Jak wzmocnić wypadające włosy po ciąży? Szampon Dermena Hair Care

13 maja 2018 11 komentarzy
Każda mama małego maluszka, wie co to wypadanie włosów po ciąży. W ciąży hormony tak fajnie działają, że kobieta w tym czasie niewiele traci włosów. Niestety wszystko po porodzie wraca do normy i to co nie wypadło, wypaść musi. Od kilku miesięcy staram się jak mogę, aby tych utraconych włosów było jak najmniej i zatrzymać trochę tej ciążowej gęstości. Sama już nie jestem dzieckiem, w reklamy nie wierzę i opisy producentów na mnie nie działają. Tyle na ile potrafię czytam skład, szukam opinii w internecie i testuję. Sprawdzi się to się sprawdzi, a jak się nie sprawdzi to świat się nie skończy, będę szukać dalej. 7 miesięcy temu po raz drugi zostałam mamą. Mam to ogromne szczęście, że mogę karmić piersią, choć z czasem zaczyna to być coraz bardziej upierdliwe. No i niestety zmagam się z wypadającymi włosami. Dlatego ciągle szukam sposóbów na wypadające włosy, tym razem sięgnęłam po szampon Dermena Hair Care. Chcesz wiedzieć, jak wzmocnić wypadające włosy po ciąży? Jakie efekty uzyskałam stosując szampon Dermena? 



Tani vs drogi - Vichy Dermablend kontra Bielenda Make-up Academy Matt

25 kwietnia 2018 19 komentarzy
Tani vs drogi, czyli porównanie dwóch podkładów - Vichy Dermablend i Bielenda Make-up Academy Matt. Sporą popularnością cieszą się wpisy z porównaniem cenowym dwóch kosmetyków, czyli jak wypada tani kosmetyk w stosunku do tego drogiego. Ostatnio dosyć często używałam dwóch podkładów na przemian - Vichy Dermablend i Bielenda, co mogłyście podpatrzeć na Instagramie w InstaStory, gdzie dzielę się z Wami moimi makijażami dnia. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje spostrzeżenia na temat tych właśnie dwóch konkretnych podkładów Vichy Dermablend oraz Bielenda Make-up Academy Matt.


Organic Therapy - zwężające pory serum do twarzy - cera tłusta lub mieszana

12 kwietnia 2018 4 komentarze
Serum to preparat, który ma wyższe stężenie składników aktywnych niż kremy. Jego zadaniem jest wzbogacenie standardowej pielęgnacji. Serum ma płynną lub półpłynną konsystencję, ponieważ ma to zapewnić lepsze wchłanianie przez skórę. Serum od dawna to moje must have w codziennej pielęgnacji. Staram się minimum raz dziennie je użyć. Na samym początku używałam serum tylko na noc, bo bałam się, że moja cera będzie po nim obciążona, będzie się nadmiernie świecić, a makijaż przez to będzie tracił na świeżości. Obecnie przekonałam się do dołączenia serum także na dzień, ale co do tego kosmetyku mam większe wymagania. Latem trafiłam na serum Organic Therapy, które ma za zadanie ściągać pory i jest dedykowane do cery tłustej i mieszanej. Pomyślałam, że na lato jak znalazł, ale czy Organic Therapy to rzeczywiście serum ściągające pory?

Organic Therapy zwężające pory serum do twarzy kosmetyki naturalne


Share Week 2018

7 kwietnia 2018 8 komentarzy
To moja pierwsza akcja Share Week u Andrzeja Tucholskiego, w której biorę udział. Jest to już siódma edycja, a ja gapa dopiero teraz, ale jak to się mówi - lepiej późno niż wcale. Dla tych opornych jak ja, co nie wiedzieli wcześniej o co chodzi w tej akcji to szybko streszczę. Jeśli jesteś blogerem, możesz na swoim blogu polecić 3 blogi, które Cię inspirują. Później wypełniasz formularz u Andrzeja i wklejasz w komentarzu link do swojego wpisu. Andrzej liczy wszystkie głosy i robi u siebie podsumowanie. To tak w skrócie, a po szczegóły odsyłam do źródła. 


Co warto kupić podczas promocji -55% w Rossmannie? Kwiecień 2018

4 kwietnia 2018 10 komentarzy
Dla wybranych już rozpoczęła się słynna promocja w Rossmannie, tym razem aż -55% na produkty do makijażu. Kim są Ci wybrani? To losowo wybrani posiadacze aplikacji Klubu Rossmann, którzy mogą skorzystać z promocji wcześniej, czyli od 3 do 8 kwietnia. Natomiast pozostali posiadacze aplikacji będą mogli skorzystać  z promocji -55% w dniach 9-19. kwietnia. Dawno nie publikowałam wpisu, w którym polecałabym Wam kosmetyki, które moim zdaniem są warte zakupu, dlatego w poniższym poście dowiesz się co warto kupić podczas promocji -55% w Rossmannie, oraz co ja planuję sobie kupić. 

