Kobo Professional - Eyeshadow Base

17 czerwca 2014 23 komentarze
Dawno, dawno temu, nie wiedziałam nic o istnieniu bazy pod cienie. Gdy się o niej dowiedziałam, (za pewne dzięki YT), dosyć sceptycznie do niej się nastawiłam. Jednak po obejrzeniu, kilku pochlebnych videorecenzji, stwierdziłam, że zaryzykuję. Do tej pory używałam dwóch, dosyć kultowych baz, a mianowicie Inglot i Artdeco. Dziś jednak chciałabym napisać kilka słów, o trzeciej mojej bazie, czyli Kobo Professional - Eyeshadow Base.

baza pod cienie

Chyba żadnej kobiecie tłumaczyć nie muszę, że baza jest niezbędna. Dzięki bazie cienie trzymają się zdecydowanie dłużej, nie rolują się, nie wchodzą w załamanie, no i przede wszystkim kolor cienia jest intensywniejszy.

baza pod cienie

Niestety ta baza bardzo mnie rozczarowała. Marka Kobo cieszy się sporą popularnością, wiele pochlebnych opinii na jej temat czytałam, a jednak ten produkt nie spełnia moich oczekiwań. Pierwszym minusem, jaki rzucił mi się w oczy to kiepskie opakowanie. Oczywiście jest łudząco podobne do Artdeco, ale w jakości daleko mu do niego. Bardzo ciężko się otwiera, a jeszcze trudniej zamyka, nie da się go prosto zakręcić. Łatwo się rozsmarowuje, jednak tworzą się grudki. Konsystencja jest półprzezroczysta, przypominająca Artdeco, na powiece jest bezbarwna, jednak niezbyt mocno podbija kolor cienia. Zawiera delikatne drobinki, które są niewidoczne na powiece. Zaletą tej bazy jest fakt, że cienie nie wchodzą w załamanie powieki oraz wytrzymują na niej cały dzień. Nie radzi sobie z cieniami kiepskiej jakości. 

Generalnie nie jest to bubel, dam radę zużyć do końca, jednak następnym razem powrócę do mojej ulubionej Artdeco. Na pewno kusi niską ceną 15,90 zł, ale nie dla wszystkich łatwo dostępna w sieci drogerii Natura. Kobo chciało wrzucić produkt zastępujący hit, jednak ta baza nie dorównuje Artdeco. Ot taki przeciętniak, gdzie producent mocno zaoszczędził na wygodniejszym opakowaniu.

A jaka jest Wasza ulubiona baza pod cienie?






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






23 komentarze

  1. ja uwielbam tę z elf! kosztuje 5,90 (no przynajmniej kosztowała, cienie wytrzymują caaaały dzień i fajnie podbija kolor cieni. Jak szukałam czegoś lepszego, kupiłam paese - to samo działanie, ale niestety ten słoiczek mnie wykończy! Paznokciami jak łopatą muszę wybierać produkt - inaczej z moimi długimi pazurami po prostu nie dam rady:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej bazy. Ja używam z Marizy i jestem bardzo zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero zaczynam moją przygodę z bazami pod cienie do powiek.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam tą baze, mam już drugie opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Własnie zdalam sobie sprawe, ze nigdy nie mialam bazy pod cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej nie miałam, mam obecnie z avon i jest taka sobie, miałam z hean i była naprawdę świetna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze żadnej bazy pod cienie nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadko uzywam cieni, więc baza nie jest mi potrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ...a na pazurkach piękna i letnia żółć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Też na nie zwróciłam uwagę :D
      Bazę chyba bym wybrała jak Ty artdeco ;)

      Usuń
  10. Bardzo rzadko maluję się cieniami, dlatego to byłby zbędny wydatek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, a ja dalej nie mam bazy... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie lubię jak tworzą się grudki :/

    OdpowiedzUsuń
  13. uuu a myślałam ,że jest coś warta chyba nie będę ryzykować z kupnem

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie widziałam potrzeby używać bazy i chyba chwilowo się to nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio chciałam ja kupić, ale chyba sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Próbowałam w drogerii i beznadzieja rzeczywiście.
    Ps. Prześlij mi adresik na paczaj.ka@wp.pl - Majówkowa zgadywanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety miałam takie same doświadczenia i baza z cashmere jest taka sama. Juz trace nadzieje, an cos dobrego z drogeryjnej pólki, jesli chodzi o bazy ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ją i no nie wiem, u mnie jakoś opakowanie nie sprawia żadnego problemu. U mnie się sprawdza, gdyż kupiłam ją celem właśnie utrzymania cieni na powiece przez długi czas i aby się nie rolowały i tak się właśnie dzieje, także ja jestem z niej zadowolona. Niestety nie mam porównania do Artdeco, ale słyszałam o niej wiele dobrego :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś usłyszałam o niej na yt i wszędzie jej szukam do dziś... Jednak po Twoim poście zastanawiam się nad nią...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła, miałam lepszą z Avonu - ta mi najbardziej dopasowała ze wszsytkich.


    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.