Orly- Kiss The Bride- blady róż czy blada brzoskwinka?

27 sierpnia 2014 34 komentarze
To jest jedyny lakier Orly jaki posiadam. Jakoś nigdy lakiery Orly, pomimo licznych pochlebnych recenzji, nie kusiły mnie. Zniechęcały mnie przede wszystkim: słaba dostępność i zbyt wysoka cena. Jednak gdy robiłam zakupy lakierów online, zauważyłam także kilka egzemplarzy wcześniej wspomnianej marki. Kolor Kiss The Bride nie sposób nie zauważyć, dlatego także trafił do mojego wirtualnego koszyka. 

Orly- Kiss The Bride

Orly- Kiss The Bride photos review swatches

KOLOR:

Gdy przeglądałam swatche tego lakieru, zanim go kupiłam, wydawało mi się, że Orly Kiss The Bride jest łudząco podobny do Essie Fiji. Jednak gdy pierwszy raz pomalowałam nim paznokcie, to doszłam do wniosku, że jednak te lakiery nieco się mogą różnić. Zapewne dla mężczyzn tych różnic będzie zdecydowanie mniej. Kolor Kiss The Bride to coś pomiędzy bladym różem, a bardzo rozbieloną brzoskwinką. Lakier Orly wygląda tak, jakby kolory: pomarańczowy i różowy mocno rozcieńczył białą farbą. Orly Kiss The Bride jest bardzo kremowy, jasny, idealnie pasuje do opalonych dłoni. Nadaje paznokciom klasyki. Ostatnio bardzo lubię takie jasne kolory.

PĘDZELEK:

To co wyróżnia lakiery ORLY to ich ogumowany uchwyt pędzelka, dzięki temu pędzelek ciężej wypuścić z rąk. Ale takiej łamadze jak ja zapewne nic nie pomoże, i pędzelek jak będzie miał wypaść to wypadnie. Sama końcówka pędzelka jest dosyć duża i przez to mniej poręczna dla mnie. Pędzelek jest cienki i długi, dosyć giętki. Bałam się go, zanim pomalowałam nim paznokcie. Jednak okazał się rewelacyjny i bardzo szybko i sprawnie poszło mi pierwsze malowanie paznokci.

Orly- Kiss The Bride photos review swatches

KONSYSTENCJA / KRYCIE:

Byłam zaskoczona tym lakierem. Myślałam, że do tak jasnego i mlecznego koloru, trzeba dużo wolnego czasu, rezerwy cierpliwości i śpiącego dziecka. Nic bardziej mylnego. Co prawda dziecko spało, głowy nie zawracało, a paznokcie raz dwa pomalowałam, bez utraty nerwów. Nie smuży, nie rozlewa się. Dwie cienkie warstwy i paznokcie pomalowane. 

TRWAŁOŚĆ:

Na paznokciach Orly Kiss the bride wytrzymał 6 dni, ale po 4 dniach były już leciutkie odpryski. Myślę, że trwałość jest standardowa, ja więcej od lakierów nie wymagam. 

Orly- Kiss The Bride photos review swatches

Orly- Kiss The Bride photos review swatches

CENA / DOSTĘPNOŚĆ:

Niestety lakiery ORLY stacjonarnie są trudno dostępne. Podobno bywają na targach kosmetycznych. Jeśli komuś bardzo zależy, to radzę poszukać ich online. Na stronie producenta koszt buteleczki 18ml to 39zł. Ja swoją kupiłam za 13 zł. Swoją drogą- kiedy ja zużyję 18 ml lakieru? 

Podsumowując, bardzo polubiłam ten lakier i ten konkretny kolor, który nie jest kolejnym, różowym lakierem. 

A Wam jak się podoba "pocałunek panny młodej"?





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






34 komentarze

  1. Bardzo ładna mleczna brzoskwinka :))) nigdy jeszcze nie miałam lakieru od Orly i raczej nie będę mieć bo właśnie "kiedy ja zużyje te 18 ml?"... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie odcienie :)) Ale z pocałunkiem panny młodej to mi się nijak nie kojarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Można wiedzieć gdzie go kupiłaś? 13 zł za Orly to jak za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny ten kolorek, faktycznie taka z niego rozbielona brzoskwinia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny kolor. I kształt paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kolor! Może sama się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze żadnego lakieru tej firmy niestety :( ale kolor jest bardzo fajny - lubię takie

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest bardzo ładny :). Widziałam go już kiedyś u kogoś na blogu i oczywiście od razu zapisałam sobie jego nazwę - muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny kolor, taki klasyczny, codzienny. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor jest niesamowity, uwielbiam takie mleczne, delikatne pastele. Ale z tego samego powodu co Ty wcześniej nie skuszę się na niego bo jestem zbyt leniwa jeśli chodzi o słabą dostępność ;<

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczny kolorek, ale szkoda że ciutkę prześwituje :(

    OdpowiedzUsuń
  13. standardowa cena dość spora jak na lakier jak dla mnie, ale kolor - bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się, jednak cena jest dla mnie za wysoka :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet mi się podoba, chociaż te kolory idące w kierunku brzoskwiniowego nie są moimi ulubionymi. Delikatny, dyskretny i fakt - do opalonych dłoni pasuje jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  16. kolorek taki kremowy, bardzo ladny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ma śliczny kolor, bardzo takie lubię :) Jeszcze nigdy nie miałam lakieru Orly ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubie takich kolorów , ale u Ciebie wygląda ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na moich paznokciach wyglądalby bardzo źle :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor, ale cena też dość wysoka. W sumie mogli by mniejsze te flakoniki robić.. z niższą ceną :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładny kolor i piękne paznokcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale świetny kolorek, przepiękna rozbielona brzoskwinka <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Odcień bardzo mi się podoba, ale pędzelek mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odcień jest super, taki był powiedziała brzoskwiniowy :) Ja sama ostatnio używałam brokatowych lakierów Bell, też fajny, ale na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam takie kolorki :) rzeczywiście 18ml to sporo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.