Co warto kupić podczas promocji -55% w Rossmannie


Klasyka wśród cieni - Urban Decay Naked 3 | Przykładowy makijaż

27 marca 2018 10 komentarzy

Lubicie spełniać swoje kosmetyczne marzenia? Bo ja bardzo. Moim takim kosmetycznym marzeniem była paletka Naked 3 Urban Decay. Chodziła za mną odkąd weszła do sprzedaży. Gdy tylko była dostępna w Sephorze przebierałam nóżkami, jak piesek, który zobaczy swojego pana. Takie marzenia są gratką dla mojego męża, wystarczy, że od czasu do czasu podrzucę mu taką wishlistę i już wie co zrobi mi dobrze pod choinką lub jako prezent urodzinowy. Tak było też z paletą Naked 3 Urban Decay - dostałam ją od męża, choć trochę śmiesznie wyglądał jej zakup. Otóż parę lat temu męczyłam bułę mężowi o tę paletkę, no i wymęczyłam, przy okazji "wychodnego" wstąpiliśmy do Sephory, paluszkiem pokazałam "ta", mąż wziął egzemplarz i poszedł do kasy. A panie sephorzanki zmierzyły mnie od góry do dołu, jakbym weszła do perfumerii ze sponsorem - serio. Dlatego teraz podsyłam mu tylko linki ;)

Naked 3 Urban Decay

Przegląd / Swatche 30 pomadek - moja kolekcja - DUŻO ZDJĘĆ

21 marca 2018 33 komentarze
Na InstaStory obiecałam zrobić zbiorczy post z przegądem moich pomadek, szminek i błyszczyków. Oto jestem z postem o moich produktach do ust. Przyznaję bez bicia, że mam problem z malowaniem ust. Na samym początku mojej przygody z makijażem generalnie bałam się koloru i sięgnęłam po najtańsze pomadki w kolorze "nude" lub błyszczyki. Przeważnie prędzej czy później kosmetyki te lądowały w koszu. Ciągle marzyłam o szmince MAC, ale zawsze wydawało mi się, że jak wydam na nią 90 zł to i tak nie będę jej używać i szkoda kasy. Plan w głowie miałam prosty, kupić fajną jedną pomadkę, używać jej, a jak się skończy to w nagrodę będę mogła sobie kupić wymarzonego Maczka. No i... wyszło jak wyszło. Zostałam z trzydziestoma szminkami / pomadkami (żadna się nie skończyła), a ja nadal nie mam MAC'a. W tym roku jednak pracuję nad tym, aby ta kolekcja zbytnio się nie rozrosła, a coś z niej rzeczywiście ubyło, no i może wkońcu się nagrodzę?

Weź ciepłą kawę (lub herbatę jak wolisz) i rozsiądź się wygodnie. Dziś będzie mało tekstu, dużo zdjęć. Zapraszam na przegląd swatchy.



Inspektorka Gadżet: Czy warto kupić szczotkę do mycia Clarisonic Mia2?

6 marca 2018 5 komentarzy
Od lat moim marzeniem było pozbyć się zaskórników otwartych z nosa, potocznie nazywanych wągrami. Już sama nazwa wągry przyprawia mnie o gęsią skórkę. Jestem ogromną fanką oczyszczania skóry, uwielbiam mieć czystą skórę jak Kamil Durczok stół. Jako nastolatka z chęcią sięgałam po każdą reklamowaną nowość, która ma oczyścić naszą skórę z zaskórników otwartych. Oczywiście jak już wspominałam w poście o serii Basic Cleaner Organique - bardzo szybko dorobiłam się na właśnie życzenie skóry wrażliwej, więc o dogłębnym oczyszczaniu mogłam zapomnieć. Uwielbiam peelingi gruboziarniste, potocznie nazywane zdzierakami, ale nie mogę używać ich zbyt namiętnie i często, więc efekt jest bardzo krótkotrwały. Gdy tylko poznałam urządzenie do domowego użytku, które ma za zadanie oczyścić skórę twarzy (i ciała) a przy tym jest bardzo delikatne, musiałam spróbować. Dosyć długo się wahałam, ale zaryzykowałam i tak od kilku lat jestem posiadaczką sonicznej szczoteczki Clarisonic Mia 2.

jak używać soniczna szczoteczka Clarisonic Mia 2

“...czy naprawdę powinnam obwiniać się za to, że lubię kosmetyki?” z autorką bloga Basia-blog o blogowaniu i o kosmetykach!

