Tanie i skuteczne sposoby na suche pięty

25 marca 2014 34 komentarze
Przyszła wiosna, kozaki można już schować. Ja już widziałam panią, która postanowiła pokazać swoje stopy i śmigała tej wiosny w japonkach. Pochwalić się za bardzo nie miała czym. A o stopy, zwłaszcza pięty należy dbać cały rok, no i przede wszystkim systematycznie.

Wielkiego problemu z suchymi piętami nie mam, ale też w przyszłości mieć bym nie chciała, dlatego działam profilaktycznie. Dla tych co mają duży problem w tej kwestii, na pewno moje rady się przydadzą, bo są tanie, łatwe i skuteczne. Znajdą się też i domowe sposoby.

ROSSMANN


Pilnik do pielęgnacji stóp FussWohl- 4,99 zł

Jeśli masz dość pumeksu, przerzuć się na ten właśnie pilnik. Dużo łatwiej nim zetrzeć martwy, zrogowaciały naskórek. Działa w zasadzie w ten sam sposób co pilniczek do paznokci, czyli piłujemy sobie raz dwa piętki. Łatwy w utrzymaniu czystości. Używa się go na suchą skórę, czyli przed jakąkolwiek kąpielą. Polecam stosować go 1-2 w tygodniu.

Wygładzający peeling do stóp Evrēe Foot Care- ok. 9 zł

Najlepszy do tej pory jaki miałam peeling do stóp. Porządny zdzierak, nie odważyłabym się go użyć do innej części ciała jak tylko stopy. Regularne stosowanie go przynosi widoczne efekty. Polecam stosować 3 razy w tygodniu, podczas prysznica, albo osobnej kąpieli stóp.

APTEKA


Siemię lniane- ok. 4 zł

Siemię lniane to inaczej nasiona lnu zwyczajnego. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, dużo zdrowego błonnika, białek, fitosterole, witaminy E, B1 i B6, magnez, wapń, żelazo i cynk. Przede wszystkim jest znane jako naturalny środek osłonowy dla żołądka. Także można stosować je w celu nawilżenia śluzówki gardła i kaszlu. Regularnie spożywane działa również bardzo korzystnie na włosy i skórę. Zewnętrznie siemię lniane, a  dokładnie śluz, który wytwarza działa nawilżająco, zmiękczająco i wygładzająco. Kąpiele z siemienia są zalecane zwłaszcza przy AZS.

Zalej 2-3 łyżki nasion wrzątkiem. Poczekaj aż powstanie "glutek", a sam napar ostygnie. Dodaj tą "galaretkę" do miski, w której zamierzasz moczyć stopy. 


Maść ochronna z witaminą A- ok. 5 zł

Ta maść powinna znaleźć się w absolutnie każdej kosmetyczce. Ma świetne właściwości nawilżające. Należy ją stosować w celu regeneracji naskórka, zmniejszenia rogowacenia, złagodzenia stanów zapalnych. Idealna właśnie jako maska na noc na pięty. W tym przypadku radziłabym stosować codziennie grubszą warstwę na noc plus bawełniane skarpetki.

Zdaję sobie sprawę, że temat ten nie został przeze mnie wyczerpany. Możecie się spodziewać kolejnego postu z dobrymi sposobami na suche pięty, lub stopy.





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






34 komentarze

  1. Słyszałam dobre opinie o tej maści.

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo słyszałam na temat tej maści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo o siemieniu nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że można tak stosować len. Na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zakupić tę maść. Mam ten pilnik i też go bardzo lubię.
    Nie wiedziałam, że siemię lniane ma takie właściwości, będę musiała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. można ten peeling w rossmanie kupić???

    OdpowiedzUsuń
  7. Maść z witaminą A muszę zakupić koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja rowniez musze wyruszyc po ta masc ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Post w sam raz dla mnie! Stosowaalam już tyle produktów ale nic nie pomaga :( ciekawi mnie to siemie,, muszę spróbować!
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatny post, parę tygodni temu zmagałam się z suchymi piętami ;/ Ostatnio jest trochę lepiej, ale o kremie będę pamiętała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie wypróbuje ten krem z Rossmana, ale mam w planach złuszczające skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. będę próbować, bo moje pięty mnie już do szału doprowadzają!

    OdpowiedzUsuń
  13. Siemie lniane fajny pomysł do Tego witamina A jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja używam kremów do stóp, ale jestem ciekawa jak sprawdziłby się peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znałam tego zastosowania siemia lnianego :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podoba mi się pomysł i będę czekać na rozwinięcie wątku, ponieważ problem dotyczy mnie bardzo - BAAARDZO ...mam strasznie daleko do stóp hehee ;)
    Ostatnio po skarpetkach złuszczających trzymają się nieźle...tylko, że ich nie smaruję niczym (nie luuubię ;)) tak, że lada moment znowu będę płakać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super post !!!
    Ja też mam bzika na punkcie stóp ostatnio.
    Lubię im robić peeling , moczyć je w misce z wodą , cytryną i ogórkami !!
    Nakładam sporą ilość kremu odżywczego na noc i muszę powiedzieć , że od dawna nie miałam takich mięciutkich i przyjemnych stóp :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Siemię stosowałam kiedyś jako maskę na dłonie, ale niestety nie zauważyłam spektakularnych efektów, maść z witamina a muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Maść z witaminą A jest świetna na wszystko hihi

    OdpowiedzUsuń
  20. Siemię lniane stosowałam nie raz, na stopy działa rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdzieraczek i krem do stóp, łokci i dłoni Avon Planet Spa - dla mnie to duet idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tą maść muszę koniecznie kupić na lato!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiedziałam, ze siemie lniane może mieć takie zastosowanie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam krem z evree do stóp wyglądający identycznie jak ten peeling. Kremik jest super, więc peeling na pewno też :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno kupię ten peeling skoro polecasz :)
    Tarkę mam :) i maść oczywiście też o siemieniu nie wiedziałam :|
    Hah a pani w japonkach gratuluję :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maść i tarkę muszę zakupić ;)) Idzie wiosna i lato, więc trzeba się ogarnąć :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Trafiłaś w sedno, bo niestety ja muszę trochę powalczyć z tym paskudnym naskórkiem... CZekam na ciąg dalszy serii i postaram się nie zapominać o siemieniu lnianym :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne sposoby, na pewno któryś wykorzystam :)
    Choć ostatnio o dziwo w miarę regularnie kremuje moje syrki :D

    OdpowiedzUsuń
  29. siemienia na stópki jeszcze nie próbowałam! muszę koniecznie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie pomyślałam, żeby tą maścią pięty smarować ;) U mnie sprawdza się na zajady, suche usta i ogólnie suche skórki miejscowo, ale na pięty?! W życiu bym nie wpadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam siemię ale przyznam, że do stóp go jeszcze nie stosowałam, świetne rady, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.