Mój ulubiony krem na noc - Bielenda Botanic Spa Rituals krem regenerujący Kurkuma + Chia

1 listopada 2018 Brak komentarzy
Moim marzeniem jest mieć dopasowaną pielęgnację do obecnego stanu skóry. Uwielbiam nowości kosmetyczne, z zapałem śledzę co nowego na rynku się pojawia, ale tego jest tak dużo, że naprawdę nie nadążam. Odpuściłam i czuję się z tym dobrze. Im mniejsze zapasy kosmetyczne mam w domu, tym szybciej i łatwiej jest mi wybrać dobry kosmetyk i z dużą przyjemnością mogę sięgnąć po jakąś nowinkę. Gdy na początku lata skończył mi się krem na noc, pełna animuszu wybrałam się do drogerii na R. Myślałam, że wiem czego chcę, to szybko i dziarsko wybiorę mazidło na noc. Niestety mnogość oferty w drogerii, podstawowa znajomość składów kosmetyków w moim wydaniu i ceny niektórych propozycji przyprawiła mnie o zawrót głowy. Dotarło do mnie, że bez przygotowania to ani rusz. Kosmetyk, który początkowo chciałam wybrać (miałam wcześniej jego próbkę) był akurat w promocji, no i nie było go już na półce. Reszta wydała mi się stosunkowo za droga do proponowanego składu. Szukałam czegoś cięższego, bogatszego, dobrze nawilżającego, ale bez silikonów i parafiny, myślałam, że to niewygórowane wymagania, a mimo to spędziłam w domu rozpusty chyba pół dnia. Aż przykuła moją uwagę nowa linia Bielendy Botanic Spa Rituals, w pięknych ciemnozielonych opakowaniach. Jeszcze nigdzie nie natknęłam się wtedy na żadne recenzje tych kosmetyków i wcześniej nie wiedziałam o istnieniu tej linii. Patrząc na piękne opakowania, byłam przekonana, że jest to greenwashing. Wzięłam do ręki krem regenerujący, który jest dedykowany na dzień i na noc. Szybko zerknęłam na skład, oniemiałam z wrażenia, drugim okiem na cenę (też był w promocji i kosztował około 25 zł), i moja szczęka wylądowała na podłodze. Do wieczora towarzyszyło mi cudowne uczucie, że nareszcie mogę pójść do sklepu, kupić krem i w tym samym dniu go użyć, bez poczucia winy, że 10 kremów czeka w kolejce, a 4 są już otwarte, a ich PAO kwiczy. Niestety to u mnie dopiero początek przygody z wyzwalania się z zapasów, widzę światełko w tunelu i ogromną motywację do zmiany. 

krem na noc odżywczy regenerujący z olejkami


PROJECT PAN POLSKA - Jak zużyć kosmetyki do makijażu? Aktualizacja wyzwania

19 października 2018 Brak komentarzy
Dzięki Project Pan bardziej krytycznie przyglądam się moim kosmetykom podczas porządków. To właśnie teraz, gdy codziennie, przez kilka dni używam np. tej samej palety widzę większość jej wad, przez co wiem, co z nią zrobić. Obecnie sporo kosmetyków na dobre opuściło moją toaletkę, kilka dostało żółtą kartkę (dosłownie - nakleiłam na kosmetyki, naklejki, dzięki nim podczas następnych porządków będę wiedziała, jak często je używałam i czy mi się sprawdziły, jeśli nie, to opuszczą na dobre moje mieszkanie w koszu na śmieci). Najgorsze w używaniu są kosmetyki z serii MEH, niby fajne, ale coś tam nie do końca w nich gra. Nie chcemy ich wyrzucić, ale regularnie też po nie nie sięgamy. Ja mam tak jakoś dziwnie, z książkami mam podobnie, jak już coś zaczęłam to muszę to skończyć inaczej ta rzecz mocno mnie blokuje do używania lepszej, nowszej rzeczy. Książki też muszę skończyć czytać, nawet jeśli nie są w moim typie, to czytam je, w ślimaczym tempie i przez to nie mam ochoty czytać, innych, lepszych i wartościowszych książek. Dzisiaj chciałabym podsumować moje wyzwanie #finish5byfall i pokazać ile udało mi się wykończyć produktów z założonej piątki, o której już dwukrotnie pisałam. Na tym nie koniec, tym razem postawiłam sobie kolejne wyzwanie do Świąt Bożego Narodzenia. 


Jak szybko wyczyścić gąbkę do podkładu? Mój prosty trik

12 października 2018 Brak komentarzy
Gdybym miała wymienić jedną czynność, której nienawidzę robić, to zapewne jest czyszczenie akcesoriów do makijażu. Myślę, że łatwiej jest mi kupić nowy pędzel, czy nową gąbeczkę do makijażu, niż ją umyć i doczyścić. Problem wynika chyba z faktu, że jest to czynność bardzo pracochłonna. Uwielbiam stosować popularne gąbeczki i chyba sporo zwolenniczek jest tego sposobu nakładania makijażu - gąbki są niezastąpione w rozprowadzaniu podkładu i korektora. Moja miłość do gąbek trochę słabnie, gdy przychodzi do nieodzownego czyszczenia... A nie jest to coś, co można by pominąć - niemyte gąbeczki, podobnie jak pędzle, szybko stają się siedliskiem bakterii potencjalnie groźnych dla naszej skóry. Na szczęście znalazłam jeden prosty trik, który ułatwia umycie gąbeczki do podkładu. Jestem ciekawa, czy Wy też już go znacie? 