27 lutego 2018 41 komentarzy
Wpis o blogosferze wzbudził spore zainteresowanie, co bardzo mnie ucieszyło. A jeszcze bardziej cieszyły mnie Wasze komentarze, dzięki nim wiem, że warto robić to co się lubi. Cieszę się, że takie dinozaury jak ja nie wyginęły, dlatego zaprosiłam do postu gościnnego Basię (która prowadzi nomen omen Basia-blog), aby trochę wspólnie powspominać stare dobre czasy. Basia swój blog (także urodowy) prowadzi już prawie 7 lat! U Basi znajdziecie sporo dobrej treści, mnie najbardziej spodobał się post o błędach językowych, które popełniają blogerki urodowe ;)


Starcie dwóch kultowych balsamów do ust: EOS Organic Lip Balm vs NUXE Rêve de Miel

23 lutego 2018 12 komentarzy
Balsamy do ust czy pomadki ochronne mam w sporych ilościach, bo często je gubię. Nie na zawsze, ale wiecie, często gdzieś zapodziewają się w kieszeniach kurtek, w torebkach, a to czasem w jakiejś podróżnej kosmetyczce, albo w pracy. Takie zwykłe sztyfty mam dosłownie wszędzie. Za to balsamy do ust, które uważam, że są do zadań specjalnych mają u mnie szczególne miejsce. Zima, to taka pora roku, gdy po ochronne pomadki sięgam bardzo często i regularnie. Synoptycy cały czas straszą, że zima jeszcze nadejdzie, dlatego warto się przed nią zabezpieczyć. Czy znacie kultowe już balsamy do ust: EOS Evolution of Smooth Organic Lip Balm albo NUXE Rêve de Miel?

najlepsze pomadki do ust EOS Evolution of Smooth Organic Lip Balm NUXE Rêve de Miel

Makijaż brwi - jakie kosmetyki wybrać? Czego używam do stylizacji brwi?

20 lutego 2018 13 komentarzy
Jeszcze kilka lat temu nie śniło mi się, że będzie aż taki ogromny wybór wśród kosmetyków do makijażu brwi. Pisząc post o paletce E.L.F (o której już pewnie zapomniał cały internet), nie było aż tak dużo dostępnych na rynku kosmetyków do brwi. Tak jak w tym poście pisałam, nie mam problemu z brwiami, są gęste, ciemne i nawet bez regulacji jakoś dałyby radę, a jednak dla pełniejszego makijażu sięgam po produkty do ich podkreślenia. Bardzo się cieszę, że nastały czasy, kiedy modne są pełne, w miarę naturalne brwi, że coraz mniej kobiet decyduje na ulepszanie urody przez zbyteczne ich przerysowanie. Na szczęście coraz mniej można spotkać fanek makijażu Marlene Dietrich. Obecnie mamy ogromny wybór kosmetyków do stylizacji brwi - od kredek, flamastrów, paletek, maskar, pomad czy żeli. W poniższym wpisie przedstawię Wam 7 produktów do makijażu brwi, które miałam okazję poznać i używać. Które się sprawdziły, a których nie polecam?

Catrice / Rimmel kosmetyki do makijażu brwi

Dokąd zmierzasz blogosfero? czyli 6 lat mojego bloga

14 lutego 2018 46 komentarzy
Mam sześcioletnie doświadczenie w prowadzeniu bloga, milion wzlotów i upadków na koncie. Dla kilku anonimowych hejterów mam złą wiadomość - będę pisać dalej. Jednak trochę pogubiłam się w tym internetowym świecie i chciałabym się Wam do czegoś przyznać. Czasem wątpię w to czy to ma jednak sens? Czy zmierza w dobrym kierunku?


Podsumowanie stycznia: Blogosfera / Nowości / Ulubieńcy

31 stycznia 2018 12 komentarzy
Styczeń to taki szczególny miesiąc kiedy każdy planuje, spisuje swoje cele i chętnie bierze się za ich realizację. Generalnie w tym roku starałam się nie planować, ale kilka przemyślanych celów mam i mam nadzieję, że będę je sukcesywnie realizować. Na pewno są banalne i nie warto się nimi wszystkimi chwalić, ale kilka wtrącę w ten post podsumowujący pierwszy miesiąc w roku 2018. Zasadniczo moim postanowieniem na nowy rok było pisać regularnie, a wyszło jak zawsze :) W okolicach Blue Monday także dopadło mnie przygnębienie, pogoda wtedy nie dopisywała, a ja czułam, że w okół mnie nic się nie dzieje. Byłam przytłoczona codziennością oraz tym, że nie bardzo wiem czego chce, a to strasznie może namieszać w głowie. Jednak na szczęście złe chmury rozwiałam i chętniej biorę się za ogarnianie chaosu. 


