Essie Maximillian Strasse Her- chłodna miętowa szarość

10 sierpnia 2014 30 komentarzy
Nie wiem co mnie naszło, ale latem zachciało mi się szarości na paznokciach. Dziwne to jest, ponieważ jestem zwolenniczką wszelkich kolorów, aż nagle otworzyłam szufladę pełną lakierów i postanowiłam spróbować jednego z moich najnowszych Essiak'ów. Zapewne widziałyście ten lakier już u mnie na blog'u gdy chwaliłam się nowościami. Od tamtej pory niewiele przybyło mi lakierów, bo leczę się z lakieroholizmu. Póki co nieźle mi idzie, czyli nie kupuję nowych lakierów, a staram się używać te, które jeszcze nie były użyte. Dlatego Essie Maximillian Strasse-Her ma swoją premierę. 

Essie Maximillian Strasse her szara zieleń, miętowa szarośćzielona szarość, szarość z domieszką zieleni

KOLOR:

Kolor jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Zapewne jest go ciężko podrobić. Na pierwszy rzut oka wydaje się być to zwykła szarość, ale gdy się patrzy dłużej na ten lakier, można dojrzeć domieszki zieleni. Nie byle jakiej zieleni, otóż można rzec, że jest to szarość z miętą. Na paznokciach efekt zieleni i mięty jest prawie niezauważalny, natomiast nadaje paznokciom chłodny odcień, a paznokcie wyglądają na idealnie szare, jak cement. 

PĘDZELEK:

Lakier ten kupiłam przez internet i nie doczytałam jaką wersję lakieru kupuję: czy europejską czy amerykańską. Ten lakier to wersja amerykańska, czyli z cienkim pędzelkiem. Nie byłam z tego faktu zadowolona, aż do pierwszego pomalowania. Muszę przyznać, że wersja amerykańska jest równie dobra, a cienki pędzelek zupełnie mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie jest niezłym udogodnieniem dla osób o węższych paznokciach, lub które mają mniejszą wprawę z malowaniem paznokci. Dzięki wąskiemu pędzelkowi uniknęłam rozlanego lakieru na skórkach. 

wersja amerykańska ESSIE: Maximillian Strasse-Her cienki wąski pędzelek


KONSYSTENCJA / KRYCIE:

Jak na jasny kolor ten lakier bardzo przyjemnie mi się go nakładało. Nie smużył, nie bąblował. Ma idealne kremowe wykończenie, bez żadnych drobinek czy shimmer'ów. Wystarczyły dwie warstwy, w miarę cienkie, aby idealnie pokryć całą płytkę paznokcia. 

TRWAŁOŚĆ:

Jak większość lakierów Essie ten trzymał się około 5 dni. Dopiero po 5 dniach zauważyłam pierwsze odpryski. Po 6 dniach lakier ten już do niczego się nie nadawał i musiałam go zmyć. Uważam trwałość za w porządku, lubię gdy lakier trzyma się tyle dni i nie muszę co chwilę malować znowu paznokci. 

Prównanie kolorystyczne lakierów Essie: Turquise & Caicos, Maximillian Strasse-Her, Master Plan

Aby przybliżyć Wam kolor ESSIE: Maximillian Strasse-Her, oraz udowodnić Wam, że jednak ma w sobie trochę zieleni, to zestawiłam ten kolor z dwoma innymi (także popularnymi kolorami) Essie. Od lewej: turquoise and caicos, w środku: maximillian strasse her, po prawej: master plan. Turquoise and caicos to typowy turkus, dla innych mocna mięta, morska zieleń, a Master Plan to beżowa szarość.




 CENA / DOSTĘPNOŚĆ:

Lakiery Essie możemy znaleźć w Super Pharm czy w Hebe. Najlepiej szukać w promocji, ponieważ cena regularna 36 zł odstrasza. Ja większość lakierów Essie kupuję online, wtedy taka buteleczka kosztuje mnie ok. 10-15 zł. 

Podsumowując uwielbiam lakiery Essie, żaden jeszcze mnie nie zawiódł. Ten kolor także mnie zauroczył i myślę często do niego wracać. Wszystkim tym, które lubią stonowane, lecz niekonwencjonalne kolory polecam Maximillian Strasse-Her inspirowany bawarskimi ulicami. 






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






30 komentarzy

  1. Ma ładny kolor, ale nie chciałabym go u siebie bo kojarzyłby mi się z pochmurnym jesiennym dniem.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny kolor, takiego jeszcze nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny kolor ale zdecydowanie nie na tą porę roku. Bardziej na jesień/zimę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolor ale zdecydowanie nie na tą porę roku. Bardziej na jesień/zimę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na paznokciach wygląda wręcz na błękit. Ładny, spokojny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolorki ale cena odstraszająca jak na trwałość 5 dniową ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba. Pomimo, że nie pałam miłością do lakierów z niebieskimi i zielonymi tonami, to ten jest idealnie wyważony.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny kolor, chociaż jak dla mnie rzeczywiście odcień bardziej pasuje na jesień, bo jest stonowany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam go i bardzo lubię, szkoda, że to była sezonowa kolekcja :( za to ten po prawej przypomina mi mój najukochańszy lakier z Essie – Chinchilly.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny kolor, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam dużo dobrego o tych lakierach, muszę i ja się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie ma piękny i nietypowy odcień :) Ja takie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. szaraczki ostatnio mi się bardzo spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy kolorek i bardzo niespotykany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo piękny kolor :) moim zdaniem taki jesienno-zimowy :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawy kolor i zadziwiające jak na taką jasność koloru krycie ;)
    fajna recenzja, będę tu częściej wpadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny, niespotykany kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny ten kolor :-) Szkoda, że mam szlaban na lakiery... :-(

    OdpowiedzUsuń
  19. W buteleczce się tak ładnie nie prezentuje, ale na paznokciach daje super efekt!

    OdpowiedzUsuń
  20. fajny kolor!! marzy mi się essie ....

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię takie stonowane odcienie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.