Jak zapuścić długie paznokcie? Porównanie trzech znanych odżywek – Eveline / Essie / Sally Hansen

8 września 2015 21 komentarzy
Już jako mała dziewczynka marzyłam od długich paznokciach.  Oczywiście rodzice zabraniali mi chodzić do szkoły w nieobciętych na krótko paznokciach. Pozwalali mi tylko w wakacje jedynie je pomalować na „niewidoczny kolor”. Okres buntu w gimnazjum przejawiał się u mnie m.in. w noszeniu długich paznokci, co nie zawsze się dobrze kończyło na lekcjach wu-efu. Dlatego teraz odbijam sobie wszystko z nawiązką i wcale nie przeszkadzają mi zapuszczone paznokcie w pracy, podczas pisania na klawiaturze. Nie raz słyszałam „o matko! Jakie długie”.



Aby paznokcie urosły zdrowe musimy o nie szczególnie dbać. O mojej pielęgnacji paznokci już w zeszłym roku wspominałam. Dziś chciałabym te informacje uzupełnić o trzy recenzje stosowanych przeze mnie odżywek do paznokci.


EVELINE  - 8 W 1 TOTAL ACTION  - SKONCENTROWANA ODŻYWKA DO PAZNOKCI

Tej odżywki nie trzeba przedstawiać, zna ją każda blogerka. Jest to jedna z najpopularniejszych odżywek do paznokci, doczekała się aż 1600 opinii na wizażu. Oceny są dość kontrowersyjne od skrajnie negatywnych po skrajnie pozytywne. Myślę, że warto wydać 12 zł za 12 ml (lub poczekać na promocję) i przekonać się na własnej skórze (paznokciu),  jak ta odżywka właściwie działa. Produkty marki Eveline są dostępne chyba w każdej drogerii, nawet można je spotkać od czasu do czasu w Biedronce.  Opakowanie jest przyjemne dla oka, choć jak dla mnie opatrzone zbyt dużą ilością napisów. Sam „lakier” ma mleczny kolor, dołączony jest raczej cienki pędzelek, który jakością nie grzeszy. Aplikacja na samym początku jest dosyć łatwa, choć kiepskawy pędzelek może to utrudniać, jednak po kilku tygodniach odżywka gęstnieje i tworzą się grudki. Aby uzyskać efekt długich, zdrowych paznokci należy odżywkę nakładać codziennie po jednej warstwie, po czterech warstwach zmyć i stosować ją przez okres około 4 tygodni. Cała buteleczka starcza na około 6 tygodni regularnego stosowania, jednak ciężko wydobyć około 1/3 produktu. Oprócz kontrowersyjnego formaldehydu, odżywka zawiera „aktywny kompleks Strong Nail” czyli tytan i diament. Moim zdaniem warto sięgnąć po tą odżywkę, stosować ją regularnie, ponieważ  u mnie się sprawdziła i nieraz uratowała moje paznokcie. Lubię ją za to, że daje efekt mlecznych paznokci. Sprawdza się solo jak i jako baza. Aby nie zrobić sobie krzywdy należy uważnie przeczytać opis dołączony do odżywki.

SALLY HANSEN -  NAILGROWTH MIRACLE - ODŻYWKA DO PAZNOKCI POBUDZAJĄCA WZROST

Jest to zdecydowanie mniej popularna odżywka niż Eveline, z mniejszym szturmem wkroczyła w blogosferę, i bardzo się dziwię dlaczego? Cena regularna może lekko odstraszać 29,90 zł za 13,3 ml. Sally Hansen jest dostępny w każdej sieci drogerii, oraz w drogeriach internetowych (co za tym idzie korzystniejsza cena). Opakowanie tego produktu jest bardziej eleganckie, całe złote, nieprzezroczyste, co może utrudniać podgląd ile odżywki nam zostało. Sama odżywka jest przezroczysta i nadaje paznokciom jedynie blask, co sprawia, że nasze paznokcie wyglądają schludnie, naturalnie i elegancko. Stosować należy systematycznie, co drugi dzień dokładając warstwę. Ja pozostawiając odżywkę na 7 dni bez zmywania, zauważyłam, że traci na trwałości, mętnieje i zaczyna się łuszczyć. Aplikacja tej odżywki jest przyjemna, ze względu na gładką, rzadką konsystencję. Produkt ten jest wydajny, ponieważ pożądany efekt można uzyskać już po zużyciu jedynie 1/3 opakowania.  W skład tej odżywki (oprócz kontrowersyjnego formaldehydu) wchodzą: białko sojowe, keratyna, kolagen oraz multiwitaminy. Ja z całego serca polecam właśnie tą odżywkę, ponieważ naprawdę stymuluje wzrost paznokci, paznokcie po niej są zdrowe i mają schludny wygląd. Moim zdaniem jest delikatniejsza niż Eveline. Po niej szybciej można uzyskać efekt zdrowych i długich paznokci.


