Golden eye - Make up

30 lipca 2014 17 komentarzy
Zdaję sobie sprawę, że makijaż w te upały to ostatnia rzecz na jaką macie ochotę. Zapewne większość z Was ogranicza się do tuszu do rzęs, czy delikatnej kreski. Reszta najprawdopodobniej jest zbędna. Ja jednak nawet w takie upały lubię się malować (jak to dobrze pracować w klimatyzowanym biurze). Poza tym makijaż ten nie tylko nadaje się do pracy, szkoły (zapomniałam, że są wakacje) to na wieczorne, chłodniejsze wyjście.Myślę, że będzie pasował brązowookim, niebieskookim i zielonookim dziewczynom. 

Złoty makijaż oczy jasne smokey eye ze złotym akcentem makijaż dla bązowookich goldeneye make up golden eye make up


Złoty makijaż oczy jasne smokey eye ze złotym akcentem makijaż dla brązowookich goldeneye make up golden eye make up


A tak prezentuje się całość:



Użyte kosmetyki:

podkład: krem BB Skin 79 
Hot Pink Collection, Super Plus BB Cream Triple Functions

- puder: Rimmel, Stay Matte 006 warm beige

-róż: Soap and Glory Love at first blush


-tusz: Lovely Curling Pump up


Project Make - A - Dent, czyli jak zużywam kolorówkę #2

27 lipca 2014 28 komentarzy
Razem z Science Woman postanowiłyśmy wprowadzić w życie projekt „make a dent”. Tutaj możecie przeczytać szczegóły akcji, a także zerknąć do Science Woman. Projekt ten trwa już prawie dwa miesiące i staram się używać ciągle tych produktów, które mam już na wykończeniu. Oczywiście z czasem przybywa też nowych, ale co ja na to poradzę ;-) Generalnie dla porównania pokazuję zdjęcia, jedno z maja, drugie aktualne- z lipca.
Rimmel Stay matte warm beige Miss Sporty róż do policzków cienie do powiek Avon Korektor Miss Sporty cieć do powiek Miss Sporty Pomadka do ust szminka nude Miss Sporty
Lipiec
Maj

Tusz do rzęs znajdzie się już w lipcowym denku- hip hip hurra!
Najczęście i najbardziej używane są: Róż Miss Sporty, Puder Rimmel Stay Matte oraz korektor Miss Sporty. W tych produktach najbardziej zauważalne są różnice w ubytku.
Teraz muszę popracować nad cieniami, niestety za nimi nie przepadam, dlatego rzadko po nie sięgam. Muszę znaleźć dla nich jakieś zastosowanie ;-) Na lipcowym zdjęciu zabrakło eyeliner'a- ostatnio w ogóle go nie używam tak więc nie ma się czym chwalić. 

Jeśli podoba Wam się projekt- dołączcie- w kupie raźniej :D

ZAPRASZAM NA ROZDANIE

Przesyłka z Born Pretty Store

23 lipca 2014 35 komentarzy
Nareszcie przyszła do mnie długo oczekiwana paczka, którą miałam otrzymać w ramach współpracy ze sklepem Born Pretty Store. Pierwsza paczka do mnie nie dotarła. Na szczęście kosmetyki do przetestowania wysłano mi ponownie, bez większych problemów. Druga paczka przyszła około 2 tygodni od wysłania.

Do przetestowania wybrałam sobie dwa produkty:

pomadka o kolorze koralowym miękka gładka cienie Smokey w kolorach brązu i beżu rozświetlające o wykończeniu perłowym


Jak widać jestem cieniomaniaczką i nie mogłam sobie odmówić kolejnej paletki. Po pierwszych oględzinach muszę stwierdzić, że paletka jest całkiem niezła. Na pewno będę zabierać ją w podróże. Najbardziej podobają mi się 2 pierwsze cienie i ich super pigmentacja. Reszta nienajgorsza, ale mnie już tak bardzo nie zachwyca.

Jeśli chodzi o pomadkę- to zupełnie innego koloru się spodziewałam. Myślałam, że będzie bardziej różowa, niż koralowa. Pewnie się ze mną zgodzicie- koralowych pomadek nigdy nie zawiele. Kolor pomadki jest dość intensywny, natomiast już na ręcę, czy na ustach ma lekko transparenty odcień. Gładko się ją aplikuje, jest miękka i daje różowo-pomarańczowy kolor. Na lato jak znalazł.