Test kosmetyków Eveline Cosmetics - makijaż jedną marką

8 października 2018 Brak komentarzy
Jakiś czas temu otrzymałam paczkę od Eveline Cosmetics, a w niej było sporo nowości makijażowych. Pomyślałam, że będzie to fajna okazja, aby przedstawić Wam kilka kosmetyków tej marki w jednym poście, jednocześnie chciałabym pokazać makijaż wykonany za pomocą kosmetyków jednej marki. Kosmetyki Eveline znam i lubię, jednak wolę te do makijażu, bo z pielęgnacją nam nie po drodze. Jest to firma dobrze dostępna w Rossmannie, oferuje dosyć tanie kosmetyki, a wśród nich znajduje się sporo perełek. W Rossmannie zbliża się promocja -55% na kosmetyki do makijażu, dlatego wspomnę kilka słów, o tych, które warto kupić w tej promocji.

kosmetyki do makijażu Eveline

Październik miesiącem zespołu Retta - Fioletowe wyzwanie – bądź częścią mojej nadziei

1 października 2018 Brak komentarzy
Zapewne dziwicie się co wspólnego ma blog kosmetyczny, z jakimś tam zespołem Retta, i dlaczego o tym w ogóle piszę. Zespół Retta niestety mnie bardzo dotyczy, ponieważ na niego choruje moja pięcioletnia córka Matylda. Dlaczego zdecydowałam się o tym dopiero teraz pisać? Październik to miesiąc, w którym my społeczność, którą dotyczy ten zespół łączymy swoje siły i szerzymy informacje na temat tej choroby. Im więcej osób jest świadomych tej choroby, tym szybciej odnajdziemy na ten zespół lek (o tym napiszę jeszcze kilka słów poniżej). Pisanie o chorobie mojej córki nie idzie mi łatwo, starałam się, aby mój blog traktował jedynie o najprzyjemniejszych rzeczach, dlatego nie chciałam się zbytnio uzewnętrzniać. Jednak przyszedł taki dzień, że coś we mnie pękło i powoli nabieram ochoty podzielić się moimi i radościami, i smutkami, bo często tu na blogu otrzymuję wsparcie, od Was moich Czytelników. Dużo wśród blogerów pisze się o "wychodzeniu ze swojej strefy komfortu" i właśnie dzielenie się z Wami informacją o mojej córce, jest takim wychodzeniem z mojej strefy komfortu. Chcecie wiedzieć więcej na temat zespołu Retta i mojej kochanej Matylki? 



Jak dbać o wypadające włosy? Linia stymulująca na wypadanie włosów BasicLab

27 września 2018 Brak komentarzy
Każde dziecko wierzy w reklamy i się z nimi utożsamia. Mam taką reklamę z dzieciństwa, w którą wierzyłam i pamiętam ją do dziś. I właśnie na potrzeby tego wpisu przypomniałam sobie mój pierwszy "dorosły" szampon, który sama chciałam sobie kupić. Ten kto dorastał w latach 90-tych pamięta firmę Vidal Sassoon i ich szampony Wash and Go. Kompletnie nie rozumiałam, co to znaczy "wash & go", ale wpadało w ucho. Wtedy nawet nie wiedziałam, co to odżywka do włosów, bo moja mama jej nie używała. Oczywiście z zakupem tego szamponu też kojarzę długą przeprawę, aż w końcu babcia się zlitowała i mi go kupiła. Do dziś mam obraz witryny w takim małym kiosku, gdzie stały wszystkie rodzaje szamponów, m.in. te Vidal Sassoon. Niestety z tym wspomnieniem łączy się też moje pierwsze rozczarowanie. Po użyciu tego wymarzonego szamponu nie miałam kręconych włosów (takie miała pani, która grała w reklamie, piękne, puszyste, falowane i przede wszystkim wystylizowane włosy), ale skąd ja o tym mogłam wiedzieć. Oczywiście tego szamponu gimby nie znają (sama musiałam nieco poguglać, aby sobie ten szampon przypomnieć). Nasz rodzimy rynek kosmetyczny, co rusz zalewają nowości, przez co ciężko mieć takie piękne wspomnienia jak ja. Dziś o takiej właśnie nowości chciałabym napisać.


Greenwashing w kosmetykach, czyli ekościema i marketing

18 września 2018 Brak komentarzy
Będąc jeszcze studentką lubiłam, gdy miałam wolne i wracałam do rodziców na weekend czy wakacje oglądać sobie TVN Style, to było zanim odkryłam YouTube. Tam bardzo często były poruszane tematy urody, zdrowia czy mody. Dzięki programom takim jak Kasi Bosackiej, która szerzy wiedzę na temat zdrowej żywności i czytania składów, zaczęłam nieco lepiej przyglądać się temu co kupuję. Czytam etykiety nie tylko żywności, ale także kosmetyków. To nie jest też tak, że chodzę do sklepu z lupą, googluję każdy składnik, i milion razy zastanawiam się czy coś kupić. Jestem także człowiekiem i zdarza mi się kupić coś pod wpływem chwili. Jednak jest coś co bardzo mnie denerwuje. Od dawna wiem, że marketingowcy dwoją się i troją, aby słupki sprzedaży skakały w górę, ale często posuwają się do chamskich zagrywek, które mają na celu “złapać” nieświadomego klienta i takim zjawiskom chcę mówić głośno NIE. Jedną z takich nieczystych zagrywek jest tzw. greenwashing. Znacie to pojęcie? Jeśli nie, a interesuje Was to zapraszam do lektury.


5 kosmetyków do makijażu, wartych swojej ceny

13 września 2018 Brak komentarzy
W toaletce moich marzeń znajdują się kosmetyki, które cieszą oko, są przyjemne w użyciu, mają trwałe opakowania i świetnie działają. Uwielbiam testować kosmetyki z różnych półek cenowych, ponieważ tanie nie znaczy gorsze, a drogi nie zawsze jest wyznacznikiem jakości. Jednak od czasu do czasu pozwalam sobie na odrobinę luksusu, a czasem mąż stara się spełniać moje kosmetyczne marzenia obdarowując mnie na urodziny prezentem. Dzielę się z Wami moimi opiniami na temat kosmetyków, głównie, które polecam i wiem, że sporo osób też może je pokochać. Podczas porządków w moich kosmetykach znalazłam kilka perełek, które cały czas mi służą i myślę, że to dobry pretekst, aby napisać dla Was post o 5 kosmetykach, które są warte swojej ceny. 


