Co czytają blogerki? "Tajniki makijażu" Ewa Grzelakowska-Kostoglu

16 stycznia 2018 17 komentarzy
Książkę najbardziej znanej polskiej youtuberki Ewy Grzelakowskiej Kostoglu dostałam dwa lata temu pod choinkę. Zaraz po świętach kilka razy przeglądałam sobie tą książkę szukając inspiracji. Jednak wylądowała na półce i dość długo do niej nie zaglądałam. W ramach serii "Co czytają blogerki?" postanowiłam przeczytać ją od deski do deski. Red Lipstick Monster, bo pod takim pseudonimem Ewa jest znana w Internecie, wydała już 3 książki z działu uroda. Czy warto przeczytać "Tajniki makijażu"? 

książka RLM Tajniki makijażu Ewa Grzelakowska-Kostoglu

Na początku mojej recenzji chciałabym się skupić na pozytywach tej książki. Otóż jest to bardzo dobrze wydana, w twardej oprawie książka. Pozycja ta została szczegółowo dopracowana, został w niej przemyślany każdy detal: okładka, czcionka, zdjęcia, papier.  Same zdjęcia zasługują na pochwałę, są świetne, bardzo profesjonalne. Widać, że największą pracę przy tej książce zrobili fotograf i grafik, no i może autorka książki, która pozowała do tych zdjęć, a jest ich w książce niemało. Każda uwaga autorki poparta jest zdjęciem, co ułatwia "przyswajanie wiedzy". Na pochwałę zasługuje także fakt, że książka jest szyta, a nie klejona. Dlatego śmiało stwierdzam, że książka ta jest pod względem estetycznym prawdziwą perełką. I tutaj kończy się mój zachwyt...

książka RLM Tajniki makijażu Ewa Grzelakowska-Kostoglu

Co do treści muszę przyznać, że niestety to jest to bardzo nieudana próba literacka. Na kanał Red Lipstick Monster trafiłam 5 lat temu, kiedy youtuberka jeszcze nie miała milionów wyświetleń. Polubiłam ją za konkretny przekaz w filmach, merytoryczną treść bez zbędnych rozpraszaczy. Konkret w książce także jest, ponieważ całość jest logicznie rozmieszczona. Niestety język, którego użyła autorka, totalnie nie nadaje się do książki typu "know how", jest przerysowany, wydumany, za mało potoczny. Pozycja ta jest dla osób totalnie początkujących, najlepiej dla dziewczyn, które jeszcze nie skończyły gimnazjum. Myślę, że większość obecnych licealistek posiada sporą wiedzę na temat makijażu. Dla osób średniozaawansowanych, interesujących się branżą "Beauty" książka ta naprawdę niewiele wnosi. Na 189 stronach znajdziemy ogrom zdjęć autorki, a treści jest tyle co kot napłakał. Ostrzegam - twarz Ewy jest prawie na każdym zdjęciu i prawie każdej stronie. Osobom, które są początkujące, które chciałyby zacząć się malować, polecam obejrzeć kilka tutoriali na Youtube, ponieważ książka może być niewystarczająca. Uważam, że na kanale autorki znajdziemy tam więcej wiedzy i przykładów, a treść jest zupełnie za darmo. Nie podoba mi się także fakt, że w książce są lokowane produkty, co prawda w nienachalny sposób, ale jednak książka przez to przestaje być ponadczasowa i uniwersalna. O ile Ewę lubię i szanuję za całokształt jej wykonanej pracy na Youtube, tak "pisanie" książek jej totalnie nie wyszło. Jak już wspomniałam, większą pracę wykonała ekipa "montująca" książkę, niż autorka, która napisała książkę chyba w dwa wieczory. Jeśli ktoś szuka tajników makijażu, czegoś więcej niż porad z "Pani domu" typu: "popróbuj sama i zobacz w czym Ci najlepiej", to niestety ta książka nie jest dla niego. 

książka RLM Tajniki makijażu Ewa Grzelakowska-Kostoglu

Czytałaś "Tajniki makijażu"? A może znasz inne pozycje tej autorki? Polecasz?

Przeczytaj także:






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






17 komentarzy

  1. hmmm... a tak chciałam ją przeczytać...

    zapraszam również do mnie na bloga - właśnie pojawił się nowy wpis :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardziej wolę słuchać jak czytać, co nie znaczy że nie przydałaby mi się ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kuszą mnie tego typu książki, bo wychodzę z założenia, że skoro autorki prowadzą blogi czy kanały na Youtube przez kilka lat, i przez cały czas zamieszczają tam mnóóóóóstwo wartościowej treści, to co takiego odkrywczego mogły zawrzeć w książce?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się! Przerost formy nad treścią. Zdjęcia super i to jedyna zaleta tej książki ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezeli chodzi o takie poradniki to wole jednak ogladac, gdyz jestem wzrokowcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W moich oczach Ewa straciła, gdy puder z ulubieńców miesiąca znalazł się w bublach bez jakiegokolwiek odniesienia czy wyjaśnienia. Całkowicie zaprzeczyła sobie samej, temu co mówiła wcześniej. A jej późniejsze tłumaczenia były tak żenujące, że masakra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Na szczęście nie śledzę jej na bieżąco 😉 rzeczywiście trochę wtopiła z tym pudrem 😁 dla mnie straciła w oczach z tą książką...

      Usuń
  7. Mam i "Tajniki Makijażu" i "Tajniki Paznokci" - książkę o makijażu przeczytałam. No tu się zgodzę w 100%, że książka jest bardzo ładnie wydana. Co do treści... Hmmm... zbyt zaawansowana w makijażu nie jestem, a też chyba nic nowego się nie dowiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ją ale sama jej książka jakoś mnie nie Kręci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam okazję czytać tę książkę ale nic nowego do mojego życia nie wniosła... Same podstawy i osoby, które mają jakiekolwiek pojęcie w tym temacie raczej niewiele się dowiedzą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obserwowałam Ewę jakiś czas, ale przestałam. Dlaczego? Zaczęła mnie irytować po prostu, a i makijaże w jej wykonaniu jakoś mnie nie przekonały.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście można się więcej nauczyć z filmów niż z książki :/ Książka jest przyjemna, jednak dla totalnie początkujących.

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do zakupu tej książki, Twój post utwierdził mnie w tym przekonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety nie jestem jej fanką po jej poznaniu na żywo...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za takimi poradnikami. Sama Ewa jest dla mnie neutralna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyta łam i się zawiodłam. Mimo bycia amatorem w makijażu, nie dowiedziałam się niczego nowego :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.