Moje sposoby na wypadające włosy

19 marca 2014 25 komentarzy
Wypadanie włosów towarzyszy mi już bardzo długo. Nigdy nie byłam posiadaczką gęstych i grubych włosów, ale cały czas o takich marzę. Dlatego za każdym razem gdy widzę wypadnięty choćby jeden włos, to wpadam w panikę, że zaraz będę łysa. Jestem w trakcie badań, czy to moje wypadanie jest takie naturalne i nie ma się czym martwić. Jednak wolałam do swojej pielęgnacji włączyć produkty, które pomogły mi ograniczyć utratę włosów.

Szampony:

-Pharmaceris H, Keratineum- skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych.



Obecnie stosuję ten szampon jako oczyszczający, zawiera SLS’y, jest odpowiedni do włosów przetłuszczających się, normalnych i osłabionych. Włosy po tym szamponie są świeże, gładkie i lśniące. W przeciwieństwie do innych szamponów, ten nie kołtuni mi włosów,  dalej łatwo mogę je rozczesać. O dziwo nie przesusza ich.  Stosowany na zmianę z szamponem bez SLS’ów, wzmocnił je i ograniczył ich wypadanie.


Szampon bez silikonów, parabenów i SLS’ów. Nie przedłużał zbytnio świeżości moich włosów. Za to na pewno je wzmocnił, odżywił, nie przesuszył. Lekko kołtunił włosy, ale po zastosowaniu odżywki lub maski, łatwo można było rozczesać włosy. Po tym szamponie także zauważyłam efekty w postaci mniej wypadających włosów.

-Barwa, Barwa Ziołowa, Szampon ze skrzypem polnym przeciw wypadaniu włosów.

Tani, dobrze oczyszczający szampon. Przedłużał świeżość włosów. Bez silikonów, z bardzo prostym składem. Czy faktycznie wzmacniał wypadające włosy- nie zauważyłam większych efektów, ale połączony z innymi produktami przyczynił się do mniejszego wypadania.

Maska:

-Biovax, Intensywnie regenerujaca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania.

Jedna z lepszych masek, które miałam do tej pory. Świetnie uzupełniała szampony do włosów wypadających. Jest to jedyna maska, dedykowana włosom wypadającym, którą do tej pory używałam. Mimo, że ta dobrze się u mnie sprawowała, z chęcią wypróbuję inne.

Olej:

-Olejek rycynowy

Tylko ten jak na razie u mnie sprawdził się najlepiej. Bardzo szybko zauważyłam efekty w postaci nowych baby hair. Dzięki niemu udało mi się zagęścić delikatnie zakola. Całość wzmocnił, i tylko po tym olejku zauważyłam efekty w postaci mniejszego wypadania włosów.

Wcierki:

-Green Pharmacy- Eliksir ziołowy do włosów wzmacniający.



Spryskuję nim umyte włosy. Fajnie odświeża skórę głowy, delikatnie ją chłodzi. Skórę głowy masuję palcami i staram się ten eliksir rozetrzeć. Czy sam eliksir pomaga nie mam zielonego pojęcia, stosuję go zawsze w połączeniu z szamponem, odżywką, albo jakąś maską. Na pewno pomaga masaż skóry głowy. A sam eliksir nie obciąża włosów i nie wzmaga przetłuszczania.

Suplementy:

Samo działanie od zewnątrz nie działałoby, gdyby nie odpowiednia suplementacja. Mnie najbardziej pomogło:



-Skrzyp i pokrzywa

Piłam raz dziennie- jedną saszetkę skrzypu i jedną saszetkę pokrzywy, przez 30 dni. Później miałam chyba 2 tygodniową przerwę i kontynuowałam picie tej mikstury. Obecnie przedłużyłam sobie tą przerwę do miesiąca i znowu będę pić ziółka. Świetnie te zioła wpływają na oczyszczenie organizmu, dzięki nim lepiej się czuję, a także widzę efekty w postaci wzmocnionych paznokci i włosów.

-Vitapil

To jest idealny jak dla mnie suplement, jeśli chodzi o wypadające włosy. To już moje drugie opakowanie. Odkąd go stosuję, nie dość, że mniej włosów mi wypadło, to jeszcze szybciej mi rosną, a także zauważyłam, że mi zgęstniały. Mogę także pochwalić się sporą ilością baby hair.


