Zużycia maja

9 czerwca 2014 15 komentarzy
Powrót z urlopu macierzyńskiego do pracy jest nie lada wyczynem. Generalnie męczyć w pracy się nie męczę, ale po powrocie do domu ciężko mi się ogarnąć. Chciałabym wszystko naraz, a sił nie ma na nic. A blog zaczyna być obowiązkiem, a nie przyjemnością. Mam nadzieję, że póki co wybaczycie mi dłuższe absencje, a ja w miarę możliwości postaram się ogarnąć i wrócić do regularnego blogowania. 





Balea, żel pod prysznic kremowy kokos brzoskwinia


Fanów marki Balea ciągle przybywa, i wcale się nie dziwię. Żele pod prysznic przepięknie pachną, świetnie się pienią. Konsystencja jest kremowa, może spektakularnie nie nawilżają, ale na pewno nie powodują wysuszenia skóry. Cena w porównaniu do jakości jest w porządku. Uważam, że tyle powinny kosztować żele pod prysznic.



Radox Refresh, żel pod prysznic i szampon 2 in 1, eukaliptus i olejki cytrusowe

Nie używałam tego żelu sama, bo po kilku umyciach spowodował u mnie alergię, z którą wylądowałam u lekarza. Bardzo ładnie pachnie, świetnie się pieni, ale co z tego, ponieważ potrafi nieźle podrażnić. Mój gruboskórny mąż nie narzekał. Niestety ja muszę tą firmę omijać szerokim łukiem.

Farmona, Sweet Secret, migdały i słodkie trufle, peeling do ciała


Clinique, Liquid Facial Soap Mild Formula


Carea, Aloe Vera płatki kosmetyczne

Bardzo fajne płatki kosmetyczne, od lat zawsze je kupuje, nieważne jaka wersja, każda mi pasuje.



Carex, Pure Blue, mydło w płynie



Nie jedno opakowanie tego mydła w płynie widzieliście w moich zużyciach. Lubię je za bardzo doświeżający zapach, i za to, że w ogóle nie wysusza skóry.



Synergen, chusteczki oczyszczające

Bardzo przeciętne chusteczki odświeżające. Bardzo szybko wyschły. Nic specjalnego, na pewno więcej ich nie kupię. Wolę używać dziecięcych chusteczek nawilżanych.



Skinoren, 20%, krem przeciwtrądzikowy

Gdy go kupię ponownie chętnie o nim zrobię całą recenzję. Na razie zdradzę Wam, że jest to całkiem nieżły produkt przeciwtrądzikowy i i przeciwzaskórnikowy. Nie daje efektu natychmiastowego, ale systematyczna kuracja przyniosi zaskakujące efekty.




Męskie zużycie:
Normalnie nie publikowałabym zużycia mojego męża, ale jego (i moim zdaniem) są to dwa produkty godne polecenia. Dlatego jeśli kiedyś będziecie miały problem z wyborem co swojemu partnerowi kupić, zerknijcie na:



Tołpa, dermo men, głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy



Ten żel zrobił dobrze mojemu mężowi, naprawdę! Skóra jego mniej się błyszczy, a i zaskórników jest zdecydowanie mniej. Sama sobie mu ten żel podkradałam i uważam, że jest lepszy od damskich kosmetyków. Serio.

Nivea men Silver Protection dezodorant roll on

Mój mąż kupuje tylko ten antyperspirant już od kilku lat. To też o czymś świadczy. Jak tylko zrobił wyjątek od reguły, mocno tego żałował. Ja ze swojej strony dodam, że rzeczywiście ma bardzo dobre działanie, jak na produkt drogeryjny. Zapobiega przykremu zapachowi i mokrym plamom :)





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






15 komentarzy

  1. Chyba muszę kupić swojemu ten żel do mycia twarzy Tołpy :) Mam nadzieję, że się sprawdzi ;) Dziękuję Twojemu mężowi za zwrócenie na niego uwagi ;) Powodzenia i dużo siły! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też zawsze kupuje te płatki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję denka :) Znam tylko płatki Carea :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sądziłam ze Radox może coś takiego uczynić, aż boję się spróbować :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne denko, nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Bardzo podoba mi się opakowanie żelu Balea.
    Czekam na powrót ze zdwojoną energią :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe produkty, jeszcze ich nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Produkty Tołpy są na prawdę bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  8. denko nie jest duże, ale przynajmniej jakieś zużycie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spore to Twoje deńko ja bym chciała przetestować z Twoich kosmetyków Clinique

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Twojego denka znam tylko mydło z Clinique i niestety zarówno na jego temat, jak i całej serii trzech kroków mam marne zdanie :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię te peelingi z Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tylko mydełko Clinique, którego nie polubiłam ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Z sweet secret na peeling jeszcze się nie skusiłam, ale pokochałam ich masełka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.