INGLOT RÓŻ DO POLICZKÓW AMC 55

18 listopada 2014 22 komentarze
Uwielbiam dostawać od koleżanek kosmetyki, które nie spełniły ich oczekiwań. U mnie kosmetyki nie czują się porzucone, wręcz przeciwnie, mogą się czuć u mnie jak u siebie. Zawsze zrobię z nich jakiś użytek. Dlatego róż do policzków Inglot AMC 55, którym zostałam obdarowana przez koleżankę, świetnie się u mnie zadomowił. Czasem siedzi po cichutku w czeluściach szuflady, ale czasem jak go wyzwolę, to potrafi gościć prawie codziennie na moich policzkach. 



Na samym początku obawiałam się odcienia, ponieważ jest dosyć chłody, co niekoniecznie mi służy. Kolor jest intensywny, wpada w bordo, purpurę. Nie jestem przyzwyczajona do tak ciemnych róży (przeważnie sięgam po korale, łososie) jednak na policzkach wydaje się być bardziej stonowany, delikatniejszy, mniej nachalny. Aby nie przesadzić na pewno trzeba mieć wprawioną rękę, bardzo łatwo zrobić nim sobie pucki Swietłany. Idealnie współgra z czerwieniami / bordami na ustach. Rewelacyjny do jesiennego makijażu. 

Konsystencja jest aksamitna, miękka, pyląca (zresztą widać to na zdjęciu). W odróżnieniu do innych róży, które posiadam, bardzo łatwo można nabrać go pędzlem, wystarczy przyłożyć pędzel. Dzięki swojej delikatnej konsystencji bardzo łatwo się rozciera, więc przy dobrym podkładzie nie robi smug i plam. Przy starannym nałożeniu można uzyskać naturalny efekt. Na pewno nie jest wydajny, u mnie widoczne jest już zużycie, a nie jest nadmiernie eksploatowany. Zauważyłam, że róże z Inglota mniej się ścierają, porównując je do innych w tej samej kategorii cenowej. 

Róże do policzków z Inglota cenię sobie za szeroki wybór w kolorach (naprawdę jest w czym wybierać) oraz dobre napigmentowanie. Okrągłe wersje zostały już wycofane. Koszt prostokątnego wkładu to 17 zł. 

Za tą cenę nie znajdziecie lepszego różu do policzków. Choć ma swoje wady, można go polubić. 



Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






22 komentarze

  1. faktycznie dość ciemno wygląda, ja tam wolę pozostać przy jaśniejszych odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się bardzo podobają chłodne róże do policzków, ale boję sie póki co z nimi eksperymentować. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię z Inglota kredki do oczu - różu nigdy nie miałam. Ogólnie mam dobre zdanie o tych kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi sie akurat odcień podoba. Lubię kombinować z różnymi - jasnymi, ciemnymi, ciepłymi, chłodnymi. Każdy pasuje do innego make upu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda ładnie, jednak mi pasują jasne odcienie różu, zastanawiam się nad kupnem różu z Astora - wygląda ładnie i ma sporo dobrych opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie szukam różu dla siebie :). W najbliższym czasie zajdę do Inglota :).

    OdpowiedzUsuń
  7. mam jeden róż z Inglot i całkiem fajnie wygląda, ale ja po nie sięgam bardzo rzadko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda jak cień do powiek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie ciemny :) Ale jesli bedziemy uzywac rozsadnie, na pewno nie bedziemy wygladac komicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda pięknie choć kolor nie mój. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie używałam :) trzymam się zawsze różu avon:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Inglot nigdy mnie nie zawiódł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie, bo za intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardziej "czerwień" do policzków niż "róż" ale i tak ładnie wygląda. Ja nie jestem na tyle odważna żeby używać takich kolorów, a do tego jestem raczej blada, więc i tak pewnie nie wyglądałby na mnie ładnie :)
    + obserwuję :)

    hellourszulkka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama nie używam rózy, gdyz z natury mam rozowe policzki (niestety ;p), a ten ceglasty kolor wygląda prawie jak moje policzki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolor faktycznie wydaje się ciemny, ale dla wprawnej ręki nie powinien stanowić problemu.

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawy,ale na razie będę próbowała coś jeszcze z niższej półki (tak,początkująca ;) )

    OdpowiedzUsuń
  18. faktycznie dość ciemny, ale może kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam, że jest droższy!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za kosmetykami inglota, ale możę kiedyś się skuszę :)

    Jeśli masz czas zajrzyj do mnie :) Reaktywacja bloga :)

    http://dominikarams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.