To są moje narazie pierwsze spostrzeżenia, pełnej recenzji spodziewajdzie się w krótce.

W razie gdybyście były zainteresowane produktami sklepu Born Pretty Store, to mam dla Was kupon zniżkowy:





Znacie sklep Born PrettyStore? Kupowałyście już coś? 

KREDKA NYX | JUMBO EYE PENCIL 604 MILK

21 lipca 2014 24 komentarze
Kolejna moja zdobycz, którą kupiłam pod wpływem YT. Gdy ją zobaczyłam pierwszy raz pomyślałam, że po prostu muszę ją mieć. Długo nad jej zakupem nie myślałam, kiedy tylko zawitałam do Douglasa i zobaczyłam ją w całkiem przystępnej cenie ok. 19 zł. Wiadomo, że baz pod cienie mam pod dostatkiem, jedną z nich już widziałyście w poście TUTAJ. Jednak ta kredka zupełnie inaczej sprawdza się w roli bazy pod cienie. 


NYX- Jumbo Eye Pencil 604 Milk


Jest to jeden z najbardziej kultowych produktów, jaki do tej pory miałam. Zarówno w blogosferze, jak i vlogosferze cieszy się ogromną popularnością. Używają tej kredki Make Up Artist z całego świata. 

Do czego służy NYX- Jumbo Eye pencil 604 Milk?



  • Rozświetlacz pod łuk brwiowy- ja osobiście nie lubię dość wyraźnie zaznaczać mojego łuku brwiowego, dlatego rzadko używam tej kredki do tego celu. Kredka NYX nadaje dość mocny biały kolor, który nawet po rozstarciu jest dosyć widoczny. 
  • Podkreślenie linii wodnej- do tego celu wydaje mi się ta kredka za gruba. Wolę zwykłe, cienkie kredki na linię wodną. Aczkolwiek dla osób z wprawioną ręką myślę, że dały by sobie z nią radę. Daje ona niesamowity biały kolor, i jest trwała, dlatego do tego celu mogę ją polecić.
  • Baza pod cienie- jest to moje ulubione jej zastosowanie. Łatwo się ją aplikuje, wystarczy posmarować nią delikatnie powiekę a resztę rozetrzeć palcem. Powieka jest idealnie pokryta białą, gładką poświatą. Cienie na niej świetnie się rozprowadzają. Najlepsze efekty można uzyskać używając kolorowych cieni. Do zwykłych, dziennych kolorów może okazać się zbyt intensywna. Choć latem używam jej także do "nudnych" makijaży, wtedy oko moje jest najlepiej rozświetlone. Jedynie ta kredka nie sprawdza się pod zupełnie jasne cienie, ponieważ ciężko uwidacznia ich kolor, wtedy biały kolor przebija. Minusem jej będzie fakt, że cienie wytrzymują na niej około 6h, co nie jest dla mnie wystarczające. Po tym czasie cienie wycierają się, bledną i rolują w załamaniach. Kredka NYX- Jumbo Eye pencil 604 Milk świetnie sprawdza się do makijażu, który musi zostać sfotografowany. 


Pomimo drobnej wady, polecam Wam, NYX- Jumbo Eye pencil 604 Milk, jeśli lubicie intensywnie, kolorowe makijaże, nietylko na wielkie okazje

ROZDANIE 19.07.-17.08.- COLLECTION- PURPLE EYE PALETTE

19 lipca 2014 113 komentarzy
Obiecywałam, że z Londynu przywiozę także małą nagrodę dla Was. I oto jestem z rozdaniem. Otóż do wygrania będzie paleta cieni z firmy Collection. Z tego miejsca chciałabym Wam podziękować za tak liczne wejścia na mojego bloga, coraz większą ilość czytelników, oraz liczne komentarze. Z całego serca Wam dziękuję. Jest mi przykro, że zwycięzca będzie tylko jeden, ale mam nadzieję, że i tak weźmiecie chętnie udział- bo myślę, że jest o co walczyć. 