Openbox: Chillbox Lipiec 2018 + Niespodzianka dla Czytelniczek

2 września 2018 Brak komentarzy
Jakbyś miała wymienić kilka drobnych rzeczy, które wprawiają Cię w dobry nastrój, to co by to było? Ja na pewno wymieniłabym kąpiel w wannie, z dużą ilością pachnącej piany, nastrój zbudowany, dzięki zapachowym świeczkom, lampka wina, wciągająca książka i smaczne jedzenie. Najlepiej wszystko naraz. A co to jest w takim razie Chillbox? To pudełko subskrypcyjne, które przychodzi do nas raz na miesiąc, a w środku znajdują się niespodzianki, które właśnie mają na celu nas zrelaksować. Pokażę Ci, jak wyglądała zawartość lipcowego Chillbox'a i ocenisz, czy taki box sprawił by Ci przyjemność. Na końcu wpisu znajduje się niespodzianka, dlatego zostań ze mną jeszcze przez chwilkę.



Jak zużyć kolorówkę? Project Pan - aktualizacja - sierpień 2018

31 sierpnia 2018 Brak komentarzy
Przyszedł czas na sierpniowe podsumowanie "Project Pan", wyzwania, którego podjęłam się miesiąc temu. To mój pierwszy miesiąc, kiedy aktywnie używam kosmetyków do makijażu, mimo, iż za oknem przez ponad miesiąc był żar tropików. Nie mogę wyjść z szoku, jak wiele to wyzwanie zmienia w moim podejściu do makijażu czy moich kosmetyków. Mam niewyczerpalną motywację do malowania się, czasem eksperymentowania, ale przede wszystkim do konsekwentnego używania wybranych wcześniej kosmetyków. Dzięki temu wyzwaniu zaczęłam bliżej przyglądać się rzeczom, które mnie otaczają w domu, lepiej jestem w stanie określić, które są tymi niezbędnymi, a którym mogę podarować nowy dom. Ogólnie staram się jeszcze bardziej racjonalnie podchodzić do zakupów i wydatków. Totalnie nie skusiła mnie nawet promocja w Rossmannie, choć jest kilka kosmetyków do pielęgnacji, którym chciałabym się przyjrzeć. Skupiłam się nie tylko na zużywaniu kosmetyków kolorowych, ale także tych do pielęgnacji. W poniższym poście pokażę Wam postęp w używanych przeze mnie kosmetykach, które wybrałam do wyzwania, a także podsumuję dwie palety wybrane do projektu "One week one palette". 




3 proste kroki - jak wykonać demakijaż?

28 sierpnia 2018 Brak komentarzy

Od zawsze miałam problem z demakijażem, chciałam, aby był szybki i efektywny. Niestety swoją przygodę z demakijażem zaczynałam od mleczek (chyba nie muszę Wam pisać, że to największa porażka), zdarzało mi się zmywać makijaż szybko wodą z mydłem, zanim rodzice przyszli do domu z pracy. Dopiero na studiach odkryłam płyny micelarne, a ja zobaczyłam, że demakijaż może być szybszy, bez tony brudnych wacików i efektu pandy. Gdy zaczynałam pisać bloga zaczęłam na większą skalę eksperymenty z różnymi kosmetykami. I tak na potrzeby testów kupiłam sobie zachwalany przez Youtuberki płyn dwufazowy Ziaja. Miłości i dzieci z tego nie było, więc zaczęłam poszukiwania idealnego płynu micelarnego. Po drodze do wieczornego zmywania resztek makijażu dołączyłam żel micelarny Be Beauty. Zużyłam tego żeliku do mycia twarzy więcej niż Ronaldo do stylizowania swej fryzury. Byłabym słabą miłośniczką kosmetyków, gdybym uparcie trwała przy jednym sposobie na demakijaż, nadal lubię pod tym względem eksperymentować. Przedstawię Wam, jak obecnie wygląda mój demakijaż i jak w trzech szybkich krokach pozbywam się wieczorem makijażu.

jak wykonać demakijaż oczu

Co kupiłam w DM? Moje nowości lipca

24 sierpnia 2018 Brak komentarzy
Nikomu chyba drogerii DM nie muszę przedstawiać? Dla tych jednak co nie są zorientowani, to DM jest bardzo popularną (zaraz po Rossmannie) siecią drogerii w Europie. Niestety w Polsce ta sieć nie jest dostępna, za to nasi sąsiedzi: Niemcy czy Czesi mogą cieszyć się tanią chemią gospodarczą. DM znajdziecie również na Węgrzech, w Austrii i Chorwacji. Prawie 4 lata temu pokazywałam Wam moje pierwsze zakupy z tej drogerii, i wtedy królowała Balea. Później jeszcze ze dwa razy zdarzyło mi się być w tej drogerii, raz w Niemczech, raz w Czechach i głównie sięgałam po ich marki Alverde i Balea, które są dosyć tanie i wśród nich można znaleźć zachwalane w blogosferze perełki. Jeśli więc przed Wami jest urlop i wybieracie się do któregoś z powyższych krajów, to zapraszam na poniższy post, być może Was coś zaciekawi. Przed zakupami robiłam mały rekonesans, co warto kupić w DM i odsyłam Was do bloga Agaty, która poświęciła na ten temat aż 3 wpisy. Nieco sugerowałam się jej poleceniami, ale także poszłam na żywioł. Skupiłam się na produktach, które u mnie szybko się zużywają i nie będę mieć wyrzutów sumienia w postaci zalegających zapasów. 


