Podsumowanie listopadowych wyzwań

3 grudnia 2013 17 komentarzy
Chciałam Wam przedstawić, co udało mi się zrobić z listy wyzwań na listopad, o której pisałam tutaj. Zapraszam do lektury!



  1. Przeczytałam „Lekcje madame Chic” natomiast nie udało mi się przeczytać „Pod kopułą”. No cóż, ostatnio czytanie książek nie jest moją mocną stroną.

  1. Zapisałam się na fitness i chodzę na niego 2 razy w tygodniu (2h ćwiczeń) ale rzadko udało mi się dodatkowo ćwiczyć w domu, tak aby wyszło 3 h ćwiczeń


  1. Codziennie się malowałam, uff udało się ;-)

  1. Przygotowałam sobie nawet 21 stylizacji- miałam przy tym niezły ubaw, i zauważyłam, że mam pełno ciuchów! Muszę koniecznie jeszcze raz się przyjrzeć w ten sposób mojej szafie. Dzięki temu bez problemu można zrobić listę, tego czego nam brakuje w szafie i uniknąć bezsensownych zakupów.


  1. Projekt Próbkowy zakończony- Tutaj wyniki

  1. Nie udało mi się schudnąć 3 kg, ale dobre minus 2kg :D


  1. O SPA na szczęście nigdy nie zapomniałam, nawet czasem udało mi się zrobić coś na zapas. Mam nadzieję, że takie SPA co tydzień będzie moim nawykiem.

  1. Niestety na pewno codziennie świeczki się u mnie nie paliły, ale zdecydowanie częściej niż zwykle.


  1. W tym miesiącu starałam się obejrzeć więcej filmów i chyba się udało. Nawet raz byłam w kinie po ponad 8 miesięcznej przerwie spowodowanej nowym członkiem rodziny ;)


Ufff… Nie jest tak źle (ale zawsze mogłoby być lepiej). Dzięki tym wyzwaniom nie dałam się jesiennej chandrze oraz postarałam się w bardzo przyjemny sposób odpocząć.

A już jutro wyzwania na grudzień! :D


A Wam co udało się w listopadzie? :)





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






17 komentarzy

  1. Fajnie tak zapisywać sobie co udało się osiągnąć! Ja od grudnia postanowiłam od nowa ćwiczyć. I teraz codziennie wpisuję w kalendarzu czy ćwiczyłam czy nie - będzie to moim motywatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świeczki... Sama muszę sobie zapalić :-)

    "Pod kopułą" też nie dałam rady przeczytać. Uwielbiam Kinga, ale ta książka mnie męczyła przez 90 stron... I odpuściłam, zamieniając na "Joyland".

    Zainspirowałaś mnie do stawiania sobie takich wyzwań :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne postanowienia miałaś! Zaciekawiło mnie to 21 stylizacji. Też takie coś zrobię, bo wiecznie chodzę w jednym i tym samym (ulubiony, ciepły sweter nietoperz) i przydałoby się trochę ogarnąć. Zrobię sobie taką listę!

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba podpatrzę pomysł numer 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie fitness w grupie też by się przydał

    OdpowiedzUsuń
  6. brawo, podziwiam wytrwałość :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, świetnie, że udało Ci się tyle osiągnąć. To bardzo motywujące! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa jestem grudniowych wzywań :) ehh też muszę 3 kg schudnąc.. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. brawo :D gratuluję wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uuuch zazdroszczę straconych kg :D

    OdpowiedzUsuń
  11. I agree with your thoughts here and I really love your blog! Ive bookmarked it so that I can come back & read more in the future.
    jeux cuisine

    OdpowiedzUsuń
  12. Zrealizowałaś mnóstwo celów! :) Gratki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba też powinna robić sobie takie podsumowania. Też ćwiczę, ale na siłowni. Chociaż w domu jest rowerek, a w necie Chodakowska, trudno było mi się zmusi do regularnych ćwiczeń. Teraz jest łatwiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pomysł do mobilizacji :) ja też staram się na nowo wdrożyć grupowy fitness raz w tygodniu bo na basen chodzimy z M. 2 x w tygodniu już od kilku mies.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się pomysł takiego planu na najbliższy miesiąc :) Chyba sobie zrobię kilka postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobrze Ci to wszyło i gratuluję -2 kg :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.