banner do pobrania

1. Aby wziąć udział w Rozdaniu należy spełnić kilka warunków ( 1 los ):
      1.a. Być publicznym obserwatorem mojego bloga
      1.b. Podać adres e-mail
 2. Aby zwiększyć swoje szanse można:
      2.a. Dodać blog do blogrolla- 1 los
      2.b. Dodać info o rozdaniu w pasku bocznym - 1 los
      2.c. Polubić mój FanPage- 1 los
      2.d. Udostępnić informację o rozdaniu na FB.- 1 los
 3. Fundatorem nagrody jestem Ja, prowadząca blog addictedtocosmetics.pl
 4. Nagroda jest nowa i nieużywana.
 5. Rozdanie trwa od 19.07. do 17.08.2014
 6. Zwycięzca zostanie wybrany w przeciągu 7 dni.
 7. Zwycięzca zostanie poinformowany mailowo oraz na blogu o wygranej
 8. W razie braku odpowiedzi od Zwycięzcy w ciągu 3 dni od ogłoszenia wyników, wylosuję kolejną osobę.
 9. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu.
 10. Nagroda może zostać wysłana tylko na teren Polski
 11. W Rozdaniu można zgłosić się tylko raz.
 12. Zgłoszenie się do wzięcia udziału w rozdaniu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu.
 13. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
14. Osoby, które po otrzymaniu wyników usuną mnie z listy obserwowanych nie mogą brać  udziału w kolejnych rozdaniach na moim blogu.
15. Wysyłka nagród nastąpi w przeciągu 2-7 dni od otrzymania adresu zwycięzcy.

W komentarzu napisz:
Obserwuję jako:
e-mail:
Blogroll: tak/nie (link)
Fanpage: imię i pierwsza litera nazwiska / nie
Udostępnienie: tak/ nie (link)
Pasek boczny: tak/nie (link)

Haul z Londynu

15 lipca 2014 46 komentarzy
Wszystko co dobre szybko się kończy. Oczywiście wypad do Londynu się udał, nogi bolą mnie jak diabli, ciężko wstaje się do pracy, ale wspomnienia pozostaną. Cieszę się, że udało mi się spełnić małe marzenie i zwiedzić kolejną stolicę europejską. Najlepszą pamiątką dla mnie z pewnością są... kosmetyki. Tak prezentują się moje zakupy z Londynu:


Bardzo nie wyjechałam spoza listy, lekko jedynie ją zmodyfikowałam. Niestety bagaż miałam ze sobą tylko podręczny, a udało mi się także zwiedzić Primark, tak więc nie mogłam mieć wszystkiego. Ogromnie cieszę się z zakupów, choć pędzle i paletki MUA bez problemu można dostać online, to i tak wolałam je kupić "osobiście". Scrub z Lush już używany- pierwsze wrażenie jest zadowalające. A paletki są tak piękne, że szkoda mi je macać. Dla zapominalskich przypomnę My London wishlist. Jak widać nie kupiłam paletki ze Sleek'a, akurat tej nie było, zamiast niej wybrałam tańszą MUA Poptastic. Z Soap and Glory wybrałam "Love at the first blush" czyli róż do policzków z rozświetlaczem. 

O Was także nie zapomniałam, wkrótce ogłoszę małe rozdanie, ponieważ uzbierało się sporo okazji, aby Was także obdarować. 

Moje ulubione seriale w kategorii: komedia

11 lipca 2014 22 komentarze
To co lubię robić najbardziej w ciepły, letni wieczór, albo zimną, deszczową porą to obejrzeć sobie kilka odcinków dobrego serialu. Dobry serial to taki, który odpręży, zaciekawi, pozwoli się zrelaksować. Takich seriali jest sporo, ale najlepsze są zdecydowanie komedie. Od razu chcę zaznaczyć, że w tej kategorii nie obejrzałam ani "Friends'ów" ani tej "How I met your mother". Na wszystko przyjdzie pora, na emeryturze też coś będę musiała oglądać ;-)

1. BIG BANG THEORY


Źródło

Jeden z moich ulubionych seriali w ogóle. Nie ma odcinka, który nie rozbawiłby mnie do łez. Zawodowa gra aktorska, mimo iż, aktorzy do najbardziej znanych nie należą. Myślę, że dopiero teraz ten serial zapewnił im popularność oraz bardziej ambitne role. "Big Bang Theory" to podobno po polsku znaczy "Teoria wielkiego podrywu", a sam serial jest historią czterech przyjaciół, którzy pracują na Uniwersytecie, fizyka nie jest dla nich czarną magią, natomiast największym problemem życia jest znaleźć sobie dziewczynę, która choć trochę ich zrozumie. Nic tak nie śmieszy, jak dystans do siebie powyższych bohaterów. Jeśli obejrzycie ten serial od początku do końca, to długo jeszcze będziecie sypać śmiesznymi cytatami. 
Przykład:
Amy: Kiss me where I’ve never been kissed before.Sheldon: You mean like Salt Lake City?

