5 pomadek do ust - moje propozycje na karnawał

4 stycznia 2018 12 komentarzy
Jesień i zima to mój ulubiony czas kiedy można poszaleć z kolorami na ustach. Właśnie w taką porę roku lubię malować usta, a karnawał motywuje do eksperymentowania w makijażu. Jeśli tak jak ja uwielbiasz odważne szminki to zachęcam Cię do przeczytania postu o moich ulubionych kolorach, które będą towarzyszyć mi przez następne kilka tygodni. Nieprzypadkowo wybrałam prawie same matowe pomadki, a dlaczego przekonasz się poniżej.

matowe pomadki do ust


NYX Soft matte lip cream - Zurich

Zacznę może od najmniej odważnego moim zdaniem koloru. Zurich to taka przygaszona brzoskwinka, spokojnie nadająca się do dziennego makijażu lub do imprezowego smokey eye. Soft matte lip cream to moje odkrycie z ostatnich kilku tygodni, i pewna odmiana od typowo nudziakowych kolorów na ustach. Kolor ten będzie pasować osobom o ciepłych lub neutralnych odcieniach skóry. Zurich to taki dosyć uniwersalny i twarzowy kolor. NYX Soft matte lip cream to płynna, delikatnie matowa pomadka, jej aplikacja jest precyzyjna (bez konieczności użycia konturówki) dzięki aplikatorowi z gąbeczką. Formuła jest gęsta, kremowa, nie zasycha na ustach tak jak Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick. Jest zdecydowanie przyjemniejsza w noszeniu. W przypadku NYX Soft matte lip cream - Zurich pigmentacja jest dobra, czerwień ust możemy pokryć już jedną warstwą, choć dla lepszego efektu zalecam dwie warstwy. Ogromnym plusem tej pomadki jest to, że nie przesusza ust tak jak większość matowych pomadek. Niestety z trwałością jest już nieco gorzej w porównaniu do innych płynnych pomadek matowych. Zapach przypomina pudding waniliowy.

Matowe pomadki do ust, karnawałowe kolory do ust

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 10

Zdecydowanie nie jest to kolor, który poleciłabym Ci, gdybyś się wybierała na obiad do babci. Babcia widząc Cię z takimi ustami na pewno wezwałaby pogotowie, nie słuchając Twoich tłumaczeń, że czujesz się dobrze. Muszę sama przyznać, że gdy pierwszy raz zobaczyłam ten kolor na moich ustach poczułam się nieswojo. Teraz całkiem nieźle czuję się z tą szarością, z odcieniami fioletu na ustach. Zdecydowanie kolor dla odważnych i idealny na karnawałową imprezę. Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick jest całkiem przyjemna w noszeniu, choć szybko zastyga na skorupkę i delikatnie się z początku lepi (uczucie to mija w trakcie noszenia). Matowa pomadka do ust w płynie z Golden Rose nie wysusza ust oraz nie podkreśla suchych skórek, choć myślę, że to indywidualna sprawa i nie radzę przez kilka dni pod rząd stosować matowe pomadki. Ta pomadka jest zdecydowanie bardziej trwała niż wcześniej omówiona NYX Soft matte lip cream - Zurich. Trwałość tutaj jest jej ogromnym plusem, daje radę wytrzymać jedzenie i picie. Tak jak w przypadku NYX aplikator jest bardzo wygodny w użyciu, z gąbeczką , dodatkowo jest giętki, co jeszcze bardziej ułatwia aplikację. Zapach jest dosyć sztuczny,ale nawet przyjemny, powiedziałabym, że lekko waniliowo - karmelowy. W przypadku koloru nr 10 Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick ma bardzo dobrą pigmentację i już po dwóch warstwach możemy uzyskać pożądany, "trupi" kolor ust.

Matowe pomadki do ust, karnawałowe kolory do ust

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 11

To jedna z moich pierwszych matowych pomadek i to dzięki niej powstała moja miłość do matu na ustach. Kolor tej pomadki to czerwień, w stronę intensywnego różu. Zdecydowanie ten kolor polecam osobom, które mają chłodną lub neutralną karnację. Nie jest to klasyczna czerwień, ale jej alternatywa, która nie będzie podkreślać żółtych zębów ;) Urzekająca w tej pomadce jest pigmentacja, rzadko tak mam, że czerwona szminka za pierwszym razem równomiernie pokrywa usta. Golden Rose Velvet Matte Lipstick daje wyraźny kolor ust, jest bardzo przyjemna w noszeniu, ponieważ nie wysusza (jedynie przy długotrwałym noszeniu). Ja aplikuję tą pomadkę pędzelkiem, dzięki temu nie muszę używać konturówki, a usta są pomalowane dosyć dokładnie. Velvet Matte to moja pierwsza wytrzymała pomadka, której nie trzeba (często) w ciągu dnia poprawiać, jest w stanie wytrzymać jedzenie i picie. Zapach Golden Rose Velvet Matte Lipstick jest dużo delikatniejszy niż poprzednio opisywane Longstay Liquid Matte Lipstick oraz NYX Soft matte lip cream. Mat jaki możemy uzyskać dzięki tej pomadce nie jest płaski, jest nieco delikatniejszy niż Longstay Liquid Matte, wykończenie tej szminki nazwałabym satynowym.

