6 czynników, które powodują niechęć do blogowania, czyli drugie urodziny bloga

11 lutego 2014 31 komentarzy


1.     Żebranie o darmowe produkty
- Bo jak inaczej można nazwać żerowanie na darmowy żel pod prysznic czy maseczkę do twarzy za 5 zł. Blogi kosmetyczne nagle przeistaczają się w blogi lajfstajlowe, aby móc napisać o darmowym kalendarzu, herbacie, czy naklejkach na cycki, co to niby stanik imitują. Posty z darmoszkami poganiają posty z paczuszkami.

2.     Ciągle te same przewijające się wątki
-Firmoo, eFoxcity, Romwe, Choies, BingoSpa itd., itd.

Albo w ciągu tego samego dnia, jakby się wszystkie blogerki umówiły i pisały o tym samym szamponie, olejku, czy odżywce. Szkoda, że tych samych zdjęć nie wrzuciły. Już nie wierzę w recenzje co niektórych blogerek, gdzie widzę współpracę za współpracą. Wolę zajrzeć na wizaż. Jak to jest możliwe, że jedna osoba może w ciągu miesiąca napisać 30 recenzji, w tym o 5 balsamach do ciała. Sama tego wszystkiego używała? A może recenzja jest aż po jednym stosowaniu? Albo angażowanie mamy do recenzji, bo akurat blogerka dostała krem 45+ no i trzeba się z recenzji wywiązać.

3.     Komentarze ograniczające się do pięciu liter

Umieszczam post, narobię się zdjęć, edytuję, sklejam parę zdań, a tu otrzymuję komentarz „fajny” i tyle. Nie mam wymogu, co do ilości liter, ale jakoś tak zapał mi słabnie do blogowania, gdy mój „czytelnik” jest na tyle elokwentny, by napisać, że np. makijaż jest „fajny”

4.     Komentarze:
-obserwujemy?
-obs za obs?
-wpadnij do mnie

Napiszę to jeszcze raz wyraźnie, podoba Ci się mój blog, to zapraszam częściej i go obserwuj. Zauważę to na pewno. Jeśli Twój blog zainteresuje mnie, na pewno dołączę do stałych czytelników. Powyższymi komentarzami tylko mnie zniechęcasz, abym to uczyniła.

5. Zdjęcia do recenzji kosmetyków zrobione telefonem

Nie wszyscy muszą znać się na obróbce zdjęć, nie wszyscy muszą mieć lustrzankę i nią umieć robić zdjęcia. No, ale jak widzę zdjęcia gdzie ostrość jest tak kiepska, że chyba Nokia 3310 robiła lepsze, to niestety na takim blogu długo nie goszczę. Czasem po takich zdjęciach ciężko rozróżnić, co jest przedmiotem recenzji.

6.      Google +

Albo ja jestem jakaś nieogarnięta albo google + mnie przerasta. Nie mogę się połapać w profilu osoby, nie wiem, kto jest autorem danego bloga, a kto komentuje bloga koleżanki. Poza tym nie muszę znać wszystkich komentarzy, które wystawia dana blogerka. 

To są moje przemyślenia na temat dwuletniego blogowania. W ciągu tych dwóch lat podjęłam się tylko jednej współpracy, mimo, że propozycji miałam sporo. Sama o nic się nie proszę. Recenzje wystawiam kosmetykom, które sama kupiłam. I póki, co tak zostanie. Szanuję Ciebie mój Czytelniku. Dziękuję, że jesteś. Bez Ciebie nie dałabym rady tak długo wytrzymać.

Rozdanie z okazji drugich urodzin bloga zostało zakończone. Wkrótce wyłonię zwycięzce.





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






31 komentarzy

  1. eee tam, najważniejsze jest robić to tak, jak się lubi :) Reszta się nie liczy ;)
    Życzę wielu następnych lat blogowania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemyślenia jak najbardziej na miejscu.
    Komentarze w stylu "fajny" powalają na ziemie. A obs za obs to już szczyt beznadziejności. Moja dobra rada...usuwaj te wdzięczności i od razu zrobi Ci się lepiej :)
    ach...no i Nokia 3310 nie ma aparatu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, dlatego robi lepsze zdjęcia, bo ich wcale nie robi :D