Tak właśnie radzę sobie z wypadaniem włosów. Nie wszystkie wyżej wymienione produkty obecnie stosuję, jedynie te, które widzicie na zdjęciach.  Natomiast wszystkie się u mnie sprawdziły i wpłynęły na mniejsza utratę włosów i obecnie mniej włosów z głowy mi spada.





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






25 komentarzy

  1. Podobna pokrzywa i picie jej naparu a nawet mycie głowy zapobiega wypadaniu wlosow ;) ja musze w końcu zaczac używać Jantaru ;) żeby na wiosne poprawić kondycje swoich wlosow ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Vitapil sama zażywam i też przyznam, że jest najlepszy :) U mnie zmniejszył wypadanie włosów i strasznie szybko rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś wypadały mi włosy i brałam Vitapil i dawałam im ulgę, od dłuższego czasu nie mam problemów z moimi włoskami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę nad maską z Biovax :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie kupiłam olej z korzenia łopianu na skalp i zaczęłam produkcje soku z pokrzywy. Mam nadzieje że coś pomogą

    OdpowiedzUsuń
  6. Post idealny dla mnie. Od jakiegoś czasu nie mogę sobie poradzić z nadmiernym wypadaniem włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś próbowałam pić herbatę z pokrzywy, ale niestety na jednym kubku się skończyło. Dobry pomysł z tymi tabletkami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście nie mam tego problemu, ale słyszałam, że Seboradin daje radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. swojego czasu też łykałam vitapil :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi ostatnio tak strasznie wypadają włosy, że zaczynam się martwić...muszę się zaopatrzyć w jakieś specyfiki, a jeśli to nie pomoże choć trochę to czeka mnie wizyta u lekarza...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na szczęście nie mam problemów z wypadaniem, a przynajmniej nie aż tak, żeby się tym niepokoić. Wydaje mi się, że to wzmożone wypadanie u ciebie może być związane z porą roku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja olejek rycynowy stosuję głównie na brwi, muszę wypróbować go na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pharmaceris miałam, jak dla mnie to taki zwyklak, nic specjalnego nie robił, dobrze, że chociaż nie wzmagał przetłuszczania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z olejków polecam Ci Sesę, naprawdę pomaga, a do tego dba również o długość :)
    Ten szampon jest jednym z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dziękuje mojej mamie po której mam włosy, grube, mocne, i które nie wypadają w ilości większej niż norma:) (chociaż ostatnio je trochę wymęczyłam i wyglądają średnio) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, że nic z tego nie używałam, ale życzę powodzenia i owocnej walki z włosami :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Olej rycynowy sprawdził się u mnie świetnie na rzęsach, na włosy trochę boję się go stosować. Jak z domywaniem czupryny po takim zabiegu? Ten olej jest bardzo, bardzo gęsty.

    OdpowiedzUsuń
  18. A z suplementów próbowałaś salfazinu? Ma bardzo dobry skład :)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie pojawił się problem z łupieżem i teraz używam szamponu z pokrzywy i jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szampon z Pharmaceris miałam mi sprawdzał się u mnie rewelacyjnie. Przyznaję jednak, że największe efekty widzę po przyjmowaniu cynku z wit. A ;) Reszta produktów to dodatek...

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie byłam ciekawa opinii o szamponie Pharmaceris i jesteś kolejną osobą, która go chwali/ Firmy Green Pharmacy jakoś nie lubię, ale ponoć olejki mają fajne.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja piję pokrzywę od miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę się skusić na olej rycynowy. Chciałabym go wcierać w skalp, aby nieco wzmocnić cebulki. U mnie regularne stosowanie olejów ma działanie przeciwłupieżowe. Ciekawa jestem jak olej rycynowy poradziłby sobie z tym problemem u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ziołowy eleiksir u mnie nic nie robi, ale Vitapil polecam każdemu jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  25. a w jaki sposób stosujesz olej rycynowy? jest dość gęsty i ciężki i nie wiem czy udałoby mi się go domyć..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.