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 11


Wibo Lips to kiss Long Lasting Lipstick 7

Jest to jedyna niematowa pomadka wśród moich karnawałowych propozycji. Kolor tej pomadki nazwałabym „śliwkowe wino”. Taki idealny "jesienny" kolor. Z racji, że jeszcze nie widziałam śniegu tej zimy, to ciągle w głowie mi jesień. Pigmentacja kremowej kredki jest całkiem dobra, ale niepowalająca. Jedna warstwa daje subtelny efekt, dwie warstwy są dużo wyraźniejsze. Dzięki temu, że jest to pomadka w kredce to jej aplikacja jest prostsza, łatwiej jest nią obrysować usta. Dzięki kremowej konsystencji nie daje uczucia ściągniętych ust. Plusem Wibo Lips to kiss Long Lasting Lipstick jest to, że nie wymaga temperowania. Opakowanie jej jak na tą cenę jest dobrej jakości, trwałe, po kilku miesiącach używania nie popsuło się. Niestety ta pomadka nie należy do trwałych i wymaga poprawek w ciągu dnia lub imprezy, więc niech Was nie zwiedzie napis "długotrwała" na pomadce. Zapach tej szminki jest przyjemny, wyczuwalny, ale jednak trochę "babciny". Uważam, że jest to dobra kredka w tej cenie, choć szału nie robi. Lubię ją za kolor, który moim zdaniem jest wyraźny, odważny, ale nieprzesadzony i dobrze w nim się czuję na co dzień.

Revlon Colorburst Matte Balm 250 Standout Remarquable

To jest moja miłość od pierwszego użycia. Mimo, iż producent twierdzi, że jest to matowa pomadka, ja tego super matu nie dostrzegam, ale jestem jej w stanie wszystko wybaczyć. Moim zdaniem pomadka ta ma bardzo przyjemne satynowe, półmatowe wykończenie. Kolor to piękne klasyczne wino, które będzie pasować raczej chłodnym i neutralnym typom urody. Zapach tej pomadki jest miętowy, przypomina Carmex, dzięki temu daje lekki, mroźny efekt na ustach. Tak jak w przypadku Wibo aplikacja jest bezproblemowa, ponieważ to kredka (której nie trzeba temperować). Jedna warstwa wyraźnie kryje czerwień ust. Opakowanie jest solidne. Revlon Colorburst Matte Balm jest rzeczywiście balsamem i nie wysusza ust, ani nie podkreśla suchych skórek. Wybaczam jej fakt, że nie jest zupełnie matowa, ale nie można jej zarzucić braku trwałości. Ta pomadka tak jak Golden Rose Velvet Matte Lipstick 11 przetrwa jedzenie i picie bez poprawek. Koniecznie przyjrzyjcie się tym pomadkom podczas słynnych rossmannowskich promocji, lub przejrzyjcie internetowe drogerie.

matowe pomadki do ust
Góra: Golden Rose Velvet Matte / Golden Rose Longstay Liquid Matte Środek: Revlon Dół: Wibo / NYX
Jeśli szukacie trwałej pomadki to koniecznie sprawdźcie te matowe, na nich póki co jeszcze się nie zawiodłam. Aby matowe pomadki nie wysuszały ust, trzeba pamiętać o regularnej ich pielęgnacji. Ja wieczorem nakładam sporą warstwę balsamu do ust, a później drugi raz na noc. Regularnie używam peelingów do ust, możesz wybrać wśród tych gotowych lub spróbować przygotować go sama. Nie poprawiam w ciągu dnia wielokrotnie makijażu ust i kilka dni pod rząd nie używam tej samej pomadki, dzięki temu dodatkowo nie podkreślam suchych skórek.

A jaka jest Twoja propozycja na karnawał? Lubisz matowe pomadki? Która z powyższych najbardziej Ci się podoba?





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






12 komentarzy

  1. Uwielbiam pomadki Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomadki NYX i GR lubie od dawna, ale polecam Ci jeszcze Rimmel Stay Matte. Mnie oczarowala wygoda noszenia taki delikatny mus ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta szara Golden rose jest idealna dla mnie!!! nawet nie wiedziałam że kiedykolwiek pojawi się taki odcień :P jutro lecę jej szukać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje ulubione pomadki to golden rose longstay i nyx lip lingerie ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. To Wibo na dole po lewej takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wibo zdecydowanie podoba mi się najbardziej! Śliczny odcień i wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koleżanka posmarowała mnie kiedyś Golden Rose nr 10. Już wiem, jak będę wyglądać po śmierci :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście lubię matowe pomadki. Mam dwie od GR i się z nimi rzadko rozstaję :)
    Ale Wibo na zdjęciu bardzo mi się podoba :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy post :):*

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyciągają mnie wszystkie!!! Maamy podobny gust ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba GR najczęściej u mnie goszczą - zawsze w żywych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam i nyx i golden rose :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.