Podsumowanie stycznia: Blogosfera / Nowości / Ulubieńcy

31 stycznia 2018 12 komentarzy
Styczeń to taki szczególny miesiąc kiedy każdy planuje, spisuje swoje cele i chętnie bierze się za ich realizację. Generalnie w tym roku starałam się nie planować, ale kilka przemyślanych celów mam i mam nadzieję, że będę je sukcesywnie realizować. Na pewno są banalne i nie warto się nimi wszystkimi chwalić, ale kilka wtrącę w ten post podsumowujący pierwszy miesiąc w roku 2018. Zasadniczo moim postanowieniem na nowy rok było pisać regularnie, a wyszło jak zawsze :) W okolicach Blue Monday także dopadło mnie przygnębienie, pogoda wtedy nie dopisywała, a ja czułam, że w okół mnie nic się nie dzieje. Byłam przytłoczona codziennością oraz tym, że nie bardzo wiem czego chce, a to strasznie może namieszać w głowie. Jednak na szczęście złe chmury rozwiałam i chętniej biorę się za ogarnianie chaosu. 


Czysta sprawa - oczyszczanie twarzy z Organique seria Basic Cleaner

25 stycznia 2018 15 komentarzy
Ostatni raz użyłam mydła do umycia twarzy chyba jeszcze w podstawówce. Już wtedy wiedziałam, że mydło totalnie nie nadaje się do umycia buzi, nawet to najdroższe z reklamy. Po umyciu twarzy mydłem wyskakiwały mi po kilku dniach czerwone, przesuszone plamy. To samo działo się po niedostosowanych do mojego rodzaju skóry żelach czy tonikach z alkoholem. A działo się tak ponieważ mydło ma odczyn zasadowy, a skóra kwaśny, i dlatego mydło mocno naruszało równowagę ph mojej skóry. Jako dziecko niewiele wiedziałam na temat pielęgnacji, więc po prostu przestałam myć buzię mydłem, tylko samą wodą. W gimnazjum bardziej oczytana sięgnęłam po żele do mycia twarzy, jednak nie znając się, sięgałam tylko po takie z SLS / SLESami. O podrażnienie nie było trudno. Zrażona jakąkolwiek pielęgnacją i całą zaczerwienioną twarzą poszłam do lekarza dermatologa. Lekarka już wtedy (czyli jakieś 15 lat temu) poleciła mi sięganie po dermokosmetyki do skóry wrażliwej i atopowej (niezawierające SLSów). Niestety kosmetyki te nie były na kieszeń nastolatki, więc gdy tylko dostałam je z okazji urodzin używałam ich bardzo oszczędnie. Ale opłaciło się. Od tamtej pory nie sięgam po kosmetyki, które służą do oczyszczania mojej skóry twarzy a mają w składzie SLS / SLESy. SLS i SLES to środki myjące, które występują w większości drogeryjnych żelach do mycia twarzy, ciała czy szamponach. Ponieważ są związkami z sodem to podrażniają, wysuszają skórę i zaburzają jej odczyn.

łagodne oczyszczanie twarzy

Co czytają blogerki? "Tajniki makijażu" Ewa Grzelakowska-Kostoglu

16 stycznia 2018 17 komentarzy
Książkę najbardziej znanej polskiej youtuberki Ewy Grzelakowskiej Kostoglu dostałam dwa lata temu pod choinkę. Zaraz po świętach kilka razy przeglądałam sobie tą książkę szukając inspiracji. Jednak wylądowała na półce i dość długo do niej nie zaglądałam. W ramach serii "Co czytają blogerki?" postanowiłam przeczytać ją od deski do deski. Red Lipstick Monster, bo pod takim pseudonimem Ewa jest znana w Internecie, wydała już 3 książki z działu uroda. Czy warto przeczytać "Tajniki makijażu"? 

książka RLM Tajniki makijażu Ewa Grzelakowska-Kostoglu

ULUBIEŃCY ROKU 2017 - Makijaż / Paznokcie / Pielęgnacja

11 stycznia 2018 16 komentarzy
Ciężko jest zdecydować, który kosmetyk był tym ulubionym w ciągu całego roku. To będzie bardzo subiektywna lista, starałam się nie sugerować innymi, podobnymi postami. Chciałam wybrać swoje perełki, które wyróżniły się na tle innych kosmetyków, które używałam w zeszłym roku. Rok 2017 upłynął mi bardzo szybko, kosmetyki nie grały w nim pierwszej roli, więc ciężko mi było nawet przypomnieć sobie, co mi się najlepiej sprawdziło. Z pomocą przyszedł mój blog, dzięki niemu przypomniałam sobie, co mnie zachwyciło, a co rozczarowało. Tylko kilka perełek jeszcze nie ma recenzji na blogu, ale jeśli tylko zechcecie poznać bliżej - dajcie koniecznie znać! Poniżej przedstawiam Wam wspaniałą siódemkę, czyli kosmetyki, które polubiłam i doceniłam w roku 2017. Nie byłam w zeszłym roku wymagająca. Co innego w roku 2018 - będą zmiany. 

trwały podkład Estee Lauder  Double Wear desert beige

5 pomadek do ust - moje propozycje na karnawał

4 stycznia 2018 12 komentarzy
Jesień i zima to mój ulubiony czas kiedy można poszaleć z kolorami na ustach. Właśnie w taką porę roku lubię malować usta, a karnawał motywuje do eksperymentowania w makijażu. Jeśli tak jak ja uwielbiasz odważne szminki to zachęcam Cię do przeczytania postu o moich ulubionych kolorach, które będą towarzyszyć mi przez następne kilka tygodni. Nieprzypadkowo wybrałam prawie same matowe pomadki, a dlaczego przekonasz się poniżej.

matowe pomadki do ust








SZABLON BY: PANNA VEJJS.