L'Oreal Professionnel, Serie Expert, Solar Sublime- szampon i maska

30 sierpnia 2013 12 komentarzy
Czas wakacji i lata uważam za zakończony. Dlatego przychodzę do Was z recenzją szamponu i maski, produktów, które towarzyszyły mi przez całe lato, po raz kolejny. Wiem, że większość z Was jest po urlopach, ale może nie jest jeszcze za późno na zakup tych kosmetyków, ewentualnie, może moja recenzja przyda Wam się w przyszłym roku. 


Zestaw ten kupiłam za ok. 66 zł na allegro. Stacjonarnie jest zdecydowanie drożej. 
 
Szampon: 250 ml
Maska: 200 ml
 
Już jakiś czas temu zauważyłam, że jesieniami moje włosy są pozbawione blasku, cieńsze, bardziej wypadają. Doszłam do wniosku, że przyczyną tego może być brak ochrony włosów podczas upalnego lata, oraz intensywnych kąpieli morskich podczas urlopu. Ciężko jest dostać na polskim rynku coś, co dobrze chroniłoby włosy przed słońcem. Przeszukałam internet i znalazłam. Zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać.
 
Zestaw ten wypróbowałam zarówno podczas tygodniowego pobytu na Korfu (dwa lata temu), oraz wakacji w mieście (w tym roku). 
 
Ciężko mi opowiedzieć o tych produktach z osobna, używałam ich razem, tak więc będę się wypowiadać o zestawie. 
 
Na samym początku urzekł mnie zapach. Intensywna brzoskwinia. Zapach jest przyjemny, ale po dłuższym stosowaniu może trochę znudzić. Szampon nie ma nadzwyczajnej konsystencji, natomiast maska jest bardzo gęsta, przypominająca masło do ciała. Szampon dobrze wymywa piasek z włosów czy sól, wszelkie zanieczyszczenia. Jest delikatny, nie podrażnia, pozostawia włosy przyjemne w dotyku. Maskę bardzo łatwo się aplikuje. Jest bardzo wydajna. Działa błyskawicznie, po 3 minutach można już ją zmyć. Po umyciu włosy są sypkie, lekkie, sprężyste, miękkie, przyjemne w dotyku, ładnie pachną. Najbardziej podoba mi się fakt, że nie obciąża moich szybko przetłuszczających się włosów. Niebywałym plusem jest to, że dzięki tej serii włosy nie są rozjaśnione przez słońce, ani wysuszone po wakacyjnym wyjeździe. Dzięki temu zestawowi, włosy pozostały w lepszej kondycji. Uważam jednak, że lepiej się przydaje nad morzem, gdy jest więcej szkodliwych czynników, wtedy można bardziej docenić działanie tej dwójki. 
 
Minusem na pewno jest słaba dostępność oraz wysoka cena
 
A Wy jakie produkty do ochrony włosów latem polecacie?


Haul: Moje sierpniowe zdobycze

28 sierpnia 2013 36 komentarzy
Dziś chciałam przedstawić Wam moje sierpniowe zakupy. Przeważa pielęgnacja włosów, ponieważ muszę lepiej się na niej skupić, ale wiecie to już z poprzedniego posta.

Pielęgnacja włosów:


Już od jakiegoś czasu myślałam o tym olejku łopianowym, ten jest stricte do włosów wypadających. Mam nadzieję, że dzięki niemu uda mi się trochę zahamować wypadanie włosów. Natomiast eliksir wpadł do koszyka przypadkiem, uwielbiam kosmetyki łatwe w użyciu (eliksir ma atomizer), również jest przeciw wypadaniu włosów. Tym eliksirem zamierzam zastąpić dotychczas stosowaną wodę brzozową.

Natura

Green Pharmacy- Eliksir ziołowy do włosów, wzmacniający, przeciw wypadaniu
Green Pharmacy- Olejek łopianowy ze skrzypem polnym

Kończy mi się obecny szampon. Dzięki blogom włosomaniaczek wybrałam dwa szampony o prostych składach, bez silikonów. Odżywka z Garniera była mi polecana przez kilka osób, więc też po nią sięgnęłam. Przyda się do drugiego O. 

Tesco
Joanna- Naturia, szampon z pokrzywą i zieloną herbatą
Garnier- Ultra Doux- odżywka pielęgnacyjna- olejek z awokado i masło karite
Barwa Ziołowa- Szampon Skrzyp polny

Pielęgnacja twarzy:

Jeśli chodzi o moją pielęgnację twarzy to się nie zmienia. Sięgam ponownie po 3 kroki, tym razem w większych wersjach. Mam nadzieję, że długo mi posłużą, ponieważ są niezwykle wydajne. W moje ręce trafiła nowa wersja DDML, czyli ta lepiej wchłaniająca się. Ciekawa jestem czy rzeczywiście lepiej będzie się sprawdzać.