Co warto kupić w Rossmannie w promocji 2+2 Pielęgnacja / Sierpień 2018

19 sierpnia 2018 Brak komentarzy
Rzadko informuję Was o promocjach, ale ta szczególnie przykuła moją uwagę. Otóż w Rossmannie od 20 do 29 sierpnia 2018 (lub do wyczerpania zapasów) rusza promocja na kosmetyki do pielęgnacji ciała, włosów, paznokci, ust oraz maski do twarzy. Jeśli wybierzemy 4 różne kosmetyki, to dwa z nich (najtańsze) otrzymamy jako gratis. Aby skorzystać z promocji 2+2 gratis ("Zachowaj energię lata") w Rossmannie w sierpniu 2018 na kosmetyki do pielęgnacji, należy być członkiem Klubu Rossmann. Podobna akcja promocyjna drogerii w zeszłym roku cieszyła się ogromną popularnością wśród klientów, a mój post o promocji w Rossmannie -49% od 21.08 - pielęgnacja - co warto kupić? był chętnie przez Was czytany. Na Instagramie możesz zobaczyć, co wtedy kupiłam. W poniższym poście polecę Wam kilka kosmetyków, które moim zdaniem warto kupić podczas promocji 2+2 do pielęgnacji ciała, włosów, paznokci, ust i jakie wybrać maski do twarzy. Część z polecanych produktów sama już miałam, a część jest na mojej wishliście. 

jakie kosmetyki do pielęgnacja kupić w promocji

Palety MUA Makeup Academy Undressed oraz Undress me too / Recenzja, Swatche, Przykładowy makijaż

16 sierpnia 2018 Brak komentarzy
Natknęłam się na informację, że brytyjska marka MUA (Makeup Academy) jest od niedawna dostępna w drogeriach Natura. Jakieś 5 lat temu był spory hype na tę markę, zwłaszcza na palety cieni. Oczywiście każda blogerka chwaliła w owym czasie niezawodność tej marki, przez co zapotrzebowanie na te niskobudżetowe kosmetyki rosło. W tamtym czasie można było te palety kupić jedynie w drogeriach online. Ja swoje 3 palety marki MUA kupiłam 3 lata temu będąc w Londynie. I w sumie chyba nie powstałaby o nich żadna recenzja, gdyby nie fakt, że znalazłam stare zdjęcia tych palet na karcie (brawo ja), a także dlatego, że po tylu latach MUA jest dostępna stacjonarnie w Naturze. Swoją drogą dopiero teraz robiąc research, czy aby na pewno ta marka w ogóle istnieje, dowiedziałam się, że w drogerii Natura można robić zakupy online. Tyle żyć w niewiedzy, mój portfel jest mi za to wdzięczny. 

palety dzienny makijaż nude, beże, brązy, brudne róże

Relacja ze spotkania blogerek we Wrocławiu - I edycja BeautyWro

7 sierpnia 2018 Brak komentarzy
W ostatnią niedzielę lipca zamiast do Biedronki na zakupy udałam się do cetrum Wrocławia, aby spotkać 14 dziewczyn, z którymi łączy mnie pasja do blogowania. Tinaha, którą miałam okazję poznać wcześniej na innym spotkaniu blogerskim, postanowiła zorganizować genialne wydarzenie - BeautyWro. Od razu jak tylko zobaczyłam informację o pierwszej edycji postanowiłam się zgłosić. Ogromnie się ucieszyłam, gdy otrzymałam wiadomość z zaproszeniem na spotkanie. Dzięki temu miałam okazję poznać dziewczyny, które piszą nie tylko o kosmetykach, ale także o modzie i szeroko pojętym lifestyle'u. W tym zjeździe uczestniczyły nie tylko Wrocławianki, ale były także dziewczyny, które do Wrocławia przejechały prawie 300 kilometrów. Jak zwykle przed takimi spotkaniami towarzyszy mi ogromna trema, zwłaszcza, gdy wpadam do lokalu jako ostatnia. Gdy weszłam dziewczyny siedziały już przy okrągłym stole i czuć było, że atmosfera się rozluźnia, dzięki temu od razu stres minął i mogłam się delektować cudnym towarzystwem. Dziewczyny, tak jak ja, mają już spore doświadczenie w blogowaniu, tak więc rozmów nie było końca. To już trzecie spotkanie blogerek we Wrocławiu, w którym uczestniczyłam, ale BeautyWro szczególnie zapadnie mi w pamięci. 


Test drogeryjnych podkładów vol. 2 / Bielenda, Estee Lauder, Eveline, La Luxe, Rimmel, Vichy

31 lipca 2018 Brak komentarzy
Projekt Pan, o którym Wam ostatnio pisałam, sprzyja przeglądaniu całej zawartości toaletki. Nawet nie wiedziałam, że mam aż 8 podkładów, i wszystkie otwarte - brawo ja. Myślę, że to dobra okazja je pokazać i krótko zrecenzować. Część podkładów jest w ciągłym użyciu i została przeze mnie opisana. Część z pewnych względów nie doczekała się pełnych recenzji, zatem nadrabiam zaległości. No i jest pewna nowinka w moich zbiorach, dopiero się poznajemy, dlatego więcej spostrzeżeń na temat podkładu Eveline Liquid Control HD uzupełnię później. Dzisiaj zapraszam Was na test drogeryjnych podkładów oraz ich swatche. To jest już druga część, o kilku innych moich drogeryjnych podkładach mogłyście przeczytać we wpisie o Alverde, Bourjois, L'oreal.

Jak podkład wybrać? Jaki jasny podkład wybrać w drogerii?

Jak zużyć kolorówkę? Nowa edycja - Project Pan Polska

26 lipca 2018 Brak komentarzy
Niedawno zostałam zainspirowana do przywrócenia pewnego projektu, który kiedyś był na moim blogu, ale umarł śmiercią naturalną. Mam wrażenie, że polska blogosfera wtedy jeszcze nie dostrzegła potencjału w "project make a dent". Wyznam Wam, że moim noworocznym postanowieniem w tym roku było ograniczenie zakupów kosmetyków do makijażu. Generalnie dosyć mocno się tego trzymam, robię niewielkie wyjątki, ale wolałam o tym wcześniej nie wspominać na moim blogu. Moim marzeniem jest stworzenie "toaletki w kapsułce", czyli mieć tylko takie kosmetyki do makijażu, których cały czas używam. W mojej toaletce nie ma już miejsca na przeciętne kosmetyki, które zabierają miejsce tym wyjątkowym, tym, które do tej pory trzymałam na specjalną okazję. A ja przecież od dawna mam szczególny dzień właśnie tu i teraz. Każdy dzień jest dobry na wyjątkowe kosmetyki. Dawno temu, jeszcze kiedy na blogach panowała swojskość zaczęłam "project make a dent", czyli innymi słowy „project pan”. Wtedy moja akcja nie spotkała się ze zrozumieniem. Dziś ten projekt jest bardzo popularny za granicą, na naszym rodzimym podwórku jeszcze nie. Jeszcze, ale myślę, że wkrótce się to zmieni ponieważ Paulina, autorka bloga Cienistość założyła grupę na FB "Project Pan Polska" i tam wzajemnie motywujemy się do zużywania kolorówki.

