Pomysły na prezent idealny (dla mnie)

24 listopada 2014 38 komentarzy
Wielkimi krokami zbliża się grudzień, czyli miesiąc prezentów, tych świątecznych i urodzinowych. Oczywiście mam już wszystko, kosmetyki wychodzą już drzwiami i oknami, ale i tak z pewnością przygarnęłabym niejedno piękne opakowanie. Jednak każda z nas ma jakieś większe marzenie, takie na które nie jest stać nas na co dzień, ale może właśnie od święta? Chętnie podpowiem Mikołajowi (sobie także) co tak naprawdę mi się marzy. 


1. Urban Decay- Naked 3 
2. Lancome- Hypnose
3. Estee Lauder- Double Wear
4. Giorgio Armani- Acqua di Gioia
5. Essie- (winter collection ;-))


Piżamek nigdy nie za wiele, jak i ciepłych skarpecioszków. Biżuteria, niekoniecznie srebrna i złota, delikatna, klasyczna, zawsze znajdę dla niej miejsce. No i oczywiście pędzle, pod każdą postacią.

Już nie mogę się doczekać grudnia. A Wy?


Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!

INGLOT RÓŻ DO POLICZKÓW AMC 55

18 listopada 2014 22 komentarze
Uwielbiam dostawać od koleżanek kosmetyki, które nie spełniły ich oczekiwań. U mnie kosmetyki nie czują się porzucone, wręcz przeciwnie, mogą się czuć u mnie jak u siebie. Zawsze zrobię z nich jakiś użytek. Dlatego róż do policzków Inglot AMC 55, którym zostałam obdarowana przez koleżankę, świetnie się u mnie zadomowił. Czasem siedzi po cichutku w czeluściach szuflady, ale czasem jak go wyzwolę, to potrafi gościć prawie codziennie na moich policzkach. 



Na samym początku obawiałam się odcienia, ponieważ jest dosyć chłody, co niekoniecznie mi służy. Kolor jest intensywny, wpada w bordo, purpurę. Nie jestem przyzwyczajona do tak ciemnych róży (przeważnie sięgam po korale, łososie) jednak na policzkach wydaje się być bardziej stonowany, delikatniejszy, mniej nachalny. Aby nie przesadzić na pewno trzeba mieć wprawioną rękę, bardzo łatwo zrobić nim sobie pucki Swietłany. Idealnie współgra z czerwieniami / bordami na ustach. Rewelacyjny do jesiennego makijażu. 

Konsystencja jest aksamitna, miękka, pyląca (zresztą widać to na zdjęciu). W odróżnieniu do innych róży, które posiadam, bardzo łatwo można nabrać go pędzlem, wystarczy przyłożyć pędzel. Dzięki swojej delikatnej konsystencji bardzo łatwo się rozciera, więc przy dobrym podkładzie nie robi smug i plam. Przy starannym nałożeniu można uzyskać naturalny efekt. Na pewno nie jest wydajny, u mnie widoczne jest już zużycie, a nie jest nadmiernie eksploatowany. Zauważyłam, że róże z Inglota mniej się ścierają, porównując je do innych w tej samej kategorii cenowej. 

Róże do policzków z Inglota cenię sobie za szeroki wybór w kolorach (naprawdę jest w czym wybierać) oraz dobre napigmentowanie. Okrągłe wersje zostały już wycofane. Koszt prostokątnego wkładu to 17 zł. 

Za tą cenę nie znajdziecie lepszego różu do policzków. Choć ma swoje wady, można go polubić. 



Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!

Nowości października

11 listopada 2014 43 komentarze
Z ręką na sercu przyznaję, że z całych sił staram się nie kupować jak popadnie. Wszystko z rozsądkiem, tylko same potrzebne kosmetyki. Coraz bardziej przekonuję się do kosmetycznego minimalizmu, jakkolwiek to irracjonalnie brzmi z ust osoby, która jest uzależniona od zakupów. Nawet nie jest mi ciężko wytrzymać. Kilka głębszych wdechów w Rossmannie i Super Pharm, a ciągotki ustępują. No cóż jednak kapryśna cera i pogarszający się jej stan z dnia na dzień sprawiła, że musiałam się zabezpieczyć w nową broń z Ziaji.



1. Ziaja oczyszczanie - liście manuka pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom

2. Ziaja oczyszczanie - liście manuka krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc

3. Ziaja Med - SPF 50+ matujący krem do twarzy


Tak, jestem kolejną blogerką, która skusiła się na serię Ziaji liście manuka. Ciężko było się oprzeć, bo opinii było wiele, w tym przeważająca ilość tych pozytywnych. Na razie z tych dwóch używam kremu na noc, i muszę przyznać, że polubiłam od pierwszego użycia. Jeśli chodzi o krem z filtrem to trzymajcie kciuki, żebym go używała. Bo wiecie jak to ciężko wyrobić w sobie ten nawyk używania kremu z wysokim SPF. 




