą gamę zapachową. Ja już przetestowałam Fruit fantasy- hawajski ananas (bardzo fajny zapach) oraz Naturia- Czarna porzeczka- (też byłam zafascynowana tym zapachem). Jestem poniekąd uzalezniona od peelingów, staram się je szybko kończyć, by móc przetestować coś nowego. Ale do tych z Joanny będę wracać, bo moim zdaniem warto.

A Wy jaki peeling polecacie? Podobają Wam się zmiany jakie zaszły na moim blogu?






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






29 komentarzy

  1. Uwielbiam zapachy tych peelingow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapachy są super, nie miałam jeszcze porzeczki, ale cały czas szukam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś je uwielbiałam, teraz jakoś wolę peelingi domowe, własnoręcznie robione :) ale zapachy faktycznie mają piękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam tego peelingu i bardzo byłam zadowolona;)
    dziękuję za odwiedziny, obserwuję i zapraszam ponownie do mnie :-) naprawdę bardzo fajny blog!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo często myślałam o zakupie tego pellingu a teraz chyba faktycznie muszę się na niego skusić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Skusiłabym się ze względu na zapach ale ja nie używam drogeryjnych peelingów. Szkoda mi na to pieniędzy, wolę zrobić sobie domowy peeling cukrowy lub kawowy- efekt świetny. Zmiany w blogu oczywiście na plus:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zazwyczaj używam drobnoziarnistych, ale może kiedyś spróbuję :))

    http://my-life-in-warsaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię te peelingi ! Nie dość, że pięknie pachną to jeszcze do tego dobrze się sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. :))


    zapraszam na konkurs:
    http://madame-chocolate.blogspot.com/2013/03/konkurs-z-bracelet-sun.html

    OdpowiedzUsuń
  10. peeling to zdecydowanie podstawa pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam peelingi z joanny wszystkie zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam peeling z tej serii tylko, że soczysty ananas. Uwielbiam go za zapach, dość niską cenę oraz za duże drobinki.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zapach to fakt przyjemny bardzo, ale mi te drobinki gdzieś ciągle uciekały ...ale całkiem dobrze ścierał:)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam pillingi z joanny tak pieknie pachna!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne peelingi! ja często sięgam po Ananasowy z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie niestety za słaby ale zapachy mają obłędne ♥ osobiście uwielbiam peeling kawowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ohhh to mój ulubiony peeling. może nie należy do jakichś specjalnych zdzieraków ale pachnie niebiańsko a jak pobudza :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię owocowe peelingi, ale zapachu i smaku malin nie toleruję :(

    OdpowiedzUsuń
  19. mam, używam i jak dla mnie rewelacja, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze jak niekóre peelingi i czuć jego działania:)

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja bardzo lubię ze względu na piękny zapach:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten peeling jest świetny!! Zapach mmm ! Magia :-))

    OdpowiedzUsuń
  22. Tego akurat nie miałam, te małe żele peelingujace z Joanny są super, miałam pomarańczę i jakiś jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię żele z Joanny, miałam peeling pomarańczowy i żel z limonką :) Cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam zamiar wypróbować któryś z tych peelingów, właśnie ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. gdzieś obwąchałam kilka wersji i ananas chyba najbardziej mnie kusi :D trzy zapachy z Naturi już testowałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.