L’biotica Biovax Intensywnie regenerujący szampon do włosów słabych ze skłonnością do wypadania

24 lutego 2013 16 komentarzy

Tutaj KLIK możecie znaleźć informację producenta o tym szamponie oraz o jego składzie.

CENA: ok. 20 zł (bez promocji)

POJEMNOŚĆ: 200 ml

WYDAJNOŚĆ: całkiem wydajny, aczkolwiek nie stosuję go dosyć często, maksymalnie 2 razy w tygodniu

DOSTĘPNOŚĆ: apteka

KONSYSTENCJA: dosyć gęsta jak na szampon

ZAPACH: bardzo przyjemny, delikatny (mnie się podoba)

DZIAŁANIE: Ja zauważyłam efekt już po pierwszym użyciu. Włosy stały się lekkie, „lejące się”, gładkie i miękkie. Ogromny plus za to, że nie obciąża włosów. Co prawda, myję włosy raz w tygodniu szamponem z SLS’ ami, aby je oczyścić, ale ten szampon dobrze nawilża je. Ciężko mi się odnieść do tych „mocnych, zdrowych włosów z mniejszą skłonnością do wypadania”, ponieważ trudno to stwierdzić obiektywnie. Od jakiegoś czasu już nie wypadają mi włosy garściami i być może jest to dzięki temu szamponowi między innymi.  

APLIKACJA: nie ma SLS’ów więc nie pieni się super (tak jak lubię), ale nie jest źle

PODSUMOWANIE: Na pewno polecam osobom, które zwracają uwagę na skład, jest bardzo łagodny, a mimo to spełnia rolę szamponu. Ogólnie jestem z niego zadowolona, możliwe, że do niego wrócę, albo wypróbuję czegoś podobnego tej marki. Ja nie zauważyłam, aby plątał włosy- ale zawsze stosuję go w duecie z maską.

4/5



Haul: Lakiery Essie- Promocja

22 lutego 2013 29 komentarzy
Długo myślałam nad zakupem jakiegoś lakieru Essie. Trochę odstraszała mnie cena, później gdy już chciałam coś wybrać, to nie mogłam zdecydować się tylko na jeden kolor. Jak tylko zobaczyłam, że w Superpharm jest promocja: "Kup 2 lakiery Essie a 3 dostaniesz za 1 gr"- nie mogłam się oprzeć. Niestety promocja ta się skończyła, była do 13.02. A teraz nowe lakiery stoją na półce i cieszą moje oczy. 

Od lewej:
21- Flawless
44- Bahama mama
98- Turquoise & caicos

 A tak dziś na moich paznokciach prezentuje się  98- Turquoise & caicos: 


To co wyróżnia lakiery Essie to fajne, pastelowe kolory oraz szeroki ich wybór. Bardzo przyjemna konsystecja, bardzo łatwo się nimi maluje. Czynność tą również ułatwia szeroki pędzel. Jedyny minus (na pierwszy rzut oka) to to, że należy paznokcie pomalować dwoma solidnymi warstwami- a i tak mogą zdarzyć się jakieś lekkie prześwity. Jeszcze na razie nie sprawdziłam trwałości- ale dam Wam wkrótce znać.


Chciałabym również przypomnieć Wam o ROZDANIU


Lirene- krem ochronny daktylowy- sucha skóra

18 lutego 2013 9 komentarzy

Przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych kremów do rąk, a mianowicie krem Lirene daktylowy. Dość długo już u mnie gości, głównie miałam go w pracy. Praca przy komputerze sprawia, że muszę kremować ręce kilka razy w ciągu dnia, zwłaszcza w zimę. No i niestety stawiam kremom do rąk wysokie wymagania, które nie łatwo jest sprostać.


OPIS PRODUCENTA:

Unikalna formuła kremu intensywnie odżywia i nawilża skórę, zabezpieczając dłonie przed ponownym wysuszeniem. Zawarty w kremie wyciąg z daktyla tworzy na skórze naturalną osłonę, która chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, takich jak min. detergenty i chlorowana woda.




SKŁAD:

Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Isododecane, Glyceryl Stearate SE, Stearic Acid, Isopropyl Palmitate, Triethalonamine, Sodium Polyacrylate, Allantoin, Phoenix Dactylifera (Date) Fruit Extract, Citric Acid, Methylparaben, Phenoxyethanol, Diazoilidinyl Urea, Propylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Citronellol.


MOJA OPINIA:


 Plusy:


 + ładnie pachnie, dość orginalny/ ciekawy zapach
+ wydajny
+ dobrze i szybko nawilża,
+ niska cena
+ duże opakowanie, 100 ml
+ przyjemna konsystencja
+ szybko się wchłania
+ nie klei się
+ dostępność


Minusy:

- szata graficzna opakowania (tak czepiam się, lubię ładne kosmetyki ;))

Reasumując polecam go jak najbardziej! Urzekł mnie przede wszystkim szybkim wchłanianiem i zapachem. Po aplikacji kremu spokojnie możemy wrócić do pracy (nie zostawia śladów na myszce czy klawiaturze). Zapach stał się swego rodzaju moim uzależnieniem. W natychmiastowym tempie nawilża dłonie i pozostawia je aksamitne. Co prawda nigdy nie miałam problemów z bardzo przesuszoną skórą dłoni, tak, więc nie wiem czy działa w warunkach ekstremalnych. Ja osobiście chętnie do niego wrócę.