4. Clarisonic Mia 2 soniczne oczyszczanie twarzy


Ten zakup to spełnienie marzenia. Oj długo, ale to długo się do tego zakupu przymierzałam, czytałam, sprawdzałam, oglądałam. Spisywałam za i przeciw. No cóż, ciężko wydać tyle kasy naraz, ale mam nadzieję, że ta inwestycja mi się po prostu opłaciła. Poza tym skorzystałam ze zniżki 20% w Sephorze, więc udało się co nieco zaoszczędzić. Korzystam już trochę, i pierwsze wrażenie jest mega. Potrzymam Was trochę w niepewności, bo chcę się przyłożyć do jej recenzji.



5. Colour Alike Maltanka
6. Colour Alike O w bombkę
7. Colour Alike Figa z makiem
8. Colour Alike Jeżyce
9. Colour Alike Bamberka


Wiem, wiem, to już jest swoisty lakieroholizm. Miałam nie kupować więcej lakierów, a wyszło jak zawsze. Co ja na to poradzę, to jest już silniejsze ode mnie. Lakiery kupiłam w naprawdę niezłej cenie, bo trafiłam na wyprzedaż u Szajbuska lakierowo - kosmetyczna. Na lakiery Colour Alike ślinię się już kilka dobrych miesięcy, więc mam nadzieję, że na tym poprzestanę. (Czy ja kiedyś w końcu przestanę się okłamywać?) Dobrze, że komornik jeszcze nie przejął mi pensji.
 

Więcej grzechów nie pamiętam, ale niczego nie żałuję. A Wasze uzależnienie postępuje czy usilnie walczycie?


Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!

Zużycia października

7 listopada 2014 36 komentarzy
Dochodzę do wniosku, że to się powinno leczyć. Robienie zdjęć swoim śmieciom jest jakieś chore. A chorsze (wiem jak się stopniuje przymiotnik, co to jest przymiotnik też wiem, a co) jest to, że te śmieci czasem przeleżą u mnie (niecały) miesiąc, aby je uwiecznić na foci, wytrzeć, umyć, a później jeszcze to wszystko opisać. Lubię czytać i oglądać te posty u innych, ale u mnie zaczynają mnie lekko denerwować. Mam wrażenie, że piszę tylko o denkach, a czas odmierzam tylko od denka do denka (jeśli wiecie o co mi chodzi). Jednak mam pewną koncepcję i do końca roku będziecie oglądać tego typu posty i u mnie. A później mam nadzieję, zmodyfikuję nieco formę ekspresji na temat pustych opakowań. 


WYRZUCONE W PAŹDZIERNIKU

Oczywiście, że nadal zdarzają mi się kosmetyki, które muszę wyrzucić, bo się już przeterminowały. Staram się do tego nie dopuszczać, ale się nie da. No po prostu się nie da. Za dużo mam litości do takich niby bubli, niby niebubli, i myślę sobie, że jakoś to będzie. Ale nie jest i na śmierć o danym kosmetyku zapominam, taka jest prawda. Automatycznie także nie używam. A czas nie ... (męski organ płciowy) nie stoi. 

Pharmaceris S Sun Protect nawilżający krem ochronny do twarzy SPF 30 - wysoka ochrona

Krem do twarzy nawilżający z filtrem. To mój pierwszy filtr do twarzy, taki wiecie, na poważnie. Nie mogłam się do niego przekonać. Na plaże bez makijażu owszem się nadaje. Ale pod makijaż na co dzień, nie ma bata. Chyba, że ktoś ma ochotę świecić się jak choinka w Boże Narodzenie. Nie mogłam przeboleć tego kiepskiego wchłaniania. Dlatego rzadko używałam. Finał znacie.

L'biotica regenerujący krem do rzęs 

Przyznam się, że nie stosowałam go regularnie. Nie pamiętałam, nie chciało mi się i takie tam. Więc siłą rzeczy nie mam zielonego pojęcia czy działa czy nie. Groźby i kary nie działały na mnie, nie zdążyłam zapoznać się z tym osobnikiem. Teraz mam inne serum do rzęs, które o dziwo regularnie stosuję (taka jesienna przemiana moja). 

Bingospa błotna maska do twarzy z kolagenem 

Nie mam zielonego pojęcia czemu kupiłam tą maskę. Ja to nie potrafię tego typu kosmetyków używać regularnie. Niestety, pieczenie, swędzenie do tej maski mnie nie przekonały.  Kilka razy użyłam, za każdym razem było to samo. Tak więc lepiej tej maseczce będzie wśród śmieci.


ZUŻYTE DO DNA

1. Bambino szampon dla niemowląt i dzieci z witaminą B3

Szampon, który służył mi przez wiele, ale to wiele miesięcy do mycia pędzli. Ot taki sobie szampon, do pędzli mógł być krzywdy im nie robił. Jednak włosów nie odważyłabym się nim umyć. Nie przyjemnie pachnie, jak dla mnie oczywiście.

