Wszyscy mają Yankee Candle mam i ja!

20 czerwca 2013 28 komentarzy
Mnie również ogarnęło woskowe szaleństwo Yankee Candle. Mój pierwszy wosk (kupiony jeszcze zimą) był o zapachu "beach walk". Była to miłość od pierwszego wąchnięcia. Chyba nie muszę dodawać, że lubię takie świeże zapachy? Niestety jest już na wykończeniu, dlatego musiałam sięgnąć po kolejne... Nadarzyła się mi wreszcie okazja uzypełnić zapasy wosków. Teraz będę rozkoszywać się zapachami:
Fluffy Towels: "świeży zapach czystych i ciepłych, wyjętych prosto z suszarki ręczników z dodatkiem nut zapachowych cytryny, jabłka, lawendy i lilii" 
Fruit Fusion: "Letnie orzeźwienie… fuzja truskawki, pomarańczy oraz limonki zaowocowała iście soczystym i słodkim aromatem z idealną nutą cierpkości"
Garden Sweet Pea: "Słodka woń delikatnych kwiatów pachnącego groszku zaakcentowana odrobiną gruszki, brzoskwini, frezji i palisandru." (opis z swiatzapachow.pl)

Co prawda teraz w te upały nie mam ochoty palić jeszcze śweczek, ale gdy tylko wieczorem zaczyna się wychładzać, zapalam kominek, dodaje kawałeczek wosku i rozkoszuje się końcówką dnia...

Wy też uwielbiacie świeczki zapachowe? Jakie macie zapachy Yankee Candle? Jaki jest Wasz ulubiony?






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






28 komentarzy

  1. uwielbiam różne zapachy :) te pewnie też piękne są :) ale jeszcze ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja jeszcze nie mam ale na pewno to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jeszcze się nie skusiłam, a to dlatego że nie mam kominka, a to już trochę droższy wydatek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dziś dokupiłam zapach mango/peach i czarny kokos - mango pachnie obłędnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. też muszę w końcu kupić swoje pierwsze woski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też sobie właśnie sprawiłam woski, ale mam tylko jeden z Twoich - groszkowy!

    OdpowiedzUsuń
  7. świeczuszki zapachowe mam, a nawet 6 w domu :D ale jedną udało mi się zabrać do pokoju i ma piękny brzoskwiniowy zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam kilka wosków, ale często zapominam je palić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też lubię te zapach, a mój Mąż z kolei uważa, że "śmierdzą jak odświeżacze do toalety" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No ja jeszcze nie mam :( Ale wszystko przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na kolejną dostawę zamówionych wosków, a wśród nich Fluffy Towels :)
    Polecam Camomile Tea - rumianek z miodem i cytryną, lub słodki Red Velvet.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mam świeczek, ale coraz bardziej skłaniam się do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na mojego bloga http://zakreconazwariowanalakieromaniaczka.blogspot.com/ dopiero zaczynam ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nie mam;p Może zaopatrze się jesienią:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam te woski! Mają tak niezwykle aromatyczne zapachy ze az chce sie jeść przynajmiej te cytrusowe nie są mdłe a świeże mmm... rozpływam sie jak ten wosk hahah

    PS. Wpadłam tu przypadkiem ale już zostane na dłużej (dodaje do obserwowanych) Życzę miłej nocki - Cam z beauty--corner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś w ciąży nie używam w domu żadnych zapachowców, nawet z auta wyrzuciłam zapach, bo mnie drażnił.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jeszcze nie mam, ale cały czas myslę nad zakupem. w końcu strasznie o nich głośno.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na świeczki zapachowe mam uczulenie :( i na kadzidełka niestety też.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fruit Fusion z opisu brzmi idealnie! Muszę go koniecznie kiedyś powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli będę gdzieś gdzie dostanę je stacjonarnie i będę mogła powąchać to się skusze na spróbowanie bo tyle o nich mowa :)
    Obserwuję
    Zapraszam do siebie
    http://avida-dolars.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny sposób ;) Muszę go wypróbować :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. widzę, że te woski zdobywają blogsferę.
    Ja jeszcze się na nie nie skusiłam, choć kilka razy miałam je już kupić. Ale może to i lepiej bo jeszcze bym się w nich zakochała i zaczęła je namiętnie kupować ;d

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój dotychczasowy faworyt to fresh cut roses. Sama jestem w szoku, bo nigdy nie przepadałam za różanymi zapacham. Jednak niedawno kupiłam trzy kolejne woski, więc korona ulubieńca może powędrować do kogoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.