A Wy macie swój ulubiony krem do rąk?

Rozdanie! 15.02 - 07.03

15 lutego 2013 41 komentarzy

Witam Wszystkich!

Oto już jestem z rozdaniem dla Was z okazji pierwszych urodzin mojego blog’a.

Nagrody to:
- Tusz do rzęs Bourjois- Volume Glamour Maskara Ultra- Volumateur
- Lakier do paznokci- Miss Sporty- 151
- Puder w kompakcie- Synergen- 03 Three
- 2 pary kolczyków- zrobionych przeze mnie



1. Aby wziąć udział w Rozdaniu należy spełnić kilka warunków ( 1 los ):
      1.a. Być publicznym obserwatorem mojego bloga
      1.b. Podać adres e-mail
      1.c. Odpowiedzieć na pytanie: „ Czego Ci brakuje na moim blogu?”
 2. Aby zwiększyć swoje szanse można
      2.a. Dodać blog do blogrolla - 2 losy
      2.b. Dodać info o rozdaniu w basku bocznym lub poście - 2 losy
 3. Fundatorem nagrody jestem Ja, prowadząca blog elpiss87.blogspot.com
 4. Wszystkie przedmioty są nowe i nieużywane.
 5. Rozdanie trwa od 15. lutego 2013 do 7. marca 2013 do godz. 23:59.
 6. Zwycięzca zostanie wybrany w przeciągu 7 dni.
 7. Zwycięzca zostanie poinformowany mailowo oraz na blogu o wygranej
 8. W razie braku odpowiedzi od Zwycięzcy w ciągu 3 dni od ogłoszenia wyników, wylosuję kolejną osobę.
 9. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu.
 10. Jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, w razie wygranej potrzebna jest zgoda rodziców.
 11. Nagroda może zostać wysłana tylko na teren Polski
 12. W Rozdaniu można zgłosić się tylko raz.
 13. Zgłoszenie się do wzięcia udziału w rozdaniu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu.
 14. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

W komentarzu napisz:
Obserwuję jako:
e-mail:
Blogroll: tak/nie (link)
Notka: tak/nie (link)
Pasek boczny: tak/nie (link)

Odpowiedź:

Urodziny bloga! ! !

12 lutego 2013 9 komentarzy
Witam Was wszystkich!
Źródło
Chciałam Was poinformować, że mój blog ma pierwszy rok! Jestem z siebie dumna, że dałam radę :)
No i oczywiśćie chciałam podziękować Wam, bo bez Was tego bloga by nie było! Dzięki Wam rozwijam swoją pasję i miło spędzam czas! Jesteście nieocenione!

Na podsumowanie trochę statystyk:

Odwiedziło mnie: 3692
Zostawiliście komentarzy: 402
Obserwuje mnie: 66 osób
Napisałam tylko 32 posty

Z okazji pierwszego roku tego bloga zorganizuję już wkrótce ROZDANIE. Bądźcie czujne! :)

A ja życzę sobie więcej wytrwałości i systematyczności w tworzeniu :)

Pozdrawiam! ! !

Moja niewielka kolekcja błyszczyków i szminek

7 lutego 2013 35 komentarzy

Ostatnio uporządkowywałam moje kosmetyki do make up’u i zauważyłam, że w porównaniu do niektórych bloggerek mam skromną kolekcję mazideł do ust. Mnie jak najbardziej ta kolekcja satysfakcjonuje i opieram się przed kupnem nowych. Generalnie to mam problem z uzywaniem systematycznym czegoś do malowania ust. Nie lubię tego, gdy coś przykleja mi się do ust (najczęściej włosy), albo zapominam w ciągu dnia poprawić usta. No cóż, takie moje małe wyzwanie na ten rok- zużyc kilka błyszczyków/ szminek do końca! ;)

A oto jak się ta kolekcja prezentuje:

1). Sensique nr 1- poziomka. Uwielbiam smak
2). Essence Glossy lipbalm- Juicy melon. Uwielbiam smak, używam go samodzielnie, albo na jakąś kolorową szminkę.


A tak mniej więcej prezentują się kolory:



3). Essence Stay with me 03 Candy Bar.
4). Bell Air Flow nr 13


A tak mniej więcej prezentują się kolory:


Szminki w kolorach nude, takie na co dzień:



5). Rimmel- 070 Airy Fairy- wszystkim znana i dość lubiana
6). Oriflame- Nude Pink
7). Essence- 55 Coralize me!
8). Miss Sporty- 020 Strip-Tease. Moja ulubiona!

