Dlaczego uwielbiam Maybelline Color Tattoo - cienie w kremie?

12 lipca 2017 31 komentarzy
Zdradzę Wam pewną tajemnicę - uwielbiam malować oczy ;) Przed wyjściem do pracy zawsze staram się mieć zagospodarowane 15 minut na makeup, choć różnie z tym bywa. Dlatego gdy ciężko stoję z czasem wybieram tylko makijaż oka i sięgam wtedy tylko po sprawdzone produkty, czyli na przykład po cienie w kremie Maybelline Color Tattoo.  Cienie te słyną z tego, że mają uniwersalne zastosowanie, świetnie sprawdzają się nie tylko solo, ale także jako baza pod cienie czy pomada do brwi. Już jakiś czas temu Maybelline poszerzyło swój asortyment o nowe cienie Color Tattoo z matowym wykończeniem. Te nowości także podbiły Internet. Cienie Color Tattoo mają zarówno kolory o wykończeniu metalicznym, połyskującym, a także o wykończeniu matowym. Nie wszystkie jednak kolory trafiają w gust użytkowniczek, opinie są podzielone ze względu na rodzaj wykończenia, a także kolor. Dlatego chciałabym przybliżyć Wam moją skromną kolekcję 5 Maybelline Color Tattoo. Wszystko zaczęło się od dwóch odcieni 35 - on and on Bronze oraz 40 - Permanent Taupe. Później gdy na polskim rynku pojawiło się więcej matowych cieni dołączyły: 91- Creme de rose, 97 - Vintage plum oraz 98- Creamy Beige.

cien w kremie Maybelline Color Tattoo

Dlaczego uwielbiam Maybelline Color Tattoo ?

Maybelline Color Tattoo mają uniwersalne zastosowanie, u mnie sprawdzają się przede wszystkim w roli bazy pod cienie, ale także solo, jako cienie w kremie. Wiem, że sporo dziewczyn używa niektórych odcieni jako pomada do brwi. Wszystkie odcienie charakteryzują się wysoką pigmentacją. Cienie te zachwycają mnie swoją trwałością, są w stanie wytrzymać na powiekach większość dnia - czy jest to reklamowane 24 h - nie wiem, nie sprawdzałam (nie chodzę spać w makijażu i w ciągu 24h zawsze zdarza mi się pójść spać). Maybelline Color Tattoo noszą się niezwykle przyjemnie - nie rolują się, nie ścierają się w ciągu dnia, są jak "tatuaż". Pewnie zastanawiasz się: jak nakładać Maybelline Color Tattoo? Otóż moim zdaniem najlepiej syntetycznym pędzelkiem, wtedy równomiernie zaaplikujemy cień, bez grudek oraz plam. Myślę, że taka aplikacja gwarantuje nam lepsze utrzymywanie się cienia na powiece. 

Większość kolorów Maybelline Color Tattoo jest nasyconych, wyraźnych i większość mocno kryje powiekę. 4 odcienie z 5 jakie posiadam nadaje się do używania solo. Jest to ogromny plus, gdy spieszę się i zależy mi na wyglądzie. Obecnie w drogeriach jest moim zdaniem spory wybór kolorystyczny. Cienie w kremie Color Tattoo są bardzo wydajne, znajdują się w trwałym, solidnym opakowaniu, czyli słoiczku z grubego szkła. Nie dość, że fajnie się prezentują, to mamy pewność, że będą nam długo służyć. Niby producent twierdzi, że Color Tattoo posiadają "żelową" konsystencję, nic bardziej mylnego, uważam, że konsystencja, owszem kremowa jest, ale zbita i zdecydowanie lepiej sięgnąć po pędzel do aplikacji. Konsystencja nie traci na jakości podczas długotrwałego używania. Maybelline Color Tattoo są dostępne w wielu drogeriach stacjonarnie: Rossmann, Super Pharm, Hebe, Natura, w cenie około 25 zł za sztukę. W drogeriach internetowych może być inny wybór kolorystyczny oraz przystępniejsza cena. 

kolory maybelline color tattoo cień w kremie matowy
od góry: creme de rose / creamy beige / vintage plum od dołu: on and on bronze / permanent taupe

Jakie kolory Maybelline Color Tattoo posiadam?