Douglas
3 kroki Clinique-do cery mieszanej w stronę suchej:liquid facial soap mild, clarifying lotion 2,ddml +

Makijaż:

Nie byłabym sobą gdyby w moje ręce nie trafiło coś z makijażu . Ta kredka powszechnie jest polecana na YT, i ostatnio widzę ją w każdym makijażowym tutorialu, tak więc ciężko było mi się oprzeć.

Douglas
NYX- kredka do powiek- 604 Milk Lait


Jak się u Was sprawdziły powyższe kosmetyki? 

Nie jestem włosomaniaczką, ale…

23 sierpnia 2013 27 komentarzy
W ciąży nie miałam żadnych problemów z włosami. O wypadaniu włosów zapomniałam na ponad rok. Nigdy nie dbałam przesadnie o włosy, szampon przeważnie z SLS, jakaś tam odżywka, maska od czasu do czasu. Jak mi się przypomniało to zastosowałam serum na końce i ewentualnie wodę brzozową. Wszystko oczywiście niesystematycznie.

Źródło


Kilka miesięcy po porodzie cała sytuacja z moimi włosami się odmieniła. Włosy zaczęły mi ze wzmożoną intensywnością wypadać. Z tego powodu postanowiłam usystematyzować moją pielęgnację. I taki oto mam plan:

  • Będę olejować włosy- przynajmniej raz w tygodniu przed myciem. Do tego celu mam zamiar użyć: oleju rycynowego, olejku Babydream für mama, Alterra olejek pielęgnacyjny, Granat i Awokado

  • Powrócę do metody OMO. W tym celu muszę zakupić jakąś fajną odżywkę.

  • Powrócę do picia pokrzywy i skrzypu polnego- przynajmniej raz dziennie.

  • Będę jeść więcej warzyw i owoców.

  • Będę regularnie zażywać suplementy diety.

  • Kupię dobre serum do zabezpieczania końcówek.


Co sądzicie o moim planie dbania o włosy? Może jesteście w stanie mi coś doradzić, jakiś fajny produkt do włosów?

49 przypadkowych faktów o mnie

18 sierpnia 2013 18 komentarzy
Z racji, że byłam na urlopie (w zasadzie dalej jestem) to dopiero teraz mam czas, aby też zrobić tag 50 faktów o mnie. Żeby było oryginalnie to napiszę tych faktów tylko 49. Nie przynudzam- zaczynamy!



