Wielkie zużycie styczeń - czerwiec 2015 | Część 2

12 sierpnia 2015 15 komentarzy


L’ Biotica Biovax –intensywnie regenerująca  maseczka


Bielenda – only for men sensitive - łagodzący żel oczyszczający

Z powyższym żelem zaznajamiał się mój mężczyzna. Jemu także nowości nie są straszne, a żele do twarzy to ulubione kosmetyki. Żel jak żel, niczym do siebie nie przekonał. Obietnice producenta są takimi marketingowymi zwrotami, jednak nic konkretnego z nich nie można wyciągnąć. Oprócz tego, że nie podrażniał, podobno oczyszczał, nie zapychał.  Dla osób mało wymagających może być.

Pharmaceris – tonik normalizujący


Lactacyd Fresh – żel do higieny intymnej

Oryginalną wersję Lactacydu bardzo lubię i wracam do niej regularnie. Jednak wpadłam na bardziej niż genialny pomysł i próbowałam zdradzić Lactacyd z inną jego wersją. No i cóż, zamiana się zemściła. Kto lubi powiew świeżości w postaci lekkiego mentolowego chłodku, rodem Winterfresh, to polecam. Ja niestety nie gustuje w tego typu atrakcjach, zwłaszcza tam na dole. You know what I mean ;-)


Kobo –baza pod cienie


Clinique -  Superdefense SPF 25 Age DefenseMoisturizer


Pat & Rub- scrub cukrowy

To malusie opakowanko znalazłam w którymś z Glossy Boxów. Piękny, świeży zapach, grube drobinki, bardzo gęsta konsystencja przyjemna w aplikacji. Generalnie używanie tego peelingu było czystą przyjemnością. Jednak bardzo nie podobał mi się efekt jaki po sobie zostawiał, taką grubą, niby tłustą warstwę, której zadaniem było utrzymanie nawilżenia. Jednak podczas wycierania się ręcznikiem warstwa ta strasznie się rolowała. Efekt był marny.


Oriflame – Tender care

Zwykła wazelina w ładnym opakowaniu w zawyżonej cenie. Ciężko napisać coś więcej. Pewnie każdy miał z nim do czynienia, lecz pewnie nie wiele osób do tego kremiku wróci.

Acne Derm



Evree – wygładzający peeling do stóp

Najlepszy peeling do stóp ever! Super kremowa konsystencja z dużymi, ostrymi drobinami. Świetnie peelingował stopy, które po pedicure były gładziutkie i mięciutkie. Niedrogi, pięknie pachnie, pozostawia na długo uczucie świeżości. Polecam z całego serca, będę często wracać.

Ziaja – Liście manuka – krem na noc


Fa – active pearls – rose fresh

Kiepski antyperspirant. Uwielbiam sztyfty, przeważnie sięgam po Rexonę, ale jak zwykle chciałam wypróbować coś innego. Niestety Fa nie spełnia moich oczekiwań. Zapach mdły, dezodorant nie utrzymywał się długo i w połowie dnia można było się poczuć "nieświeżym". Sama konsystencja pozostawiała wiele do życzenia, bo była sztywna, twarda i ciężko się rozprowadzała.

Yves Rocher –orientalny  peeling do ciała

Kolejny produkt, który nie przekonał mnie do marki Yves Rocher. Strasznie rzadki peeling, mało drobinek peelingujących, na dodatek były zbyt delikatne. Dla mnie to był jako taki żel pod prysznic z delikatnymi drobinkami peelingującymi. Zapach ładny, przyjemny, niezbyt wyraźny, nie pozostawał na długo. Dużo szumu o nic.

Rexona men cobalt roll on

Jaki jest ulubiony roll on Twojego mężczyzny? Mój mąż jest strasznie wybredny, więc ten nie spełnił jego oczekiwań. Ja od siebie mogę tylko dodać, że niezbyt pachniał, a kulka strasznie się zacinała ;-)


Isana – płyn do kąpieli na dobranoc

Uwielbiam lawendę i wszystko co jest z nią związane, zwłaszcza zapachy do kąpieli. W tym przypadku zapach był nieco chemiczny, zbyt przesadzony, jednak niska cena rekompensuje tą niewielką niedogodność. Generalnie płyn świetnie się pieni i daje wyraźny, relaksujący zapach. Czego chcieć więcej.

Johnsons baby – płyn do kąpieli na dobranoc

W odróżnieniu do powyższego żelu, tutaj zapach był delikatniejszy, mniej chemiczny i mniej duszący. W końcu piszę o płynie dla dzieci. Płyn ten spełnił moje oczekiwania i także do niego będę wracać.

Balea for Kids  - żel pod prysznic i szampon

Z przykrością muszę napisać, że Balea nie radzi sobie z kosmetykami dla dzieci. Co prawda produkty te są delikatne, nie podrażniają, niezbyt pielęgnują. Natomiast zapachy są straszne, po pierwsze bardzo wymyślne i przekombinowane. Nie są tak przyjemne jak te dla dorosłych, są bardzo chemiczne.

Ziaja Med – natłuszczający olejek myjący do kąpieli i pod prysznic

Polecam wszystkim osobom borykającym się z przesuszoną skórą, atopowym zapalenie oraz innymi skórnymi dotkliwymi dolegliwościami. Bardzo lubię go stosować u córci, zdecydowanie lepiej się sprawdza niż powyżej wspomniana Balea.



Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






15 komentarzy

  1. mi nie spasował ten krem z Clinique :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Denko całkiem spore :) Z tego co widzę, chyba jeszcze nic z niego jednak nie miałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnego z kosmetyków niestety nie poznałam jeszcze..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również najbardziej cenie sobię Lactacyd w podstawowej wersji :-) inne mnie jakoś nie kuszą, a ta mentolowa wersja to już w ogóle :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spore denko, i męskie produkty... a raczej jeden :) Fa

    OdpowiedzUsuń
  6. Spore denko ale z nic z tych rzeczy nie uzywałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat nie miałam żadnego z tych produktów. Często stosuję żele Balea, ale poza zapachem nie robią na mnie większego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam tę maskę z olejami z Biovax ;) ciągle do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam żelu pod prysznic z Balei w wersji dla dzieci. Aż mnie kusi wypróbować czy serio są tak słabe jeśli chodzi o zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam to jajeczko z Oriflame, dla mnie to też zwykła, przereklamowana wazelina o wysokiej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię Tender z Oriflame :D i wracam do niego nie raz

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam maskę Biovax i krem na noc Ziaja. Z obu byłam zadowolona. Reszty nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, cena kremu z Clinique rzeczywiście może przyprawić o zawrót głowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.