      Usuń
  3. Super post, zgadzam się ze wszystkim :) A jak widzę posta z okularami Firmoo to już mi się słabo robi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę podobnie mam. Ręce mi opadają jak wchodzę na bloga i każdy nowy post to jakaś współpraca. Rozumiem, że fajnie dostać coś za darmo, ba! pewnie sama bym nawiązywała współprace, gdybym dostawała ciekawsze oferty. Ale bez przesady. No i ostatnio tracę zaufanie co do prawdziwości tych recenzji...
    A co do zdjęć robionych telefonem, to czuję się urażona :p Ja robię telefonem i mam wrażenie, że aż tak źle mi nie wychodzi. ;)
    Ale z całą resztą się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze wszystkim się zgadzam tylko nie do zdjęc z telefonu. Ja wiem że każdy woli oglądać wspaniałe zdjęcia ale niektóre osoby nie są w stanie narazie zainwestować w nic lepszego, a blogować lubią i sprawia im to przyjemność. Według mnie nie powinno się od razu je potępiać, czasami gorsze mogą być zdjęcia a treść bogatsza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też nie lubię tego google+ jak dla mnie to największa porażka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż kolejnych, nie dwóch, a 10 lat życzę w miłej atmosferze i z pozytywnym nastawieniem:)
    hehehe choć mam google+ - nie przepadam, ale jest zakładka o mnie i często tam jest link blogerki;)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oby następne lata były jeszcze lepsze!
    Co do treści notki, nic dodać nic ująć - masz rację, To wszystko jest irytujące, jak dla mnie najgorsze są komentarze - może tu na blogspocie nie dostaję ich aż tyle, ale na poprzednim blogu to było nagminne - "obserwujemy?", "skomentuj a się odwdzięczę" ,"polub a się odwdzięczę" itp. Tego typu komentarze sprawiają, że bloga autorki mam ochotę ominąć szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. z tym google+ też mam takie same odczucia :D nie wiem kto to wymyślił , to na pewno nie dla mnie :D i tak jak pisałałaś o tych balsamach to też ,mnie to męczy :/ ale jak widzę recenzje lakierów i to kilka to mnie jakos, nie meczy :D heh taki paradoks :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko może wkurzyć, a już weryfikacja obrazkowa mnie dobija. Początkujący uczy się na błędach, oby umiał wyciągnąć wnioski. Póki co, nie ma co się zniechęcać, robić swoje tak jak powinno być. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale o życzeniach to się zapomniało. Sto lat miłego blogowania. :))

      Usuń
  11. Ze wszystkim się zgadzam. Firmoo 'przetestowałam' z czystej ciekawości czym jarają się wszystkie blogerki - moim zdaniem nie ma czym - ot oprawki jak w innych przypadkach fajne, mniej fajne, ale dalej to zwykły produkt.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odniosę się do punktu numer dwa :) Dostałam od jednej zagranicznej firmy dwa kosmetyki do recenzji, powiedzieli mi, że mam ją wystawić po tygodniu... Nie zgodziłam się i odpisałam, że jestem gotowa odeslać kosmetyki do Korei na swój własny koszt, ale po tygodniu nie dam rady wystawic takiej recenzji i albo się wstrzymaja i dostaną coś szczerego albo nic. Babka była zaskoczona i odpisała, że w takim razie poczekają... Pewnie wszystkie inne dziewczyny się zgadzały na takie warunki, ja się w to nie bawię, nie mam zamiaru nikogo okłamywać i narażać na wydawanie pieniędzy na jakiś totalny bubel...
    jak widzę komentarz super albo fajny lub coś w stylu to też się wkurzam, bo jak dla mnie to bez sensu... No i ten spam :) Ach kochany spam :)
    Ja dodałabym od siebie robienie recenzji próbek, recenzja kremu/balsamu po jednym użyciu, nie odpisywanie na pytania odwiedzających, nie odwiedzanie nikogo prócz 'topowych' blogerek, przechwalanie się i ogólna wredota :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo tak! Poziom niektórych komentujących potrafi powalić. Gratuluję i życzę kolejnych lat w blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
  14. gratuluję dwóch lat blogowania :)
    dla mnie google+ to czasami też czarna magia :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne podsumowanie. Widzę że irytują nas podobne rzeczy ale ja z czasem przestaję zwracać na to uwagę i po prostu robię to co kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, tak i jeszcze raz tak, do zdjęć świetnej jakości - ja dodam jeszcze niedbalstwo - i wiem, w moich początkach też jest się do czego przyczepić i zdjęcia nie były perfekcyjne, ale notoryczne upier...niczone produkty, poklejone opakowania, przy zdjęciach lakierów do paznokci -umazane całe palce wokół - jakoś mnie to zniesmacza na tyle, że nie chce mi się na pewne strony wracać... i wiem, że ta osoba nie wyjdzie na ulicę z upaćkanymi palcami lakierem od ostatnich kostek, to nie wiem czemu takie ubebłane zdjęcia wrzuca na bloga, nie rozumiem!
    co do komentarzy: "super, zapraszam do mnie http://cudownaja.blog.blablabla" sił i słów mi brak:( nie ma rady na takich ludzi, urządzają sobie reklamę czyimś kosztem:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo racji w tym co napisałaś...ale trzeba też pomyśleć o dobrych stronach i robić dalej, to co się lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podpisuję się pod wszystkim tym, co napisałaś. Najlepsze są komentarze typu "fajnie, że się sprawdził", a ja w recenzji napisałam, że bubel. Mistrzostwo. No i kolejnych 2 lat blogowania życzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję drugich urodzin bloga :) zgadzam się ze wszystkimi uwagami :) życzę jak najwięcej lat blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratulacje i kolejnych lat owocnego blogowania :)
    Ja uwielbiam komentarze, które w ogóle się nie odnoszą do treści posta :) Piszę, że coś mi się nie sprawdziło, a ktoś odpisuje fajny kosmetyk :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też nie lubię, gdy przez blogi przetacza się fala recenzji tych samych produktów. I wiąże się to z punktem 1. Niektóre blogerki żeby dostawać coś za darmo piszą tylko pozytywne recenzje 5/5. Pal licho gdy tylko na swoim blogu, gorzej jak na Wizażu jest jakaś akcja testowania i noty byle jakich kosmetyków szybują w górę. Gratuluję kolejnej rocznicy bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Obserwacja za obserwacje mnie do szału doprowadza, treść niektórych komentarzy też...

