Silikonowa pielęgnacja włosów

5 lutego 2014 19 komentarzy
Jakiś czas temu pisałam o mojej bezsilikonowej pielęgnacji włosów. Nadmieniłam wtedy też, że zupełnie z silikonów zrezygnować nie mogę, ponieważ włosy moje zaczynają się puszyć, a końce szybciej rozdwajać. O ile puch włosów bardzo mi nie przeszkadza, imituje on większą objętość włosów, natomiast końcówki włosów chciałabym jak najdłużej zachować w dobrej kondycji. 

Jakich produktów do włosów używam z silikonami?

Otóż używam tylko dwóch kosmetyków, które w składzie mają silikony. Jednym z nich jest Aussie, 3 Minute Miracle Reconstructor, Deep Conditioner for Damaged Hair- Intensywniej odżywiająca 3 - minutowa maseczka do włosów. Używam tej maski od czasu do czasu, zamiast odżywki. Przy częstszym używaniu obawiam się, że zbyt mocno obciążałaby moje cienkie włosy. Zostawiam ją przeważnie właśnie na 3 minuty. W ekspresowym tempie odżywia włosy, regeneruje je, dzięki temu są gładkie, nie puszą się oraz lśnią. Po niej bardzo łatwo rozczesuje się włosy. A to co najbardziej mnie w niej urzekło to piękny zapach gumy balonowej. Generalnie nie widzę żadnych wad tego kosmetyku, dlatego z chęcią sięgnę po niego jeszcze raz (tym razem w pełnowymiarowej wersji).



Drugim kosmetykiem jest Syoss, Beauty Elixir Absolute Oil- Eliksir piękności z olejkiem absolutnym. Dla mnie jest to alternatywa do jedwabiu, który mocno obciążał moje włosy i strasznie mi obrzydł. Zacznę od opakowania- fajna, poręczna pompka, którą można dozować nawet niewielkie ilości. Bardzo ładny zapach, taki ekskluzywny, kobiecy. Nabłyszcza włosy, mniej się puszą (ale nie jest to niestety długotrwały efekt). Stosowany na same końcówki nie obciąża włosów. Trzeba jednak uważać z aplikacją, ponieważ łatwo można przesadzić i efekt będzie nienaturalny. Wiadomo, działa on tylko na powierzchni włosa, efekt jest jedynie wizualny, ale całkiem nieźle zabezpiecza końcówki. Wyraźnymi minusami jest na pewno to, że może obciążać włosy w zbyt dużej ilości (łatwo z nim przesadzić) oraz nie likwiduje puszenia się włosów na długo. 



Jak stosuję silikony?

Aby nie obciążać moich cienkich, delikatnych, skłonnych do przetłuszczania się włosów, muszę pamiętać aby:
- nie łączyć silikonów z olejami (czyli jeśli olejowałam w danym dniu włosy, nie używam żadnego z powyższych kosmetyków)
- nie łączyć obu produktów (czyli albo używam maski, albo eliksiru)
- używać po dokładnym oczyszczeniu włosów szamponem z SLSami 

A Wy stosujecie silikony? Jeśli tak, to jakie produkty polecacie?








BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






19 komentarzy

  1. Raczej nie dla moich włosów, ale recenzja ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zdecydowanie nie dla mnie, nie używam silikonów, ale z Aussie się nie polubiłam :( z moich obserwacji wynika, ze na włosach wysokoporowatych nic nie zdziała..

    OdpowiedzUsuń
  3. Elixir od syossa znam i bardzo mi się podoba - mimo tych silikonów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. żadnego nie miałam z powyższych produktów :D ja nadal szukam do swoich włosów idealnej odżywki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie stosuję silikonów od kilku miesięcy, początkowo włosy brzydko się puszyły ale teraz po przeczekaniu jest lepiej niż było kiedykolwiek. A do zabezpieczania końcówek używam olejku Nuxe i się nie rozdwajają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety również nie obeszłabym się bez silikonów. Po prostu moje włosy ładniej po nich wyglądają. W przypadku odżywek bezsilikonowych, podobnie jak u Ciebie, włosy puszą się i są bez połysku.
    Mam włosy dość grube i długie. Używam szamponu bez parabenów i silikonów, raz w tygodniu maski z olejkami, ale prawie po każdym myciu włosów nakładam odzywkę. Obecnie posiadam Aussie Miracle Mist do włosów suchych. Całkiem dobrze się sprawdza, choć nie do końca odpowiada mi jej zapach. Moim hitem pozostaną już chyba na zawsze Toni&Guy - szampon i odżywka do włosów zniszczonych (choć takich nie posiadam). Są absolutnie fantastyczne, a moje włosy wyglądają po tym duecie świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aussie jest super!! uwielbiam tą odżywkę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Aussie i też ją lubię :-) Sayoss też miałam, ale rewelacji nie było. Teraz mam coś lepszego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę, zdradź co masz lepszego? :)

      Usuń
  10. Szczerze mówiąc ja nie bardzo patrzę na składy kosmetyków do włosów. I to jest mój błąd, chociaż z moimi włosami nie jest tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Staram się używać bardzo rzadko, bo tak samo borykam się z przetłuszczającą skórą głowy. Generalnie silikony nie są mi do szczęście potrzebne, ale używam kiedy zaczynają mi się elektryzować włosy. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie ten rekonstruktor Aussie się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. moje wlosy uwielbiaja silikony :D zreszta ja tez ;DDD nie przeszkadzaja mi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z silikonowych produktów stosuje obecnie nową serię Timotei, dostępna w Biedronce.

    OdpowiedzUsuń
  15. używam silikonów regularnie, zwłaszcza w zimie bo włosy strasznie się niszczą od czapek, mrozów i ogrzewania w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. rzadko, ale zimą się do nich przekonuję, bo włosy bardziej się puszą , niestety

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje włosy uwielbiają silikony. Jednak tych produktów jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż mam chęć na tę maskę Aussie :) Od dawna kusi mnie ta marka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.