Podsumowanie wrześniowej pielęgnacji włosów

27 września 2013 10 komentarzy
Chciałabym przedstawić moją wrześniową pielęgnację włosów. Równy miesiąc temu przyjrzałam się lepiej mojej pielęgnacji włosów, i postanowiłam wprowadzić pewne zmiany. W walce z wypadającymi włosami dalej przegrywam, ale pojawiły się malutkie baby hair, które niesamowicie motywują mnie dalszej „wzmożonej” pielęgnacji.

Oto jak wyglądała moja pielęgnacja we wrześniu:



Olejowanie: W tym miesiącu o raz pierwszy olejowałam włosy naprawdę regularnie- minimum 2 razy w tygodniu (zdarzało się nawet i częściej). Olej nakładam głównie na suche włosy minimum 2 godziny przed ich myciem. Często również nakładam olej na całą noc i rano myję włosy. Jeszcze nie próbowałam oleju na mokre włosy. W tym miesiącu używałam oleju rycynowego.

Mycie: Do mycia włosów używałam głównie dwóch szamponów: Garnier Ultra Doux- szampon nadający objetość- dróżdże piwne i owoc granatu oraz L’oreal Proffesionel Serie Expert, Solar Sublime. O ile L’oreal całkiem nieźle się sprawdził, tak Garnier był dla mnie totalnie przeciętny. Oby dwa produkty trafiły już do denka.

Odżywka/Maska: Po myciu nakładałam albo odżywkę Isana- Intensywna pielęgnacja z proteinami pszenicy i pantenolem- do włosów suchych i zniszczonych, albo maskę L'Oreal Professionnel, Serie Expert, Solar Sublime. Niestety odżywka Isana u mnie się nie sprawdziła (u mojego męża również) - nic specjalnego z moimi włosami nie zdziałała. Maska z L’oreala się sprawdziła, ale jako odżywka a nie, jako taka maska.

Po myciu- jeszcze mokre włosy spryskiwałam wodą brzozową z Isany (głównie skalp) oraz zabezpieczałam końcówki serum L’biotica. Woda brzozowa już mi się kończy (mam ostatnią porcję w atomizerze). Dla mnie bardzo fajny produkt, ponieważ mam włosy przetłuszczające się i dzięki niej moje włosy mogę myć nieco rzadziej. Serum na końcówki jest przeciętne, szukam czegoś lepszego.

Suplementy: Oczywiście walcząc z wypadającymi włosami nie zapominam o pielęgnacji włosów od wewnątrz. Naprawdę systematycznie (codziennie) biorę falvit, wyciąg z żeń szenia (na wzmocnienie organizmu głównie) oraz piję herbatkę ze skrzypu i pokrzywy.

Większość kosmetyków do włosów z tego miesiąca mi się skończyło, tak, więc możecie się spodziewać notki z moimi planami włosowymi na październik.






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






10 komentarzy

  1. Nie miałam nigdy tej maski L'oreal. Ciekawi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe jak na mnie zadziała ultra doux

    OdpowiedzUsuń
  3. to serum jest boskie, właśnie mi się skończyło i szukam jego następcy, ponieważ wiadomo, taki zapach szybko się nudzi i nie wiem, czy wytrzymałabym kolejne miesiące z nim , ale z pewnością wrócę - świetny produkt.
    Reszty niestety nie miałam przyjemności stosować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zaczęłam olejowanie, wszyscy są nim zachwyceni, mam nadzieję, że i moim włosom posłuży :))

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja zapominam o regularnym olejowaniu włosów. Teraz kiedy mamy już jesień będę musiała się przyłożyć do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam przetłuszczające się włosy i chyba spróbuje wody brzozowej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne te Twoje kosmetyki, muszę i ja się im bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obecnie używam rosyjskich kosmetyków do włosów i polecam :)))

    Obserwuję!!! :))
    http://justemois.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo lubie ten szampon Garnier Ultra Doux.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię kosmetyki L'oreal z serii profesjonalnej:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.