Zużycia października

7 listopada 2014 36 komentarzy
Dochodzę do wniosku, że to się powinno leczyć. Robienie zdjęć swoim śmieciom jest jakieś chore. A chorsze (wiem jak się stopniuje przymiotnik, co to jest przymiotnik też wiem, a co) jest to, że te śmieci czasem przeleżą u mnie (niecały) miesiąc, aby je uwiecznić na foci, wytrzeć, umyć, a później jeszcze to wszystko opisać. Lubię czytać i oglądać te posty u innych, ale u mnie zaczynają mnie lekko denerwować. Mam wrażenie, że piszę tylko o denkach, a czas odmierzam tylko od denka do denka (jeśli wiecie o co mi chodzi). Jednak mam pewną koncepcję i do końca roku będziecie oglądać tego typu posty i u mnie. A później mam nadzieję, zmodyfikuję nieco formę ekspresji na temat pustych opakowań. 


WYRZUCONE W PAŹDZIERNIKU

Oczywiście, że nadal zdarzają mi się kosmetyki, które muszę wyrzucić, bo się już przeterminowały. Staram się do tego nie dopuszczać, ale się nie da. No po prostu się nie da. Za dużo mam litości do takich niby bubli, niby niebubli, i myślę sobie, że jakoś to będzie. Ale nie jest i na śmierć o danym kosmetyku zapominam, taka jest prawda. Automatycznie także nie używam. A czas nie ... (męski organ płciowy) nie stoi. 

Pharmaceris S Sun Protect nawilżający krem ochronny do twarzy SPF 30 - wysoka ochrona

Krem do twarzy nawilżający z filtrem. To mój pierwszy filtr do twarzy, taki wiecie, na poważnie. Nie mogłam się do niego przekonać. Na plaże bez makijażu owszem się nadaje. Ale pod makijaż na co dzień, nie ma bata. Chyba, że ktoś ma ochotę świecić się jak choinka w Boże Narodzenie. Nie mogłam przeboleć tego kiepskiego wchłaniania. Dlatego rzadko używałam. Finał znacie.

L'biotica regenerujący krem do rzęs 

Przyznam się, że nie stosowałam go regularnie. Nie pamiętałam, nie chciało mi się i takie tam. Więc siłą rzeczy nie mam zielonego pojęcia czy działa czy nie. Groźby i kary nie działały na mnie, nie zdążyłam zapoznać się z tym osobnikiem. Teraz mam inne serum do rzęs, które o dziwo regularnie stosuję (taka jesienna przemiana moja). 

Bingospa błotna maska do twarzy z kolagenem 

Nie mam zielonego pojęcia czemu kupiłam tą maskę. Ja to nie potrafię tego typu kosmetyków używać regularnie. Niestety, pieczenie, swędzenie do tej maski mnie nie przekonały.  Kilka razy użyłam, za każdym razem było to samo. Tak więc lepiej tej maseczce będzie wśród śmieci.


ZUŻYTE DO DNA

1. Bambino szampon dla niemowląt i dzieci z witaminą B3

Szampon, który służył mi przez wiele, ale to wiele miesięcy do mycia pędzli. Ot taki sobie szampon, do pędzli mógł być krzywdy im nie robił. Jednak włosów nie odważyłabym się nim umyć. Nie przyjemnie pachnie, jak dla mnie oczywiście.

2. Original Source płyn do kąpieli orange oil and ginger

Piękny zapach, a na jesień i zimę to jak znalazł. Uwielbiam zapach. Jednak stosunek ceny do ilości wypada kiepsko. Pieni się w porządku, jednak w kąpieli zapach już nie jest taki intensywny, a szkoda. Nie zaszkodzi tych płynów raz w życiu wypróbować, choćby po to, aby się przekonać, że za tą cenę można mieć więcej. Konkurencja także nie śpi i podobne zapachy także wypuszcza. Tak więc pewnie tylko przypadek sprawi, że wrócimy do siebie.

3. Balea żel pod prysznic limonka i aloes

Pomimo wielkiej miłości do żeli Balea, ten wypada słabo na tle innych. A najgorsze jest to, że ponad wszystko uwielbiam zapachy świeże, cytrusowe. A ten jakoś tak mnie nie uwiódł, nie przeleciał pod prysznicem. Ot taki żel, w sam raz na jeden raz. 

4. Rimmel Stay Matte puder matujący

Powinnam dostać jakiegoś "Denko Oskara" za wykończenie kolorówki. Ten puder miałam, długo, bardzo długo. Lubię go, i uważam, że jest całkiem niezły jak na puder drogeryjny. Nie mam do nie w zasadzie żadnych zastrzeżeń, ale ja też nie mam specjalnych wymagań. Tak à propos podziwiam osoby, które potrafią puder utrwalający wykończyć w 3 miesiące. 


Na temat tego kremu już pewnie większa część z Was czytała. Dla osób, które pominęły ten wpis, a są ciekawe jak u mnie się sprawdził Skinoren, pozostawiam powyższy link.