 2. TWO BROKE GIRLS


Źródło

Szukasz pracy? Ledwo starcza Ci od pierwszego do pierwszego? Ten serial pomoże Ci nabrać dystansu do pieniędzy. Świetna komedia, wciągająca na maksa, a z odcinka na odcinek staje się być jeszcze bardziej śmieszna. Serial opowiada o dziewczynach, których marzeniem jest założenie własnego biznesu, natomiast nie dysponują żadnymi oszczędnościami, a bez nich trudno rozpocząć jakąkolwiek działalność. Dla wielu młodych osób ten serial powinien być "motywacją" i przykładem, że się da, tylko należy dążyć do obranego celu. Dziewczyny mimo, że pochodzą z dwóch różnych światów, zaprzyjaźniają się i skoczyłyby za sobą w ogień. W serialu nie brakuje "polskiego akcentu". Same musicie sprawdzić i przepaść na kilka nocy, dwie spłukane dziewczyny, ciągle mają przygody i nie brakuje im zaradności.

Znacie? Lubicie? Polecacie?

Organique- balsam do ciała z masłem shea

8 lipca 2014 21 komentarzy



Zacznijmy od składu, który jest prosty i niezwykle przyjemny. Oprócz masła shea, które stanowi 50% składu i posiada certyfikat ECOCERT to znajdziemy w nim oleje: sojowy, awokado, i z nasion winogron. Nie ma tu ani grama parafiny. Produkt ten można kupić na wagę, 29 zł / 100g.



Konsystencja jest twarda, zbita, mleczno-biała. Żeby nałożyć odrobinę produktu, należy lekko ją ogrzać w dłoni, wtedy bardzo przyjemnie się rozsmaruje, jak masło. Masło to zawiera malutkie drobinki, niczym kaszka manna, które są bardzo miękkie. Aplikacja tego balsamu jest niezwykle przyjemna, i zupełnie różni się od tych tradycyjnych. Ciało po posmarowaniu jest natłuszczone, jak po zastosowaniu oliwki. Już nieraz pisałam, że nie przepadam za konsystencjami oliwek, bo mi się rozlewa, chlapie, a ciało jest dla mnie zbyt śliskie i tłuste. Po tym balsamie, mamy w ten sam sposób nawilżoną skórę, a mimo to nic nam się nie rozlewa i nie ścieka. Zapach „mleko” bardzo przyjemny, kojarzy mi się ze SPA. Opakowanie jak dla mnie jest całkiem w porządku. Wygodne w użyciu i jakże proste, a mimo to przyciągające oko.


Ten kosmetyk znalazłam w jednym z Glossy Box’ów. Muszę przyznać, że od razu się ucieszyłam, ponieważ kosmetyki tej firmy od dłuższego czasu mnie bardzo kusiły i kuszą nadal. Można używać ten balsam na wiele sposobów, ja jednak w większości stosowałam go do nawilżenia ciała. Sprawdził się w 100%. Skóra po nim na bardzo długo pozostaje natłuszczona, gładka i miękka. Nie mam już problemu z suchymi skórkami. Świetnie łagodzi podrażnienia po depilacji, czy kąpielach słonecznych. Sprawdza się zarówno zimą, jak i latem (dla tych którzy przez cały rok borykają się z problemem suchej skóry). Dla mnie jest alternatywą do oliwek. Od pewnego czasu stosuję go także do nawilżenia skórek wokół paznokci. Z nimi też radzi sobie rewelacyjnie. Jak nie mam pod ręką kremu do rąk, to zdarzy mi się posmarować nim także ręce. Szybko się wchłania, długo utrzymuje się efekt nawilżenia, ale również zapach jego dość długo mi towarzyszy.

Ja jestem nim oczarowana, wypróbuję także inne wersje zapachowe, i często będę do niego wracać.

My London wishlist

4 lipca 2014 27 komentarzy
Za parę dni wybieramy się w małą podróż do Londynu. Jesteśmy tym faktem podekscytowani, bo stare dupy jesteśmy, a jeszcze tej stolicy nie mieliśmy okazji zwiedzić. Ja cieszę się podwójnie, ponieważ nareszcie będę mogła zwiedzić takie muzea jak: Boots, Superdrug ;-) I co nieco zakupić. Z tej oto okazji stworzyłam nawet moją “London wishlist”. W zeszłym miesiącu trochę na kolorówce oszczędziłam, dlatego w lipcu pozwalam sobie na odrobinę rozpusty. Zapewne coś poza listą także się trafi, ale to co jest na liście być musi, inaczej nie opuszczę Wielkiej Brytanii. 