  1. Jestem jedynaczką.
  2. Zawsze chciałam mieć rodzeństwo- oczywiście starsze.
  3. Panicznie boję się żab.
  4. Uwielbiam latać samolotem.
  5. Bardziej od czytania wolę kupowanie książek.
  6. Uwielbiam sushi. Mogłabym je jeść codziennie.
  7. Jestem uzależniona od chipsów i frytek.
  8. Jeśli kawa to tylko z mlekiem.
  9. Przez 4 lata nosiłam stały aparat ortodontyczny- miałam okropnie krzywe zęby.
  10. Przeszkadza mi fakt, że mam bardzo popularne imię.
  11. W swoje 14 urodziny spaliłam kuchnie. Robiłam sobie frytki, i o nich zapomniałam.
  12. Swego czasu byłam uzależniona od grania w Simsy.
  13. Urodziłam się 13 tego- i uwielbiam tą cyfrę.
  14. Nie cierpię dotykać surowego mięsa.
  15. Nie palę papierosów i nigdy tego robić nie będę. Nienawidzę tego smrodu!
  16. Byłam przekonana, że urodzę syna- oczywiście urodziłam córcię :D
  17. Mój pierwszy tusz kupiła mi babcia- miałam wtedy 10 lat. Malowałam rzęsy oczywiście po kryjomu przed rodzicami.
  18. Jak byłam mała moją ulubioną zabawą było ubieranie się, układanie ubrań w szafie i przymierzanie ubrań mamy.
  19. Nie mogę z mamą wymieniać się ani butami, ani ubraniami. Mamy zupełnie różne rozmiary i sylwetki.
  20. Chciałabym być perfekcyjną panią domu.
  21. Nie umiem chodzić na obcasach.
  22. Uwielbiam ciszę i spokój.
  23. Nie potrafię korzystać z telefonów dotykowych.
  24. Od ponad dziesięciu lat kupuję, co roku kalendarz, w którym wszystko planuję.
  25. Walczę ze słomianym zapałem. Oczywiście bez skutecznie.
  26. Nie jestem systematyczna.
  27. Lubię chodzić boso.
  28. Uwielbiam seriale.
  29. Nie znoszę polskiej kuchni.
  30. Zazdroszczę mężowi długich rzęs.
  31. Zawsze gdy się ładnie ubiorę muszę się zaraz ubrudzić.
  32. Lubię punktualność, nie cierpię na kogoś czekać.
  33. Przez niecały rok pracowałam w gastronomii i nie mogłam malować paznokci- to było dla mnie cierpienie.
  34. Nie lubię załatwiać spraw przez telefon, nie przez telefon też nie.
  35. Od 3 lat nie farbuję włosów.
  36. Stresuję się, gdy muszę iść w jakieś miejsce pierwszy raz.
  37. Gdy muszę wziąć się za jakąś dłuższą czynność- robię to zawsze o pełnej godzinie.
  38. Nie lubię się pakować, ale jeszcze bardziej rozpakowywać.
  39. Za dużo przeklinam.
  40. Chciałabym mieć własny styl ubierania, ale nie mam, i nie podoba mi się w jaki sposób się ubieram.
  41. Z wykształcenia jestem nauczycielem (ale nie pracuję w zawodzie), mimo, że zarzekałam się, że nigdy tego nie zrobię.
  42. Miałam kiedyś swojego fotobloga.
  43. Bardzo rzadko piję herbatę.
  44. Nienawidzę jak ludzie piszą słowo nienawidzę osobno! Do jasnej ciasnej to wyjątek i piszemy razem!!!
  45. Jestem śpiochem, leniem i jestem wiecznie zmęczona.
  46. Jestem dawcą krwi.
  47. Lubię mieć pobieraną krew, ale nie znoszę widoku krwi.
  48. Mimo, iż mam prawo jazdy to bardzo rzadko jeżdżę samochodem.
  49. Walczę z natręctwem to parzystych cyfr i poprzestaję na 49 faktach o mnie.

Pozdrawiam Was serdecznie z mojego urlopu- czekajcie cierpliwie na kolejne posty i niebawem do Was wrócę.



Flos Lek: Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i chabrem (bławatkiem)

13 sierpnia 2013 19 komentarzy
OD PRODUCENTA:

"Działa jak kompres. Dzięki zawartości wyciągu ze świetlika lekarskiego szybko zmniejsza nadwrażliwość na światło, łzawienie oraz uczucie zmęczenia, pieczenia oczu, Ekstrakt z chabru bławatka łagodzi podrażnienia oraz wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwalergiczne.

Wypoczęte, zdrowe okolice oczu bez podrażnień i obrzęków."

SKŁAD:
Aqua, Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Centaurea Cyanus Flower Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Panthenol, Butylene Glycol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Glucose, Salvia Officinalis Leaf Extract, Althaea Officinalis Root Extract, Triethanolamine, Carbomer, Decylene Glycol



MOJA OPINIA:

Stosuję ten żel rano i wieczorem, już od dłuższego czasu. Dużo czasu spędzam przed komputerem, więc moje oczy często były zaczerwienione i podrażnione. Kupiłam ten żel, ponieważ myślałam, że upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli będę miała nawilżoną okolice oczu, oraz przyniosę ulgę zmęczonym oczom. Niestety nic bardziej mylnego. Tym żelem nie jesteśmy w stanie zastąpić codziennego kremu pod oczu. Uwaga! Po dłuższym stosowaniu ten żel nawet wysusza okolicę pod oczami.

Efekt chłodzenia i łagodzenia jest krótkotrwały. Nadaje się pod makijaż. Jest on fajną alternatywą dla kropi do zmęczonych oczu. Niestety na pewno dodatkowo nie dba o okolice oczu, musimy przy nim jeszcze stosować odpowiedni krem. Moim zdaniem nie robi nic złego, ani nic dobrego. Taki przeciętniak. Już nie mogę się doczekać kiedy się skończy. Nie kupię go ponownie.  Nie mogę nazwać go bublem, ponieważ poniekąd spełnia obietnice producenta.

-wydajny
-tani
-szybko się wchłania
-nie roluje
-bez parabenów
-nie podrażnia
-bez zapachu
-bezbarwny żel


Cena: 7,60 zł/ 15 ml

14 rad, które pomogą Ci zaoszczędzić kilka złotych.