  • On and on bronze - ciepły, złoto - miedziany brąz o metalicznym wykończeniu. Ten kolor idealnie pasuje na co dzień, do dziennego makijażu, zwłaszcza solo. Bardzo dobra pigmentacja. Łatwo się go aplikuje oraz rozciera.
  • Permanent Taupe - matowy, chłodny brąz ze sporą domieszką szarości. Idealnie sprawdzi się jako baza do smokey eye, a także solo. Sporo osób używa tego koloru do podkreślania brwi. U mnie niestety w tej roli się totalnie nie sprawdza ze względu na dosyć chłodny odcień. 
  • Creme de rose - jest moim ulubieńcem, uwielbiam chłodne, zgaszone róże pudrowe w stylu retro. U mnie ten odcień świetnie sprawdza się zarówno solo, jak i jako baza pod cienie. Kolor ten jest naprawdę piękny. 
  • Vintage plum - zgaszony, chłodny, szaro - fioletowy kolor. Na oku solo ten odcień wygląda jak siniec, czyli najmniej korzystnie z całej piątki. Solo niestety daje efekt podbitego oka, dlatego zdecydowanie lepiej sprawdza się jako baza do smokey eye. Niestety ten odcień jest najmniej trafiony i jestem z niego najmniej zadowolona. 
  • Creamy Beige - piękny, jasny, dosyć ciepły brąz. Nadaje się do całej powieki ruchomej. Wygląda naturalnie, dlatego sprawdzi się do makijażu dziennego, zwłaszcza gdy rano się spieszymy, ponieważ ciężko zrobić sobie tym cieniem krzywdę. 

swatche Maybelline Color Tattoo

Uważam, że warto zwrócić uwagę na Maybelline Color Tattoo uwagę podczas legendarnych promocji w Rosmannie -49%. Zachęcam także do przejrzenia ofert drogerii internetowych, ponieważ tam regularna cena jest mimo to niższa, a także wybór kolorów jest inny niż w Rossmannie. 

A Ty jaki Maybelline Color Tattoo lubisz najbardziej?





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






31 komentarzy

  1. Ja się może nie odzywam bo ich strasznie nie lubię, poza On and on bronze, który jako jedyny wyróżnia się inną formułą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w szoku ;) ale każdy kosmetyk ma swoich fanów i krytyków :)

      Usuń
  2. Uwielbiam, zwłaszcza brąz do brwi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A jakim pędzlem je nakładasz? I wcierasz, wklepujesz, rozcierasz? Ja zazwyczaj nakładam je palcem, ale to bywa czasem strasznie upierdliwe

    OdpowiedzUsuń
  4. Nakladam jezyczkowym pędzlem do korektora, a rozcieram syntetycznym pędzlem do blendowania (kulkowym)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Będę musiała spróbować, akurat mam takie pedzle :)

      Usuń
  5. Lubie je, są wielozadaniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam te cienie :) Mam u siebie Permanent Taupe, On and on bronze i taki mega podstawowy creme de nude :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jakim cudem, ale jeszcze nie mam żadnego w swojej kolekcji ;)Chociaż Twoje kolory bardzo są w moim guście :):*

    OdpowiedzUsuń
  8. Również uwielbiam te cienie ;) Mam dwa, Creamy Beige używam jako bazy pod cienie, i Permanent Taupe jako pomady do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czemu ale nigdy mnie nie ciągnęło do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze ich nie miałam. Śliwce bym nie zaufała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam okazji ich używać :D
    Kolory mają ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten cielisty i fajnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakos nigdy mnie do siebie nie przyciagnely :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tylko jeden: Creme de Nude :P Używam go jako bazy pod cienie :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Mocno są ostatnimi czasy rozsławione, ale nie miałam jeszcze okazji wypróbować. Póki nie skończę kilku kosmetyków nie kupuję kolejnych! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam ale słyszałam różne opinie na ich temat. Kiedyś wypróbuję na sobie i się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ich nie polubiłam, ale każdy ma inny gust ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. swojego czasu Taupe stosowałam jako pomadę do brwi - one sa nie do zdarcia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kilka sztuk, ale zostawiłam sobie tylko te, których używam częściej. Mowa oczywiście o Permanent Taupe oraz On and on bronze - ostatnio non stop ląduje na moich powiekach. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  20. Idealne kolorki do makijażu oka :) sama używam podobnych, ale tego produktu nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam te cienie, najlepiej przypadł mi do gustu kolorek On and on bronze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Creme de rose uwielbiam - używam jako baza pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używam cieni do powiek, bo nigdy nie umiem ładnie ich nałożyć :P Ten pudrowy róż bardzo mi się podoba :) Ciekawe czy bym sobie poradziła z makijażem oka wykonanym tymi cieniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam kilka odcieni. Chyba muszę je "odkurzyć" :D

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja znowu średnio lubię malować oczy cieniami

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja za to nie mogę się do nich przekonać. Miałam może ze dwa kremowe cienie i jakoś nie polubiliśmy się.

    OdpowiedzUsuń
  27. mam kolorek Permanent Taupe i używam go głównie do brwi, sprawdza się tam idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie również zawsze musi być makijaż oka :)
    Miałam kiedyś jeden kolorek, ale jakoś mi nie podpasował ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.