baza pod cienie korektor puder Mac róż Mac Podkład Rimmel
 

Moja aktualna poranna i wieczorna pielęgnacja twarzy

20 lipca 2018 Brak komentarzy
Przeglądając ostatnio mój blog zauważyłam, że rzadko przychodzę do Was z wpisem o aktualnej pielęgnacji twarzy. Taki post to fajna inspiracja dla innych, takie podpatrzenie, co kto fajnego ma w kosmetyczce. Powód dla którego nie robiłam często takich wpisów był bardzo prozaiczny, otóż, rzadko bywa tak, aby kosmetyki, których obecnie używam, wszystkie nadawałyby się do sesji zdjęciowej ;) Chciałabym zmienić jednak ten trend, ponieważ ostatnio trafiam na całkiem fajne kosmetyki, a nie zawsze uda mi się je całkowicie zrecenzować i napisać o nich cały post. Dlatego dzisiaj będziecie mogły przeczytać o mojej aktualnej pielęgnacji, zarówno porannej, jak i wieczornej. Do tak rozbudowanej pielęgnacji zainspirowałam się 10 krokami azjatyckiej pielęgnacji. A poniżej znajdziecie skrócone recenzje kosmetyków z całkiem niezłym składem (jest kilka perełek i kilka poniekąd rozczarowań). 

10 kroków azjatyckiej pielęgnacji twarzy

Palety Zoeva: Rodeo Belle oraz Smoky / Recenzja, swatche i przykładowe makijaże

17 lipca 2018 7 komentarzy
Czy Ty też wszędzie widzisz rozgrzane do czerwoności palety: Huda Beauty, Nabla czy Anastasia? Masz już dość? Szukasz czegoś bardziej ponadczasowego a mimo to z pazurem? Wpadłam na pomysł, aby przypomnieć, że są takie palety jak Zoeva, które mają ogromny asortyment i spory potencjał. W mojej kolekcji posiadam tylko dwie palety Zoeva (tylko dzięki mojemu rozsądkowi), a mowa dziś będzie o Zoeva Rodeo Belle i Zoeva Smoky. Poniżej przeczytacie recenzje tych dwóch palet, zobaczycie swatche oraz przykładowe makijaże wykonane, za pomocą tych dwóch palet. 

recenzja palet Zoeva Rodeo Belle i Smoky

Laminowanie włosów - co to takiego? Jak wykonać ten zabieg w domu?

10 lipca 2018 18 komentarzy
O ile samo pojęcie laminowanie powinno być jasne, to przypomnę, że jest to proces pokrycia powierzchni specjalnym materiałem, tak aby stała się ona odporna na uszkodzenia mechaniczne. Czyli laminowanie włosów to zabieg pielęgnacyjny, podczas którego pokrywamy włosy żelatyną, tak aby chroniła ona później włosy przed uszkodzeniami. Spokojnie taki zabieg możemy sobie zrobić same w domu. Możemy same zrobić sobie taką mieszankę lub użyć gotowego kosmetyku. Ja jestem na tyle leniwa, że sięgnęłam po gotowca, dlatego opowiem Wam o tym, jak sprawdził się krem do laminowania włosów Joanna.

krem do laminowania włosów Joanna


Jak sprawdził się u mnie Ava Eco Linea Rewitalizujący krem pod oczy?

2 lipca 2018 18 komentarzy
Od dawna poszukuję kremu pod oczy, który okaże się tym idealnym. Dbanie o okolicę oczu jest dla mnie priorytetowe, bo to właśnie tutaj pojawiają się pierwsze zmarszczki. Nigdy nie miałam większych problemów, jeśli chodzi o worki pod oczami czy cienie, ale tak jak u każdego zarwana noc od razu jest u mnie widoczna. Pielęgnacja zapobiegająca starzeniu jest dla mnie bardzo istotna, to właśnie dlatego staram się być systematyczna w nakładaniu kremu pod oczy. Krem pod oczy Ava Eco Linea rewitalizujący zaczęłam stosować w zeszłym roku i używałam go zarówno na dzień, jak i na noc. Obecnie ten kremik wylądował już w koszu, dlatego chciałabym przedstawić Wam szczegółową recenzję tego kremu po pół roku jego stosowania. 



Ankieta dla Czytelniczek - prośba o wypełnienie :)

29 czerwca 2018 1 komentarz
Drogie Czytelniczki "Addicted to Cosmetics"!
Już bardzo dawno nie robiłam ankiety. Zauważyłam, że moja grupa docelowa się zmienia, że przybywa mi coraz to więcej nowych czyelniczek, a ja chciałabym zrozumieć dla kogo piszę i jakie są Wasze zainteresowania oraz oczekiwania względem bloga. Chciałabym poprosić wszystkich tych, którzy aktualnie czytają "Addicted to Cosmetics" o maksymalnie 10 minut swojego czasu. Bloga prowadzę nie tylko dla siebie, ale też i dla Was, dlatego chcę, żeby treści, które się pojawiają, były dla Was jak najbardziej zadowalające i przydatne. Mam nadzieję, że mi w tym pomożecie wypełniając ankietę i odpowiadając na pytania otwarte. Będę wdzięczna za każdą wypowiedź.




