3 pudry prasowane - porównanie 3 półek cenowych / MAC / Bourjois / Eveline

14 kwietnia 2016 20 komentarzy
Dawno temu, zanim zostałam blogerką urodową, w kosmetyczce miałam tusz do rzęs, krem do twarzy nawilżający, potrójny cień do powiek w odcieniach beżu i prasowany puder, który nakładałam gąbeczką dołączoną do niego. W przeciągu czterech lat moja kosmetyczka rozrosła się do rozmiarów toaletki, a mimo to staram się jako tako panować nad ilością kosmetyków kolorowych. Równoczesne posiadanie 3 pudrów prasowanych trochę ciążyło mi na sumieniu, ale jak to mówią blogerki kosmetyków się używa a nie zużywa. Jednak bycie blogerką zobowiązuje, więc z chęcią porównam 3 pudry prasowane z 3 różnych półek cenowych. Od zawsze interesowało mnie, czy droższe kosmetyki są warte swojej ceny?

MAC Studio Careblend, Bourjois Silk Edition, Eveline Celebrities


MAC Studio Careblend, Bourjois Silk Edition, Eveline Celebrities

MAC Studio Careblend Pressed Powder Light Plus

Puder prasowany MAC jest moim pierwszym kosmetykiem tej marki. Dość długo bałam się dotknąć tego pudru, bojąc się, że stracę go zbyt szybko. Też tak macie? Na szczęście już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to będzie bardzo udany związek. MAC Studio Careblend jest aż w ośmiu odcieniach, ja posiadam kolor "Light Plus", czyli trochę ciemniejszy od najjaśniejszego "Light" ale jaśniejszy od "Medium". Za 10 g pudru zapłacimy 108 zł. Opakowanie od razu zachwyca, i wiadomo, że producent nie oszczędzał na nim. Puder ten posiada lusterko oraz puszek, jeden z fajniejszych jaki miałam okazję mieć. MAC Studio Careblend jest bardzo drobno zmielony, jedwabiście gładki i delikatny. Produkt ten jest bezzapachowy, co jest sporym plusem, ponieważ większość pudrów lubi pachnieć "starszą panią". Puder ten świetnie współgra z wszystkimi podkładami jakie do tej pory miałam, także z kremami BB oraz bardzo dobrze sprawdza się solo. MAC Studio Careblend Pressed Powder przeznaczony jest dla cery suchej, normalnej, u mieszanej też się sprawdzi. Niestety posiadaczki cery tłustej nie będą z niego zadowolone. Ja jako posiadaczka cery mieszanej bardzo go lubię, ponieważ puder ten świetnie utrwala podkład, matuje go, ale nie jest to płaski mat. Kosmetyk pozostaje niewidoczny, nie ciemnieje i nie podkreśla suchych skórek. Ma w składzie olejek więc dodatkowo nie wysusza buzi. Długo utrzymuje się w ciągu dnia, nawet do 8 godzin bez upałów. Uważam, że wart jest każdej złotówki.

Bourjois Silk Edition Compact Powder 52 Vanilla

Jak sama nazwa wskazuje puder prasowany Bourjois powinien być jedwabisty, aksamitny i rzeczywiście taki jest. Jego konsystencja jest trochę mokrzejsza niż MAC Studio Careblend i to ma swój urok. Jest tak samo gładki i przyjemny w aplikacji. Za 9 g w regularnej cenie zapłacimy 59, 99 zł w każdej drogerii stacjonarnej. Natomiast ja go kupiłam podczas szalonej promocji w Rossmannie, dlatego kupiłam go za ok. 30 zł, w takiej cenie możemy dorwać ten puder w jakiejś drogerii internetowej. W przypadku tego pudru prasowanego również mamy do czynienia z bardzo dobrej jakości opakowaniem . Jako jedyny puder prasowany ma obracane lusterko i przyznam szczerze, że jest to świetny gadżet. Do zestawu dołączona jest delikatna, silikonowa gąbeczka zamiast puszka. Niestety nie używałam jej, od razu przeszłam do pędzla. Według producenta Bourjois Silk Edition wyrównuje niedoskonałości. Co prawda ciężko, aby tak było, ale również lubię ten puder stosować solo. Tak jak poprzednik nie podkreśla suchych skórek, delikatnie matowi, współpracuje z większością podkładów. Nie zostawia efektu Tak jak Studio Careblend utrzymuje się do 8h. W przypadku Bourjois zapach musi być i jest on dosyć charakterystyczny, ale da się go lubić. Niestety w przypadku wersji Silk Edition wybór kolorystyczny jest niewielki, tylko 4 odcienie, a ten najjaśniejszy może dla niektórych być za ciemny. 