10 sierpnia 2013 27 komentarzy
Nie stać Cię na wymarzony kosmetyk? Od dziś będziesz mogła sobie na niego pozwolić. Przeczytaj kilka moich porad, a za kilka miesięcy, będziesz się cieszyć z nowiutkiego kosmetyku.

Źródło

  1. Przejrzyj zapasy swoich kosmetyków. Naprawdę potrzebujesz 10 szamponów? Jesteś w stanie je wszystkie zużyć przed końcem terminu ważności? Jeśli nie, sprzedaj część, zaoszczędzoną kasę włóż do skarbonki.
  2. Przejrzyj szafę z ubraniami, na pewno w połowie ubrań nie chodzisz- sprzedaj!
  3. Od dziś kupujesz tylko te kosmetyki, które Ci się skończyły.
  4. Uwierz mi nie potrzebujesz kolejnego, różowego lakieru do paznokci. Biorąc pod uwagę, że rok ma 365 dni, Ty masz 50 lakierów do paznokci. Średnio malujesz paznokcie, co 3-4 dni, to dany lakier na paznokciach będziesz mieć 1-2 w roku.
  5. To samo tyczy się cieni do powiek. Nikt nie zauważy różnicy (a na pewno nie Twój facet) między kilkoma odcieniami brązu czy fioletu. Spokojnie wystarczy Ci jedna paleta, którą wyczarujesz kilkanaście makijaży. Poza tym, kiedy ostatnio skończyłaś cień do powiek?
  6. Za kosmetyki płacisz tylko gotówką. Co miesiąc wypłacaj określoną sumę- włóż do specjalnej przegródki w portfelu. Gdy przekroczysz tą sumę już nie wolno Ci niczego więcej kupować.
  7. Porozglądaj się za dodatkową pracą. Pierwsze zarobione pieniądze odłóż na to, o czym najbardziej marzysz. Ja udzielam korepetycji. W ten sposób zarobione pieniądze wkładam do specjalnego portfela.
  8. Nie kupuj pod wpływem chwili. Przemyśl kilkakrotnie czy aby na pewno dany kosmetyk jest Ci potrzebny.W tym celu wyjdź ze sklepu, pójdź do domu, przeczytaj kilka recenzji, aby zapał minął.
  9. Nie kupuj kosmetyków w sieci! Bo to uzależnia. Poza tym nie zawsze uda Ci się trafić z zapachem, kolorem itd.
  10. Stawiaj na jakość a nie na ilość.
  11. Załóż konto oszczędnościowe. Gdy na koniec miesiąca zostanie Ci troszkę nadprogramowych groszy, wpłać na to konto. Liczy się każda złotówka.
  12. Rób podsumowanie na koniec miesiąca, na co i ile wydałaś pieniędzy. Przemyśl czy wszystkie zakupy były udane i czy każdy produkt był Ci koniecznie niezbędny.
  13. Planuj wszystkie zakupy z wyprzedzeniem. Przygotuj się do nich. Zrób listę. Nie kupuj czegoś tylko, dlatego bo jest w promocji.
  14. Przejrzyj stałe wydatki. Na pewno jest Ci potrzebny taki wysoki abonament? Wykorzystujesz go? Ile kanałów w tv oglądasz? Kolejny bilet miesięczny na komunikacje miejską? A może przesiądziesz się na rower?


To jest mój osobisty program oszczędzania. Dzięki niemu wszystkie moje „zaskórniaki” staram się przeznaczyć na dobre, sprawdzone kosmetyki (czasem nieco droższe). Nie mam kilku bronzerów, czy podkładów. Staram się zużywać do końca także kosmetyki kolorowe.

Recenzja: AVON NAIL EXPERTS liquid freeze

8 sierpnia 2013 19 komentarzy
Dziś pozostanę w tematyce lakierów do paznokci. Tym razem przedstawię Wam wysuszacz do lakieru w spray'u z Avonu. Zanim wzięłam się za recenzję, przeczytałam o nim, co nieco na wizażu i jestem trochę zdziwiona, zupełnie odmiennymi zdaniami na temat tego produktu.

Generalnie produkt ten ma wysuszać lakier w 30 sekund. No i tu jest pies pogrzebany, bo prawie w ogóle nie przyspiesza tego wysychania. Po kilku godzinach od pomalowania paznokci nadal możemy przez przypadek zepsuć sobie manicure.

Po spryskaniu paznokci tymże spray’em mogą tworzyć się nieestetyczne pęcherzyki na lakierze.