Jak wzmocnić wypadające włosy po ciąży? Szampon Dermena Hair Care

13 maja 2018 11 komentarzy
Każda mama małego maluszka, wie co to wypadanie włosów po ciąży. W ciąży hormony tak fajnie działają, że kobieta w tym czasie niewiele traci włosów. Niestety wszystko po porodzie wraca do normy i to co nie wypadło, wypaść musi. Od kilku miesięcy staram się jak mogę, aby tych utraconych włosów było jak najmniej i zatrzymać trochę tej ciążowej gęstości. Sama już nie jestem dzieckiem, w reklamy nie wierzę i opisy producentów na mnie nie działają. Tyle na ile potrafię czytam skład, szukam opinii w internecie i testuję. Sprawdzi się to się sprawdzi, a jak się nie sprawdzi to świat się nie skończy, będę szukać dalej. 7 miesięcy temu po raz drugi zostałam mamą. Mam to ogromne szczęście, że mogę karmić piersią, choć z czasem zaczyna to być coraz bardziej upierdliwe. No i niestety zmagam się z wypadającymi włosami. Dlatego ciągle szukam sposóbów na wypadające włosy, tym razem sięgnęłam po szampon Dermena Hair Care. Chcesz wiedzieć, jak wzmocnić wypadające włosy po ciąży? Jakie efekty uzyskałam stosując szampon Dermena? 



Tani vs drogi - Vichy Dermablend kontra Bielenda Make-up Academy Matt

25 kwietnia 2018 19 komentarzy
Tani vs drogi, czyli porównanie dwóch podkładów - Vichy Dermablend i Bielenda Make-up Academy Matt. Sporą popularnością cieszą się wpisy z porównaniem cenowym dwóch kosmetyków, czyli jak wypada tani kosmetyk w stosunku do tego drogiego. Ostatnio dosyć często używałam dwóch podkładów na przemian - Vichy Dermablend i Bielenda, co mogłyście podpatrzeć na Instagramie w InstaStory, gdzie dzielę się z Wami moimi makijażami dnia. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje spostrzeżenia na temat tych właśnie dwóch konkretnych podkładów Vichy Dermablend oraz Bielenda Make-up Academy Matt.


Organic Therapy - zwężające pory serum do twarzy - cera tłusta lub mieszana

12 kwietnia 2018 4 komentarze
Serum to preparat, który ma wyższe stężenie składników aktywnych niż kremy. Jego zadaniem jest wzbogacenie standardowej pielęgnacji. Serum ma płynną lub półpłynną konsystencję, ponieważ ma to zapewnić lepsze wchłanianie przez skórę. Serum od dawna to moje must have w codziennej pielęgnacji. Staram się minimum raz dziennie je użyć. Na samym początku używałam serum tylko na noc, bo bałam się, że moja cera będzie po nim obciążona, będzie się nadmiernie świecić, a makijaż przez to będzie tracił na świeżości. Obecnie przekonałam się do dołączenia serum także na dzień, ale co do tego kosmetyku mam większe wymagania. Latem trafiłam na serum Organic Therapy, które ma za zadanie ściągać pory i jest dedykowane do cery tłustej i mieszanej. Pomyślałam, że na lato jak znalazł, ale czy Organic Therapy to rzeczywiście serum ściągające pory?

Organic Therapy zwężające pory serum do twarzy kosmetyki naturalne


Share Week 2018

7 kwietnia 2018 8 komentarzy
To moja pierwsza akcja Share Week u Andrzeja Tucholskiego, w której biorę udział. Jest to już siódma edycja, a ja gapa dopiero teraz, ale jak to się mówi - lepiej późno niż wcale. Dla tych opornych jak ja, co nie wiedzieli wcześniej o co chodzi w tej akcji to szybko streszczę. Jeśli jesteś blogerem, możesz na swoim blogu polecić 3 blogi, które Cię inspirują. Później wypełniasz formularz u Andrzeja i wklejasz w komentarzu link do swojego wpisu. Andrzej liczy wszystkie głosy i robi u siebie podsumowanie. To tak w skrócie, a po szczegóły odsyłam do źródła. 


Co warto kupić podczas promocji -55% w Rossmannie? Kwiecień 2018

4 kwietnia 2018 10 komentarzy
Dla wybranych już rozpoczęła się słynna promocja w Rossmannie, tym razem aż -55% na produkty do makijażu. Kim są Ci wybrani? To losowo wybrani posiadacze aplikacji Klubu Rossmann, którzy mogą skorzystać z promocji wcześniej, czyli od 3 do 8 kwietnia. Natomiast pozostali posiadacze aplikacji będą mogli skorzystać  z promocji -55% w dniach 9-19. kwietnia. Dawno nie publikowałam wpisu, w którym polecałabym Wam kosmetyki, które moim zdaniem są warte zakupu, dlatego w poniższym poście dowiesz się co warto kupić podczas promocji -55% w Rossmannie, oraz co ja planuję sobie kupić. 

Co warto kupić podczas promocji -55% w Rossmannie


Klasyka wśród cieni - Urban Decay Naked 3 | Przykładowy makijaż

27 marca 2018 10 komentarzy

Lubicie spełniać swoje kosmetyczne marzenia? Bo ja bardzo. Moim takim kosmetycznym marzeniem była paletka Naked 3 Urban Decay. Chodziła za mną odkąd weszła do sprzedaży. Gdy tylko była dostępna w Sephorze przebierałam nóżkami, jak piesek, który zobaczy swojego pana. Takie marzenia są gratką dla mojego męża, wystarczy, że od czasu do czasu podrzucę mu taką wishlistę i już wie co zrobi mi dobrze pod choinką lub jako prezent urodzinowy. Tak było też z paletą Naked 3 Urban Decay - dostałam ją od męża, choć trochę śmiesznie wyglądał jej zakup. Otóż parę lat temu męczyłam bułę mężowi o tę paletkę, no i wymęczyłam, przy okazji "wychodnego" wstąpiliśmy do Sephory, paluszkiem pokazałam "ta", mąż wziął egzemplarz i poszedł do kasy. A panie sephorzanki zmierzyły mnie od góry do dołu, jakbym weszła do perfumerii ze sponsorem - serio. Dlatego teraz podsyłam mu tylko linki ;)