ESSIE MILLIONAILS - ODŻYWKA WZMACNIAJĄCA PAZNOKCIE

Przed zakupem wyżej wspomnianej odżywki nic o niej nie wiedziałam. Jest moim zdaniem najmniej popularna z odżywek wspomnianych powyżej. Regularna cena odżywek marki Essie to około 39 zł, oczywiście zdarza się ją znaleźć w korzystnej promocji (zwłaszcza w drogeriach internetowych). Pojemność takiej odżywki to 13,5 ml. Produkt ten jest dostępny w wybranych drogeriach, a także w drogeriach internetowych. Wygląd buteleczki tej odżywki jest najbardziej minimalistyczny i charakterystyczny dla marki Essie. Dzięki szerokiemu pędzelkowi bardzo łatwo można nałożyć Millionails, konsystencja jest gładka o kolorze mlecznym. Paznokcie dzięki tej odżywce wyglądają dość schludnie, o kolorze lekkomlecznym, nieco gorzej jak po Eveline. Kolejny minus tego produktu to kiepska wydajność, ponieważ zużycie było widoczne już po kilku użyciach. Dobra wiadomość dla osób, które nie tolerują formaldehydu – to jest jedyna odżywka (którą do tej pory stosowałam) niezawierająca formaldehydu. Moim zdaniem tutaj jest pies pogrzebany, ponieważ ta odżywka jako jedyna u mnie się nie sprawdziła. Jest całkiem niezła jako baza pod kolorowy lakier, jednak na zdrowe paznokcie. Niestety nie poprawia kondycji paznokci, które tego potrzebują. Efekt nie jest widoczny już po 5 dniach jak obiecuje producent. Tej odżywki nie polecam.

A jaka jest Wasza ulubiona odżywka do paznokci?

ROZDANIE


Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






21 komentarzy

  1. Miałam tylko odżywkę Eveline 8 w 1 i lubiłam ją dopóki nie zrobiła mi krzywdy. Używałam jej ciągle jako bazy pod lakier i pewnego razu pomalowałam jedną warstwą i poczułam okropne pieczenie płytki, nie do zniesienia. Musiałam szybko zmyć odżywkę żeby pieczenie przestało. Moja koleżanka miała dokładnie tą samą sytuację.. Nie wiem czy Eveline działa tak tylko na mnie, bo wiem, że są osoby, które używają jej na okrągło i nic im się nie dzieje.. O odżywce Sally Hansen czytałam dosłownie dzisiaj same pozytywne opinie :)
    Długość Twoich pazurków jest idealna ! I masz bardzo ładny, podłużny kształt płytki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam pierwszą i drugą odżywkę. Eveline lubiłam don czasu, gdy paznokcie mi po niej zżółkły i strasznie piekły. Wczesniej było wszystko super. Sally Hansen u mnie się w ogóle nie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje paznokcie są w tragicznym stanie, przede wszystkim ze względu na ekstremalnie suchą skórę rąk i stany zapalne na niej (AZS). Zastanawiam się właśnie, jaką odżywkę mam kupić.

    A te "szpony" nie przeszkadzają Ci np. w zmywaniu? Dodatkowo wydaje mi się, że resztki jakiś zanieczyszczeń, znajdujące się pod takiej długości paznokciami, mogą z łatwością i niepostrzeżenie dostać się do przygotowywanego przez Ciebie jedzenia (np. ugniatanie ciasta, krojenie sałatki, dodawanie szczypty przypraw). A już w szczególności nie wyobrażam sobie zajmowania się dzieckiem z takimi paznokciami; to po prostu niebezpieczne.