2. Original Source płyn do kąpieli orange oil and ginger

Piękny zapach, a na jesień i zimę to jak znalazł. Uwielbiam zapach. Jednak stosunek ceny do ilości wypada kiepsko. Pieni się w porządku, jednak w kąpieli zapach już nie jest taki intensywny, a szkoda. Nie zaszkodzi tych płynów raz w życiu wypróbować, choćby po to, aby się przekonać, że za tą cenę można mieć więcej. Konkurencja także nie śpi i podobne zapachy także wypuszcza. Tak więc pewnie tylko przypadek sprawi, że wrócimy do siebie.

3. Balea żel pod prysznic limonka i aloes

Pomimo wielkiej miłości do żeli Balea, ten wypada słabo na tle innych. A najgorsze jest to, że ponad wszystko uwielbiam zapachy świeże, cytrusowe. A ten jakoś tak mnie nie uwiódł, nie przeleciał pod prysznicem. Ot taki żel, w sam raz na jeden raz. 

4. Rimmel Stay Matte puder matujący

Powinnam dostać jakiegoś "Denko Oskara" za wykończenie kolorówki. Ten puder miałam, długo, bardzo długo. Lubię go, i uważam, że jest całkiem niezły jak na puder drogeryjny. Nie mam do nie w zasadzie żadnych zastrzeżeń, ale ja też nie mam specjalnych wymagań. Tak à propos podziwiam osoby, które potrafią puder utrwalający wykończyć w 3 miesiące. 


Na temat tego kremu już pewnie większa część z Was czytała. Dla osób, które pominęły ten wpis, a są ciekawe jak u mnie się sprawdził Skinoren, pozostawiam powyższy link.

NIE ZAŁAPALI SIĘ DO ZDJĘCIA:

6. Carex mydło antybakteryjny w płynie
7. Carea płatki kosmetyczne
8. Babydream pielęgnacyjny płyn do kąpieli

Są to stali bywalcy, nie raz już gościli w denkach, więc co się będę przemęczać, i je opisywać, szkoda klawiatury. Tym czasem lecę sprawdzić, jak Wam idzie mania zużywania, muszę się zmotywować, coby Was w przyszłym miesiącu zaskoczyć!



Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!

KONKURS PAT&RUB

4 listopada 2014 11 komentarzy
Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w akcji: Jesienna stylizacja w spódnicy, którą organizuje PAT&RUB. Myślę, że firmy Wam przedstawiać nie muszę, pewnie nie jedna z Was na widok tych naturalnych cudeniek się ślini (jak moja 19 miesięczna córa, która dalej ząbkuje). Wystarczy odrobina kreatywności, aparat lub kamera w rękę, zadzierasz kiece, cykasz fotę i przesyłasz. A później zostaje Ci czekać na ogłoszenie wyników i z pewnością na wygraną, bo nagród jest aż 10! Poza tym nagroda nie byle jaka, bo bony o konkretnym nominale, więc kosmetyk sama sobie wybierasz. Ja oczywiście nie omieszkam spróbować.


SZCZEGÓŁY AKCJI


Kto powiedział, że chłodniejsza pora roku ma oznaczać pożegnanie ze spódnicami i sukienkami?Sukienki i spódnice są wygodne, nadają sylwetce lekkości i - najważniejsze - sprawiają, że czujemy się kobieco i atrakcyjnie. Warto przypomnieć sobie o tym - nie tylko przy okazji Międzynarodowego Dnia Spódnicy, który przypada 30 października!;-)


Z tej okazji – PAT&RUB zachęca do odłożenia na chwilę ukochanych, wytartych dżinsów, wysłużonych rurek, czy spodni od biurowego uniformu. Już trwa specjalna akcja – by wziąć w niej udział wystarczy, że założysz spódnicę lub sukienkę, a potem…



Stwórz oryginalną, jesienną stylizację i podziel się swoim pomysłem przesyłając zdjęcie lub film! PAT&RUB z przyjemnością nagrodzi najciekawsze przejawy jesiennej kreatywności ze spódnicą/sukienką w roli głównej!


Akcja z wyjątkowymi nagrodami w postaci Kuponów prezentowych na zakupy w serwisie http://www.patandrub.pl/ trwa od 24 października do 12 listopada 2014!

Aby wziąć udział wystarczy odwiedzić blog firmowy PAT&RUB i zgłosić swój pomysł. Link poniżej:






Nagrody czekają:


1X KUPON PREZENTOWY 200 ZŁ
2X KUPON PREZENTOWY 150 ZŁ
3X KUPON PREZENTOWY 100 ZŁ
4X KUPON PREZENTOWY 50 ZŁ




Wszystkie szczegóły i regulamin akcji dostępny jest na jej stronie, kliknij TUTAJ

Kosmetyki naturalne PAT&RUB w sklepie internetowym www.patandrub.pl.


Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.