Naked 3 Urban Decay

Przegląd / Swatche 30 pomadek - moja kolekcja - DUŻO ZDJĘĆ

21 marca 2018 33 komentarze
Na InstaStory obiecałam zrobić zbiorczy post z przegądem moich pomadek, szminek i błyszczyków. Oto jestem z postem o moich produktach do ust. Przyznaję bez bicia, że mam problem z malowaniem ust. Na samym początku mojej przygody z makijażem generalnie bałam się koloru i sięgnęłam po najtańsze pomadki w kolorze "nude" lub błyszczyki. Przeważnie prędzej czy później kosmetyki te lądowały w koszu. Ciągle marzyłam o szmince MAC, ale zawsze wydawało mi się, że jak wydam na nią 90 zł to i tak nie będę jej używać i szkoda kasy. Plan w głowie miałam prosty, kupić fajną jedną pomadkę, używać jej, a jak się skończy to w nagrodę będę mogła sobie kupić wymarzonego Maczka. No i... wyszło jak wyszło. Zostałam z trzydziestoma szminkami / pomadkami (żadna się nie skończyła), a ja nadal nie mam MAC'a. W tym roku jednak pracuję nad tym, aby ta kolekcja zbytnio się nie rozrosła, a coś z niej rzeczywiście ubyło, no i może wkońcu się nagrodzę?

Weź ciepłą kawę (lub herbatę jak wolisz) i rozsiądź się wygodnie. Dziś będzie mało tekstu, dużo zdjęć. Zapraszam na przegląd swatchy.



Inspektorka Gadżet: Czy warto kupić szczotkę do mycia Clarisonic Mia2?

6 marca 2018 5 komentarzy
Od lat moim marzeniem było pozbyć się zaskórników otwartych z nosa, potocznie nazywanych wągrami. Już sama nazwa wągry przyprawia mnie o gęsią skórkę. Jestem ogromną fanką oczyszczania skóry, uwielbiam mieć czystą skórę jak Kamil Durczok stół. Jako nastolatka z chęcią sięgałam po każdą reklamowaną nowość, która ma oczyścić naszą skórę z zaskórników otwartych. Oczywiście jak już wspominałam w poście o serii Basic Cleaner Organique - bardzo szybko dorobiłam się na właśnie życzenie skóry wrażliwej, więc o dogłębnym oczyszczaniu mogłam zapomnieć. Uwielbiam peelingi gruboziarniste, potocznie nazywane zdzierakami, ale nie mogę używać ich zbyt namiętnie i często, więc efekt jest bardzo krótkotrwały. Gdy tylko poznałam urządzenie do domowego użytku, które ma za zadanie oczyścić skórę twarzy (i ciała) a przy tym jest bardzo delikatne, musiałam spróbować. Dosyć długo się wahałam, ale zaryzykowałam i tak od kilku lat jestem posiadaczką sonicznej szczoteczki Clarisonic Mia 2.

jak używać soniczna szczoteczka Clarisonic Mia 2

“...czy naprawdę powinnam obwiniać się za to, że lubię kosmetyki?” z autorką bloga Basia-blog o blogowaniu i o kosmetykach!

27 lutego 2018 41 komentarzy
Wpis o blogosferze wzbudził spore zainteresowanie, co bardzo mnie ucieszyło. A jeszcze bardziej cieszyły mnie Wasze komentarze, dzięki nim wiem, że warto robić to co się lubi. Cieszę się, że takie dinozaury jak ja nie wyginęły, dlatego zaprosiłam do postu gościnnego Basię (która prowadzi nomen omen Basia-blog), aby trochę wspólnie powspominać stare dobre czasy. Basia swój blog (także urodowy) prowadzi już prawie 7 lat! U Basi znajdziecie sporo dobrej treści, mnie najbardziej spodobał się post o błędach językowych, które popełniają blogerki urodowe ;)


Starcie dwóch kultowych balsamów do ust: EOS Organic Lip Balm vs NUXE Rêve de Miel

23 lutego 2018 12 komentarzy
Balsamy do ust czy pomadki ochronne mam w sporych ilościach, bo często je gubię. Nie na zawsze, ale wiecie, często gdzieś zapodziewają się w kieszeniach kurtek, w torebkach, a to czasem w jakiejś podróżnej kosmetyczce, albo w pracy. Takie zwykłe sztyfty mam dosłownie wszędzie. Za to balsamy do ust, które uważam, że są do zadań specjalnych mają u mnie szczególne miejsce. Zima, to taka pora roku, gdy po ochronne pomadki sięgam bardzo często i regularnie. Synoptycy cały czas straszą, że zima jeszcze nadejdzie, dlatego warto się przed nią zabezpieczyć. Czy znacie kultowe już balsamy do ust: EOS Evolution of Smooth Organic Lip Balm albo NUXE Rêve de Miel?

najlepsze pomadki do ust EOS Evolution of Smooth Organic Lip Balm NUXE Rêve de Miel

Makijaż brwi - jakie kosmetyki wybrać? Czego używam do stylizacji brwi?

20 lutego 2018 13 komentarzy
Jeszcze kilka lat temu nie śniło mi się, że będzie aż taki ogromny wybór wśród kosmetyków do makijażu brwi. Pisząc post o paletce E.L.F (o której już pewnie zapomniał cały internet), nie było aż tak dużo dostępnych na rynku kosmetyków do brwi. Tak jak w tym poście pisałam, nie mam problemu z brwiami, są gęste, ciemne i nawet bez regulacji jakoś dałyby radę, a jednak dla pełniejszego makijażu sięgam po produkty do ich podkreślenia. Bardzo się cieszę, że nastały czasy, kiedy modne są pełne, w miarę naturalne brwi, że coraz mniej kobiet decyduje na ulepszanie urody przez zbyteczne ich przerysowanie. Na szczęście coraz mniej można spotkać fanek makijażu Marlene Dietrich. Obecnie mamy ogromny wybór kosmetyków do stylizacji brwi - od kredek, flamastrów, paletek, maskar, pomad czy żeli. W poniższym wpisie przedstawię Wam 7 produktów do makijażu brwi, które miałam okazję poznać i używać. Które się sprawdziły, a których nie polecam?