Produkt ten ładnie pachnie. Jest łatwy w aplikacji, aczkolwiek należy uważać, aby nie popryskać nim wszędzie dookoła, ponieważ jest tłusty. Mnie osobiście ta tłustość się podoba. Dzięki niej nawilżamy i pielęgnujemy sobie skórki.

Podsumowując- jeśli chodzi o główne założenie tego produktu- to jest to bubel, który prawie w ogóle nie wysusza lakieru. Natomiast zużyję go do końca (jest bardzo wydajny), w celu natłuszczenia skórek.



Ja go kupiłam za 12.99 (50 ml). Pewnie są na niego różnego rodzaju promocje (nie śledzę na bieżąco). Nie polecam, znam lepsze wysuszacze, i nie kupię go ponownie.

Nail Inc- brook street

5 sierpnia 2013 32 komentarze
10 ml / 55zł
Dziś pokażę Wam paznokcie pomalowane lakierem Nail Inc- kolor: brook street. Lakier ten znajdował się w lipcowym Glossyboxie. Muszę przyznać, że jestem zadowolona z tego lakieru.
Według producenta:
"Lakier do paznokci Nails INC charakteryzuje się doskonałą trwałością i wyjątkowym połyskiem, a przy tym łatwo i dokładnie pokrywa płytkę paznokcia. Koralowy odcień lakieru wpisuje się w najnowsze trendy obowiązujące tego lata."

Moja opinia:
Jeśli chodzi o trwałość- jest raczej standardowa. Rzeczywiście jeśli chodzi o połysk, jest on dość mocno widoczny (na zdjęciu są dwie warstwy bez top coat'u). Bardzo fajne krycie, nie smuży, po dwóch warstwach nie ma prześwitów. Kolor jednak ten nie nazwałabym koralowym. Jak można zauważyć kolor ten jest bardziej różowy niż pomarańczowy, więc nazwałabym go malinowy. Ale jak kto woli:) Podsumowując: podoba mi się blask lakieru, krycie, kolor, szybkie wysychanie. Natomiast uważam, że nie jest wart swojej ceny. Jednak cieszę się, że miałam okazję się o tym przekonać.


Lubicie takie kolory na lato? Co sądzicie o tym lakierze?

Recenzja: Dermika- maseczka multiwitaminowa- ukojenie

3 sierpnia 2013 26 komentarzy
Pisałam Wam tutaj o tym, że ciągle próbuję się zmobilizować do robienia regularnego maseczek. Ale nadal mi to nie wychodzi. Mimo, że poczyniłam w ostatnim miesiącu całkiem duże postępy, to dalej do ideału 8-10 maseczek miesięcznie mi daleko.

Dziś chciałabym Wam przedstawić maseczkę firmy Dermika, którą ostatnio udało mi się zrobić.


OD PRODUCENTA:


"Bardzo łagodna, kremowa maseczka o szybkim działaniu, z kompleksem kojącym, na twarz i szyję. Stanowi szybką pomoc dla skóry o zwiększonej wrażliwości i skłonnej do alergii. Działa kojąco, odżywczo, nawilżająco, łagodzi zaczerwienienia i inne objawy podrażnień. Regeneruje naskórek, co poprawia jego odporność na czynniki zewnętrzne. Cera błyskawicznie nabiera świeżości i blasku, staje się miękka i jedwabiście gładka."



MOJA OPINIA:


Ta maseczka jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Jest bezzapachowa, dzięki temu zmniejsza ryzyko podrażnień. Jest kremowa i rzeczywiście łagodna. W ogóle mnie nie podrażniła. Skóra po niej stała się mocno nawilżona, bez efektu przetłuszczenia. Największym zaskoczeniem było dla mnie, że delikatnie złagodziła zaczerwienia w okolicy nosa. Cera na prawdę nabrała świeżości, miękkości, stała się promienna, delikatna i gładka. Aby uzyskać taki efekt, należy pamiętać, żeby jej nie zmyć wodą, a wytrzeć wacikiem, tak jak poleca producent. Wtedy na twarzy zostaje taka delikatna warstwa produktu, która utrzymuje nawilżenie. Polecam użyć jej przed jakimś ważnym wyjściem zamiast kremu nawilżającego. Na pewno sprawdzi się u wszystkich typów cery.

Jedynym minusem moim zdaniem jest cena. Za 10 ml płacimy około 5 zł. Będę powracać do tej maseczki sporadycznie, najczęściej gdy będę potrzebowała ukojenia.

Ostatnio cierpię na brak weny. Może polecicie jakiś temat, o którym chciałybyście przeczytać?






SZABLON BY: PANNA VEJJS.