Eveline Celebrities Beauty Mineralny puder w kamieniu Transparent

Najtańszy puder prasowany z całej trójki, ponieważ za 9 g zapłacimy 20 zł w regularnej cenie. Obecnie jest już dostępny w większości drogerii. Ja swój egzemplarz kupiłam w Biedronce podczas jakiejś promocji i wybrałam zachowawczo kolor "transparent", który ma się dostosować do koloru skóry. Na zdjęciu wydaje się być najciemniejszy, i niestety tak jest. Głównie stosowałam go podczas wakacji, gdy miałam ciemniejszą skórę. Niestety w tym przypadku puder ten ma suchą konsystencję, która nie jest już tak jedwabista, no i nie jest idealnie gładki. Czasem zdarzyły się w nim "grudki". Jednak bardzo cenię sobie ten kosmetyk, i lubię go stosować w ciągu dnia do poprawek. Dobrze matowi cerę i może się nawet sprawdzić u tych "tłuściejszych". Nie pozostawia efektu maski, w odróżnieniu do innych pudrów prasowanych w tej cenie. Ten puder także stosowałam solo i też tak jak powyższe kosmetyki w tej roli się sprawdził. Ogólnie jest to dobry kosmetyk jak na tak niską cenę i śmiało jego także mogę polecić osobom, które nie chcą zbyt dużo wydać na puder. Widać, że na opakowaniu poczyniono lekkie oszczędności. Też jest dołączone do niego lusterko, więc idealnie sprawdza się w roli pudru do torebki. To co odróżnia Eveline od Bourjois i MAC to kredowe wykończenie. 


Tak prezentują się 3 pudry prasowane, które służą do utrwalenia i zmatowienia podkładu, w 3 różnych półkach cenowych. Mam nadzieję, że znalazłyście coś dla siebie. 





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






20 komentarzy

  1. Ja zdecydowanie bardziej wolę transparentne pudry prasowane :) Wtedy nie mam problemu z wyborem koloru. Szczególnie lubię ten z Catrice.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne porównanie. Nigdy nie miałam pudru z Mac'a mam róż, rozświetlacz i pomadki ;). Kocham je za budyniowy zapach. Są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że żadnego z tych produktów nie miałam ale bardzo fajny pomysł na post, w szczególności, że tak różnią się ceną :) Obecnie używam pudru bambusowego i jestem bardzo zadowolona jako posiadaczka cery mieszanej. Chyba nie zamienię go na żaden inny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no to witaj w klubie, z tym, że ja ubóstwiam puder ryżowy!! Chyba wszystkie prasowane oddam siostrom :).

      Usuń
  4. Mam ten puder Eveline, ale nazwanie go transparentnym jest grubą przesadą. Nie dość że jest dość pomarańczowy to jeszcze z czasem ciemnieje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten z Eveline, nosiłam go właśnie w torebce, jednak nie powalił mnie na kolana...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę zdecydowanie pudry sypkie :) Chyba ze zalezy mi na przyciemnieniu podkladu :))

    Zapraszam do mnie :) reaguję na każdą obserwację:)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydatny post, znam tylko puder Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze chciałam wypróbować ten Bourjois

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie ten puder Bourjois kompletnie się nie sprawdza, a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam Mac Studio Careblend - był fajny, ale nie najlepszy. U mnie np. wcale nie utrzymywał podkładu. Zawsze podkład mi migrował po twarzy, nawet jak go nim przypudrowałam. Teraz mam Blota i jestem dużo bardziej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ostatnio jeśli chodzi o pudry to ograniczam się do ryżowego, ładnie matuje i utrwala makijaż i odzwyczaiłam się od kolorowych, a jak już po taki sięgam to zazwyczaj na krem BB lub solo i jest to Sexy Mama The Balm ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten puder z eveline i mam podobne zdanie do Twojego, szkoda, że ten transparentny jest dość ciemnawy, ale w okresie letnim spisuje się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dłuższego czasu jestem wierna pudrowi ryżowemu Paese. Jeśli jednak z tej trójki miałabym się na któryś skusić, to były to Bourjois, szczególnie że zbliża się promocja.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe porównanie :) nie miałam żadnego z tych pudrów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam Eveline Anti-Shine Complex i ten puder był słaby, chyba więcej nie będę kupować pudrów z tej marki. Za to uwielbiam Manhattan, aktualnie moja ulubiona firma, jeśli chodzi o pudry :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Średnio przepadam za koloryzowanymi pudrami, ponieważ jestem bardzo blada i zazwyczaj mnie przyciemniają :( Toleruję tylko Rimmel Stay matte najjaśniejszy, jest niemal transparentny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak widać, każdy spełnia swoje zadanie niezależnie od ceny, ja mam na razie 2 pudry prasowane avon i vipera

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj, ciekawy test i szczegółowo zaprezentowane możliwości naszych produktów. Cieszymy się, że mimo małych niedogodności, produkt przypadł Ci do gustu. Dziękujemy i zachęcamy do wypróbowania innych kosmetyków z naszej oferty!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zainteresował mnie ten puder z Eveline, ale mam jasną karnację, więc jeżeli jest to ciemniejszy puder to u mnie odpada niestety. Kupiłam kilka miesięcy temu puder transparentny z firmy Bell, kolor sam w sobie jest dobry, jednak opakowanie jest totalnie to kitu: przez za duże dziurki wydostaje się za dużo pudru ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.