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety przyznam Ci całkowitą rację odnośnie tego co napisałaś.Niestety to prawda:/ Ja co prawda piszę bloga i nie mam wielu fanów-(nie zabiegam o to natrętnie) ewentualnie tych "cichych" którzy tylko czytają,ale robię to co lubię i przede wszystkim robię to dla siebie:)
    Jak ktoś zagląda i docenia czyjąś pracę to już w ogóle miód na serce:)

    Gratuluje drugich urodzin :) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytałam i mam wrażenie, jakby sama pisała tego posta! Podpisuję się wszystkimi kończynami pod każdym słowem. Dobrych, rzetelnych blogów jest jak na lekarstwo, ale łowców obserwacji nie brakuje :D

    Powodzenia w dalszym pisaniu! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Dodałabym do listy jeszcze bardzo krótkie recenzje, bo spotkałam się już z takimi na pięc zdań. O ile to lakier do paznokci, to jeszcze rozumiem. :) Google + równiez i mnie przerasta, nie lubię, choć sama posiadam. Na profilu się nie umiem połapać i w końcu nie wiem, na który blog powinna wejść. Czasem po prostu nie wchodzę. ;)

    Pozdrawiam i życzę jeszcze wielu lat blogowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo trafnie wypunktowałaś słabości kosmetycznej blogosfery. Niestety, ale opisywane przez Ciebie zjawiska są bardziej niż powszechne. Ja nie wyobrażam sobie wypisywać samemu maili do producenta i wypraszać o chociażby próbki kosmetyków. Fakt raz wzięłam udział w akcji SampleCity, ale to dlatego, że byłam po prostu ciekawa, czy to kolejne oszustwo czy taka platforma może rzeczywiście działać.
    Oprócz denerwujących komentarzy z cyklu "obserwujemy?" dodałabym jeszcze maile z zaproszeniem na rozdanie :|, ostatnio nagminnie zapychają mi skrzynkę, widocznie muszę zamieścić mail w mniej dostępnym miejscu ;p
    Denerwuje mnie też kiedy produkty otrzymane ze współpracy są opisywane, jako naj naj najcudowniejsze pod słońcem.. bardzo szybko tracę wtedy zaufanie do takiego bloga.
    No i na koniec - moje ulubione- blogi zakładane typowo pod zgarnianie nagród z rozdań..
    No, ale są to rzeczy na które chyba niewiele możemy poradzić :\
    W każdym razie, życzę Ci jeszcze wielu latek pomyślnego blogowania :)
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkiego naj naj z okazji blogowych urodzin i zgadzam się, że Google + to ucieleśnione zło;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam nadzieję, że moje zdjęcia (przyznaję - niektóre z komórki) na blogu Cie nie odstraszają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na komórke są całkiem niezłe :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.