    Według mnie taka długość to już przesada, kojarzy mi się wręcz z tandetnymi tipsami; zdecydowanie jestem za krótszymi pazurkami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zmywarkę, więc paznokcie w niczym mi nie przeszkadzają. Jeszcze żaden z domowników (znajomych, rodziny) nie skarżył się, że nie zje przeze mnie przygotowanego posiłku, bo moje paznokcie mają więcej zanieczyszczeń. Nie muszę dodawać, że dbam o nie regularnie?
      Długie paznokcie to kwestia gustu i przyzwyczajenia :)

      Usuń
  4. Nie znam żadnej z tych odżywek. Mam mocne paznokcie więc raczej nie potrzebuję. Kiedyś po studniówce gdy zrobiłam sobie żelowe strasznie mi się zepsuły ale znajoma poleciła mi odżywkę z Avonu. Taka która wchłania się do paznokcia i nie pozostawia po sobie śladu. Pomogła mi. Obecnie nie używam żadnej .

    OdpowiedzUsuń
  5. ja muszę kupić tą z Sally Hansen:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ masz piękne paznokietki. Marzę o takich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedynym sposobem zapuszczenia dlugich paznokci (w moim przypadku) jest pomaowanie hybrydowymi lakierami. Nigdy nie miałam takich długich paznokci jak teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko ale piękne! Moje dłonie i paznokcie są teraz w tragicznym stanie... remont zniszczył je doszczętnie;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie długie paznokcie przeszkadzają (najbardziej w pisaniu na telefonie) i niestety nie mogę ich za bardzo zapuścić. Żadnej z tych odżywek nie miałam. Zastanawiałam się nad tą Eveline, ale trochę nie pasuje mi, że muszę dokładać te warstwy, czyli nie będę mogła pomalować przez długi czas paznocki lakierem kolorowym. Teraz używam diamentowej odżywki Golden Rose. Nakładam ją zawsze jako bazę. Szału nie zrobiła, ale moje mocno zniszczone paznokcie o wiele mniej się teraz rozdwajają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię odżywkę z Eveline :) nigdy nie zrobiła mi nic złego

    OdpowiedzUsuń
  11. Odżywka z Eveline moja ulubiona:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Paznokcie mi rosną jak szalone :) szkoda, że włosy tak nie mają :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tylko Eveline i kocham ją niezmiennie od ponad 2 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi w odżywkach chodzi przede wszystkim o wzmocnienie paznokcia i nie dopuszczenie, aby się on rozdwajał. Długich paznokci mieć nie mogę ze względu na soczewki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam odżywkę z Eveline, bardzo fajnie się u mnie sprawdzała. Krzywdy mi nie zrobiła więc nie miałam jej nic do zarzucenia. Za to odzywkęz Sally Hansen z chęcią przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Eveline to bardzo fajna odzywka. Ogólnie mam problem z paznokciami, więc zobaczę, jak pójdzie mi tym razem:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam wytrwałość w zapuszczaniu paznokci, są śliczne :) Szkoda, że mi już brakuje do tego cierpliwości. Chciałabym mieć długie ale zawsze i tak przycinam bardzo krótko, za bardzo się przyzwyczaiłam do nich

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tą odżywkę z SH :)jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja należę do fanek odżywki Eveline, używam zarówno 8w1 jak 9w1 od ponad 2 lat, chociaż tylko na początku używałam jej zgodnie z zaleceniami producenta. Po 2 czy 3 miesiącach kiedy moje paznokcie jako tako zaczęły wyglądać zaczęłam używać odzywki jako bazy pod lakier i tak już mi zostało. Za każdym razem jak sięgnę po jakąś inną odżywkę i tak wracam do Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam odżywki Eveline już od kilku lat i ją uwielbiam :) Doskonale wzmocniła moje paznokcie po 2 hybrydach. Oczywiście każda kosmetyczka mi odradza i próbuje mnie zniechęcić ale nic złego się nie działo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.