NIE ZAŁAPALI SIĘ DO ZDJĘCIA:

6. Carex mydło antybakteryjny w płynie
7. Carea płatki kosmetyczne
8. Babydream pielęgnacyjny płyn do kąpieli

Są to stali bywalcy, nie raz już gościli w denkach, więc co się będę przemęczać, i je opisywać, szkoda klawiatury. Tym czasem lecę sprawdzić, jak Wam idzie mania zużywania, muszę się zmotywować, coby Was w przyszłym miesiącu zaskoczyć!



Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






36 komentarzy

  1. Mam ochotę wypróbować ten puder z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za postami denkowymi ja również nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukam jakiejś dobrej odżywki do rzęs, chciałabym je jakoś wzmocnić, ale te ze średniej półki chyba słabo działają... Muszę w końcu zdecydować się na jakieś produkty od Balea, tyle o nich słyszę a ja ciągle nic :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne denko :) Miałam szampon Bambino, ale nie byłam do końca zadowolona. A puder Rimmela bardzo lubię :) Też mam problem z wykańczaniem pudrów, ale to dlatego, że mam ich kilka i używam na zmianę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. puder z Rimmela czeka w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię takie denkowe posty ;) Ja akurat nie pałam zbyt wielką miłością do żeli Balea, ale muszę przyznać że zapachy mają cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Balea kusi :p tego zapachu nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie szampon Bambino sprawdzał się w przypadku mycia włosów, ale wkurzała mnie butelka, z której cieżko było coś wycisnąć i z niego zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, też mnie denerwowała butelka

      Usuń
  9. Z BingoSpa mam algową maskę i też mnie po niej skóra piecze i szczypie jak cholera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, niedobrze, bo tą algową też mam, ale jeszcze nie używałam

      Usuń
  10. A mnie cieszy oglądanie produktów, które zużyłam :). Ciągle mi mało :D

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm jedyny produkt który miałam to stay matte i śmiało moge powiedzieć, że znalazłam jego tanśzy zamiennik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dzięki projektowi denko zebrałam się w sobie i zużywam wszystko to czego zużyć wcześniej nie mogłam z jakiegoś powodu.
    Lubię je u siebie i innych ;)
    Z Twojego nie znam nic prócz żelu Balea... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Serum L'biotica działa, ale trzeba być regularnym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piodziwiasz mnie? <3 jak słodko! Ja tego pudru nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tym pudrem też się długo męczyłam, ale głównie przez to, że mnie zapychał w niektórych miejscach, dokładnie w okolicach nosa. Wykończyłam go na pozostałą część twarzy, uff :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kupić tę maskę błotną z Bingospa, więc dobrze, że wpadłam i przeczytałam o swędzeniu i pieczeniu. Moja twarz jest dość delikatna jeśli chodzi o tego typu działanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja niestety mam problem z filtrami bo o nich zapominam :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nic z tego nie miałam :) Jak dla mnie same zużyte nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam ten krem z L'biotica, ale nie dawał efektów na moich rzęsach, żele z OS bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja używam tego szampony z Bambino do oczyszczania skalpu i szczerze powiem,jest w porządku ;) fajne denko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój ostatni puder "wyszedł" w trochę ponad miesiąc. Używała go razem ze mną moja mama, ale to i tak stanowczo za szybko. Ja w projekcie denko dopiero niedawno zobaczyłam sens. Dzięki niemu jakoś łatwiej jest mi się zmusić do regularnego używania wszystkich masek i odżywek czy balsamów. Zazwyczaj kończyło się na kupowaniu, użyciu kilka razy i odstawieniu w kąt, bo wieczorem byłam zmęczona i chciałam od razu kłaść się do łóżka a nie jeszcze balsamami smarować i czekać aż się wchłoną,

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że nie stosowałaś tego kremu do rzęs regularnie, bo przymierzam się do kupna ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też stosowałam ten żel z L'biotica i zauważyłam u siebie poprawę kondycji rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeju po bingo miałaś takie efekty? To ja współczuję..

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe zużycia. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja i moj Synek szampon Bambino lubimy

    OdpowiedzUsuń
  27. Puder Stay Matte u mnie czeka na swoją kolej w szufladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję zużyć. :) Miałam ten żel Balea, pięknie pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Znam tylko puder z Rimmela i to mój ulubieniec :D

    OdpowiedzUsuń
  30. lbiotice też mam i nie stosuje :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ładne denko, gratuluję. Żele Balea uwielbiam, tej wersji zapachowej jednak nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem dlaczego nie mam kompletnego przekonania do kosmetyków BingoSpa. Co natykam się na recenzję jakiegokolwiek ich produktu jest ona negatywna. Za każdym razem coś nie tak, uczula, śmierdzi, nic nie robi... A jeśli chodzi o Balea to truskawka jest dla mnie nie do zdzierżenia. Jeden jedyny zapach, z którym się męczę ;/

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam szampon Bambino i puder Rimmel <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.