Catrice / Rimmel kosmetyki do makijażu brwi

Dokąd zmierzasz blogosfero? czyli 6 lat mojego bloga

14 lutego 2018 46 komentarzy
Mam sześcioletnie doświadczenie w prowadzeniu bloga, milion wzlotów i upadków na koncie. Dla kilku anonimowych hejterów mam złą wiadomość - będę pisać dalej. Jednak trochę pogubiłam się w tym internetowym świecie i chciałabym się Wam do czegoś przyznać. Czasem wątpię w to czy to ma jednak sens? Czy zmierza w dobrym kierunku?


Podsumowanie stycznia: Blogosfera / Nowości / Ulubieńcy

31 stycznia 2018 12 komentarzy
Styczeń to taki szczególny miesiąc kiedy każdy planuje, spisuje swoje cele i chętnie bierze się za ich realizację. Generalnie w tym roku starałam się nie planować, ale kilka przemyślanych celów mam i mam nadzieję, że będę je sukcesywnie realizować. Na pewno są banalne i nie warto się nimi wszystkimi chwalić, ale kilka wtrącę w ten post podsumowujący pierwszy miesiąc w roku 2018. Zasadniczo moim postanowieniem na nowy rok było pisać regularnie, a wyszło jak zawsze :) W okolicach Blue Monday także dopadło mnie przygnębienie, pogoda wtedy nie dopisywała, a ja czułam, że w okół mnie nic się nie dzieje. Byłam przytłoczona codziennością oraz tym, że nie bardzo wiem czego chce, a to strasznie może namieszać w głowie. Jednak na szczęście złe chmury rozwiałam i chętniej biorę się za ogarnianie chaosu. 


Czysta sprawa - oczyszczanie twarzy z Organique seria Basic Cleaner

25 stycznia 2018 15 komentarzy
Ostatni raz użyłam mydła do umycia twarzy chyba jeszcze w podstawówce. Już wtedy wiedziałam, że mydło totalnie nie nadaje się do umycia buzi, nawet to najdroższe z reklamy. Po umyciu twarzy mydłem wyskakiwały mi po kilku dniach czerwone, przesuszone plamy. To samo działo się po niedostosowanych do mojego rodzaju skóry żelach czy tonikach z alkoholem. A działo się tak ponieważ mydło ma odczyn zasadowy, a skóra kwaśny, i dlatego mydło mocno naruszało równowagę ph mojej skóry. Jako dziecko niewiele wiedziałam na temat pielęgnacji, więc po prostu przestałam myć buzię mydłem, tylko samą wodą. W gimnazjum bardziej oczytana sięgnęłam po żele do mycia twarzy, jednak nie znając się, sięgałam tylko po takie z SLS / SLESami. O podrażnienie nie było trudno. Zrażona jakąkolwiek pielęgnacją i całą zaczerwienioną twarzą poszłam do lekarza dermatologa. Lekarka już wtedy (czyli jakieś 15 lat temu) poleciła mi sięganie po dermokosmetyki do skóry wrażliwej i atopowej (niezawierające SLSów). Niestety kosmetyki te nie były na kieszeń nastolatki, więc gdy tylko dostałam je z okazji urodzin używałam ich bardzo oszczędnie. Ale opłaciło się. Od tamtej pory nie sięgam po kosmetyki, które służą do oczyszczania mojej skóry twarzy a mają w składzie SLS / SLESy. SLS i SLES to środki myjące, które występują w większości drogeryjnych żelach do mycia twarzy, ciała czy szamponach. Ponieważ są związkami z sodem to podrażniają, wysuszają skórę i zaburzają jej odczyn.

łagodne oczyszczanie twarzy

Co czytają blogerki? "Tajniki makijażu" Ewa Grzelakowska-Kostoglu

16 stycznia 2018 17 komentarzy
Książkę najbardziej znanej polskiej youtuberki Ewy Grzelakowskiej Kostoglu dostałam dwa lata temu pod choinkę. Zaraz po świętach kilka razy przeglądałam sobie tą książkę szukając inspiracji. Jednak wylądowała na półce i dość długo do niej nie zaglądałam. W ramach serii "Co czytają blogerki?" postanowiłam przeczytać ją od deski do deski. Red Lipstick Monster, bo pod takim pseudonimem Ewa jest znana w Internecie, wydała już 3 książki z działu uroda. Czy warto przeczytać "Tajniki makijażu"? 

książka RLM Tajniki makijażu Ewa Grzelakowska-Kostoglu

ULUBIEŃCY ROKU 2017 - Makijaż / Paznokcie / Pielęgnacja

11 stycznia 2018 16 komentarzy
Ciężko jest zdecydować, który kosmetyk był tym ulubionym w ciągu całego roku. To będzie bardzo subiektywna lista, starałam się nie sugerować innymi, podobnymi postami. Chciałam wybrać swoje perełki, które wyróżniły się na tle innych kosmetyków, które używałam w zeszłym roku. Rok 2017 upłynął mi bardzo szybko, kosmetyki nie grały w nim pierwszej roli, więc ciężko mi było nawet przypomnieć sobie, co mi się najlepiej sprawdziło. Z pomocą przyszedł mój blog, dzięki niemu przypomniałam sobie, co mnie zachwyciło, a co rozczarowało. Tylko kilka perełek jeszcze nie ma recenzji na blogu, ale jeśli tylko zechcecie poznać bliżej - dajcie koniecznie znać! Poniżej przedstawiam Wam wspaniałą siódemkę, czyli kosmetyki, które polubiłam i doceniłam w roku 2017. Nie byłam w zeszłym roku wymagająca. Co innego w roku 2018 - będą zmiany. 

trwały podkład Estee Lauder  Double Wear desert beige

5 pomadek do ust - moje propozycje na karnawał

4 stycznia 2018 12 komentarzy
Jesień i zima to mój ulubiony czas kiedy można poszaleć z kolorami na ustach. Właśnie w taką porę roku lubię malować usta, a karnawał motywuje do eksperymentowania w makijażu. Jeśli tak jak ja uwielbiasz odważne szminki to zachęcam Cię do przeczytania postu o moich ulubionych kolorach, które będą towarzyszyć mi przez następne kilka tygodni. Nieprzypadkowo wybrałam prawie same matowe pomadki, a dlaczego przekonasz się poniżej.

matowe pomadki do ust








SZABLON BY: PANNA VEJJS.