Czysta sprawa - oczyszczanie twarzy z Organique seria Basic Cleaner

25 stycznia 2018 15 komentarzy
Ostatni raz użyłam mydła do umycia twarzy chyba jeszcze w podstawówce. Już wtedy wiedziałam, że mydło totalnie nie nadaje się do umycia buzi, nawet to najdroższe z reklamy. Po umyciu twarzy mydłem wyskakiwały mi po kilku dniach czerwone, przesuszone plamy. To samo działo się po niedostosowanych do mojego rodzaju skóry żelach czy tonikach z alkoholem. A działo się tak ponieważ mydło ma odczyn zasadowy, a skóra kwaśny, i dlatego mydło mocno naruszało równowagę ph mojej skóry. Jako dziecko niewiele wiedziałam na temat pielęgnacji, więc po prostu przestałam myć buzię mydłem, tylko samą wodą. W gimnazjum bardziej oczytana sięgnęłam po żele do mycia twarzy, jednak nie znając się, sięgałam tylko po takie z SLS / SLESami. O podrażnienie nie było trudno. Zrażona jakąkolwiek pielęgnacją i całą zaczerwienioną twarzą poszłam do lekarza dermatologa. Lekarka już wtedy (czyli jakieś 15 lat temu) poleciła mi sięganie po dermokosmetyki do skóry wrażliwej i atopowej (niezawierające SLSów). Niestety kosmetyki te nie były na kieszeń nastolatki, więc gdy tylko dostałam je z okazji urodzin używałam ich bardzo oszczędnie. Ale opłaciło się. Od tamtej pory nie sięgam po kosmetyki, które służą do oczyszczania mojej skóry twarzy a mają w składzie SLS / SLESy. SLS i SLES to środki myjące, które występują w większości drogeryjnych żelach do mycia twarzy, ciała czy szamponach. Ponieważ są związkami z sodem to podrażniają, wysuszają skórę i zaburzają jej odczyn.

łagodne oczyszczanie twarzy

Co czytają blogerki? "Tajniki makijażu" Ewa Grzelakowska-Kostoglu

16 stycznia 2018 17 komentarzy
Książkę najbardziej znanej polskiej youtuberki Ewy Grzelakowskiej Kostoglu dostałam dwa lata temu pod choinkę. Zaraz po świętach kilka razy przeglądałam sobie tą książkę szukając inspiracji. Jednak wylądowała na półce i dość długo do niej nie zaglądałam. W ramach serii "Co czytają blogerki?" postanowiłam przeczytać ją od deski do deski. Red Lipstick Monster, bo pod takim pseudonimem Ewa jest znana w Internecie, wydała już 3 książki z działu uroda. Czy warto przeczytać "Tajniki makijażu"? 

książka RLM Tajniki makijażu Ewa Grzelakowska-Kostoglu

ULUBIEŃCY ROKU 2017 - Makijaż / Paznokcie / Pielęgnacja

11 stycznia 2018 16 komentarzy
Ciężko jest zdecydować, który kosmetyk był tym ulubionym w ciągu całego roku. To będzie bardzo subiektywna lista, starałam się nie sugerować innymi, podobnymi postami. Chciałam wybrać swoje perełki, które wyróżniły się na tle innych kosmetyków, które używałam w zeszłym roku. Rok 2017 upłynął mi bardzo szybko, kosmetyki nie grały w nim pierwszej roli, więc ciężko mi było nawet przypomnieć sobie, co mi się najlepiej sprawdziło. Z pomocą przyszedł mój blog, dzięki niemu przypomniałam sobie, co mnie zachwyciło, a co rozczarowało. Tylko kilka perełek jeszcze nie ma recenzji na blogu, ale jeśli tylko zechcecie poznać bliżej - dajcie koniecznie znać! Poniżej przedstawiam Wam wspaniałą siódemkę, czyli kosmetyki, które polubiłam i doceniłam w roku 2017. Nie byłam w zeszłym roku wymagająca. Co innego w roku 2018 - będą zmiany. 

trwały podkład Estee Lauder  Double Wear desert beige

5 pomadek do ust - moje propozycje na karnawał

4 stycznia 2018 12 komentarzy
Jesień i zima to mój ulubiony czas kiedy można poszaleć z kolorami na ustach. Właśnie w taką porę roku lubię malować usta, a karnawał motywuje do eksperymentowania w makijażu. Jeśli tak jak ja uwielbiasz odważne szminki to zachęcam Cię do przeczytania postu o moich ulubionych kolorach, które będą towarzyszyć mi przez następne kilka tygodni. Nieprzypadkowo wybrałam prawie same matowe pomadki, a dlaczego przekonasz się poniżej.

matowe pomadki do ust








SZABLON BY: PANNA VEJJS.