Lush- Bubblegum

Peeling do ust to lekka przesada, ale nie mogę się powstrzymać I muszę wypróbować, na prawdę. Mam nadzieję, że nie przepadnę w tym sklepie, ani moja wypłata.

Paletka MUA- undressed

Paletka MUA- undress me too

Nie przepadam za “podróbkami”, wolę sięgać po oryginały. Ale jakoś tak do końca nie jestem przekonana, że oby dwie palety Urban Decay mieć muszę, w sensie mam wrażenie, że cena tych palet jest dość mocno przesadzona i sporo się płaci za designerskie opakowanie. Rozumiem, że oby dwie paletki MUA są gorsze od Naked, ale rozsądek podpowiada mi, żeby sięgnąć akurat po te produkty. 

Sleek- del mar

Czy to będzie akurat “del mar” to się jeszcze zastanowię, ogólnie chciałabym paletkę w ładnych, żywych kolorach, coś idealnego na lato. Może coś mi podpowiecie?

Real Techniques- Starter Set

Taki sobie prezent zażyczyłam od męża na imieniny. Na razie mam tylko jeden pędzelek RT, ale bardzo go lubię. Obecnie do twarzy nie brakuje mi pędzelków, co innego do oczu. Brakuje mi takich dwóch precyzyjnych i do blendowania, poza tym zestaw się bosko prezentuje

Soap & Glory

Generalnie chciałabym coś z kolorówki, myślę nad różem, albo rozświetlaczem. Nie wiem na co się zdecyduję, pewnie będę mieć wielki dylemat, a mąż w sklepie osiwieje.

Haul, czyli nowości czerwcowe

1 lipca 2014 34 komentarze
Kolejny miesiąc już za nami. Mnie ten czas bardzo szybko upłynął. Lipiec zapowiada się równie intensywny, ale o tym jeszcze się dowiecie. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić moje zakupy, które zrobiłam w czerwcu, a także małą przesyłkę od Kamili, znanej jako Paczajka.  Jak zwykle dużo tego nie będzie, w większości same potrzebne kosmetyki. Jestem z siebie dumna, że wytrwałam jeden miesiąc bez kupowania kolorówki. Na pewno sobie to wynagrodzę w lipcu :) 

SUPER PHARM:



  • Pharmaceris- delikatna pianka wzmacniająca naczynka do mycia twarzy i oczu
  • Pharmaceris- tonik normalizujący do twarzy PURI-SEBOTONIQUE
  • Essie- Millionails- wzmacniająca odżywka do paznokci
  • Rexona- antyperspirant ultra dry
  • Bioderma- Sensibio H20- płyn micelarny

Rexona już jest w użyciu, odżywka do paznokci Essie także jest obecnie testowania (odżywki, które mam nie spełniały moich oczekiwań). Produkty Pharmaceris będą wypróbowane już niebawem. Największym zakupem pod wpływem impulsu oczywiście była kultowa Bioderma, ale jak mogłabym nie skorzystać z tej okazji? Mam nadzieję, że po 2 opakowaniach tego płynu micelarnego wyjdzie mi już bokiem tudzież na stałe przerzucę się na tańsze odpowiedniki. 

ROSSMANN I WYGRANA:



  • Joanna, Sensual- balsam łagodzący po depilacji
  • Green Pharmacy- Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się
Jak już wcześniej wspomniałam balsam po depilacji to wygrana w całomajówkowej rozdawajce u Paczajki. Dopiero dziś odebrałam paczuszkę. Szampon zakupiłam przy okazji zakupów dla córci, w Rossmannie. Miał być z SLS'ami do włosów przetłuszczających się, a tu dupa wziął mi się bez SLS, nie szkodzi ten też zużyję.

Jak widać na dwóch załączonych obrazkach zakupów nie było wiele. Staram się już nie gromadzić zapasów i nie kupować pod wpływem impulsu. Do koszyka trafiają same produkty, które wiem, że dam radę w krótkim czasie zużyć. 

A Wam co wpadło w czerwcu do koszyka?






SZABLON BY: PANNA VEJJS.