 No i takie na specjalna okazje, bardziej odważne:



9). Oriflame- Desert Rose
10). The Body Shop- nr 52
11). Avon- First Date- to jest chyba najmniej trafiony kolor przeze mnie, ale z błyszczykiem jakoś daje rade.

Póki, co staram się wyrobić w sobie nawyk używania tego typu mazidełek, dlatego raczej nie inwestuję w lepsze marki, bo boję się, że kupię, odłożę i tak sobie przeleżą termin ważności…

Dalej zachęcam do brania udziału w mojej króciutkiej ankietce :D każdy Wasz głos jest dla mnie ważny :)

Pozdrawiam 

Zużycia z grudnia i stycznia

3 lutego 2013 17 komentarzy
Czas na podsumowanie moich zużyć. Nie było tego wiele, dlatego połączyłam dwa miesiące. Tak czy siak, wypadło ono bardzo mizernie. W lutym obiecuję poprawę :) a teraz do rzeczy:

Orginal Source- Bath Foam- Mango & Macadamia



To moja pierwsza przygoda z Orginal Source, ale całkiem udana przygoda.
Bardzo przyjemny płyn do kąpieli. Zapach dość egzotyczny, dobrze się pienił. Średnio wydajny. Jak wpadłam w szał kąpielowy zużyłam go w ciągu kilku tygodni. Na pewno jeszcze przetestuję kolejne zapachy tej firmy, do tego zapachu, możliwe, że nie wrócę. Pomimo wszystko POLECAM, bardzo przyjemny kąpieloumilacz.
Teraz w Biedronce będzie promocja na żele pod prysznic tej firmy- na pewno się skuszę :)




Avon- Sences for him- Amazon



Mój kolejny żel pod prysznic z Avonu. Korzystam szczególnie gdy są one w promocji, wtedy duże opakowania się najlepiej opłacają. Pomimo, że jest to zapach dla mężczyzn, ja również z niego korzystałam, bo uwielbiam ten zapach. Jest mega orzeźwiający. Dość wydajny, nieźle się pienił. Zapach towarzyszy niestety tylko podczas prysznica, nie utrzymuję się długo na skórze, ale od czego są balsamy ;) Jak najbardziej POLECAM




Joanna- Z apteczki babuni- Odżywka do włosów wzmacniająca- Szałwia i rozmaryn


Pierwsze co mnie urzekło w tej odżywce to zapach. Wiem, że nie wszystkim przypadł do gustu, ale dla mnie jest niesamowity. Ale tu jakby kończą się jej plusy, ponieważ jej konsystencja jest dość rzadka, tak więc średnio z wydajnością. Dobrze się rozprowadza i można ją wykorzystać do pierwszego O, jeśli ktoś stosuję metodę OMO. Niestety super wzmacniająca nie jest, włosy jak wypadały tak wypadają. Może obciążać włosy przetłuszczające się. Jeśli do niej powrócę, to tylko ze względu na zapach. MOŻE BYĆ




Garnier- Intensywna pielęgnacja- Skóra normalna i odwodniona 


Dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na ciele. I tu się plusy kończą. Wcale super nie nawilża- a już na pewno nie skórę odwodnioną. Są zdecydowanie lepsze balsamy i to tej samej marki. Odstraszającą rzeczą w tym balsami jest również zapach, albo raczej jego brak, który po pewnym czasie zaczyna drażnić. O tym balsami możecie poczytać również tutajZdecydowanie NIE POLECAM





Carmex- Cherry Lip Balm

Co sądzę o tym balsamie mogłyście się dowiedzieć tutaj. Powtarzać się nie będę. Zdania nie zmieniłam. Za dużo ciekawszych pomadko- balsamów na mnie czeka, żebym marnowała czas na Carmexa. Gwoździem do trumny dla niego był fakt, że bardzo ciężko go zużyć do końca, ze względu na opakowanie. Zdecydowanie mogłoby być go mniej i główka do aplikacji powinna być mniejsza, a opakowanie bardziej elastyczne.  NIE POLECAM

Carea- Płatki kosmetyczne do skóry wrażliwej

Myślę, że tych płatków nikomu nie trzeba przedstawiać. Dużo osób jest z nich zadowolona, ja również. To już któreś z kolei moje opakowanie, z racji, że często bywam w Biedronce (mam do niej najbliżej)to właśnie po nie sięgam. Płatki Cleanica są zdecydowanie za drogie, te Carea w super cenie, nie rozdwajają się, nie pozostawiają włókienek, nadają się do zmywania paznokci. Teraz będzie na nie promocja, za dwa opakowania- trzecie gratis. Na pewno się skuszę, uwielbiam mieć płatki na zapasie- bo dość szybko się kończą. POLECAM


A jak Wasze zużycia? (Na pewno lepsze od moich :( ) Chciałabym Was również zachęcić do głosowania w ankiecie, którą umieściłam obok.

Pozdrawiam !






SZABLON BY: PANNA VEJJS.