Czysta sprawa - oczyszczanie twarzy z Organique seria Basic Cleaner

25 stycznia 2018 15 komentarzy
Ostatni raz użyłam mydła do umycia twarzy chyba jeszcze w podstawówce. Już wtedy wiedziałam, że mydło totalnie nie nadaje się do umycia buzi, nawet to najdroższe z reklamy. Po umyciu twarzy mydłem wyskakiwały mi po kilku dniach czerwone, przesuszone plamy. To samo działo się po niedostosowanych do mojego rodzaju skóry żelach czy tonikach z alkoholem. A działo się tak ponieważ mydło ma odczyn zasadowy, a skóra kwaśny, i dlatego mydło mocno naruszało równowagę ph mojej skóry. Jako dziecko niewiele wiedziałam na temat pielęgnacji, więc po prostu przestałam myć buzię mydłem, tylko samą wodą. W gimnazjum bardziej oczytana sięgnęłam po żele do mycia twarzy, jednak nie znając się, sięgałam tylko po takie z SLS / SLESami. O podrażnienie nie było trudno. Zrażona jakąkolwiek pielęgnacją i całą zaczerwienioną twarzą poszłam do lekarza dermatologa. Lekarka już wtedy (czyli jakieś 15 lat temu) poleciła mi sięganie po dermokosmetyki do skóry wrażliwej i atopowej (niezawierające SLSów). Niestety kosmetyki te nie były na kieszeń nastolatki, więc gdy tylko dostałam je z okazji urodzin używałam ich bardzo oszczędnie. Ale opłaciło się. Od tamtej pory nie sięgam po kosmetyki, które służą do oczyszczania mojej skóry twarzy a mają w składzie SLS / SLESy. SLS i SLES to środki myjące, które występują w większości drogeryjnych żelach do mycia twarzy, ciała czy szamponach. Ponieważ są związkami z sodem to podrażniają, wysuszają skórę i zaburzają jej odczyn.

łagodne oczyszczanie twarzy

Podstawą mojej pielęgnacji było zawsze prawidłowe mycie cery. Dla mnie najważniejsza jest regularność. Najczęściej sięgam po żele i pianki, raz wypróbowałam czyścik oraz czarne mydło, które do końca mnie nie przekonały. Buzię myję dwa razy dziennie, rano - zmywam pozostałości kremów i warstewkę sebum, a wieczorem po demakijażu domywam co nazbierało się na powierzchni skóry przez cały dzień. Nawet łagodne żele do mycia twarzy takie jak ten z Organique są w stanie usunąć sebum i pozostawić skórę gładką i miękką. Organique nie podrażnia, ani nie uczula. W składzie ma cocamidopropyl betaine jest to substancja myjąca i pieniąca się, co prawda łagodniejsza niż SLS, ale też może u niektórych powodować podrażnienia. Ciekawym składnikiem aktywnym jest także Proteol ™APL – który pozyskiwany jest z jabłek. Posiada właściwości myjące, intensywnie się pieni nawet przy twardej wodzie. Jednocześnie jest niezwykle delikatny, zmywa również makijaż oczu, nie narusza bariery hydrolipidowej skóry. Żel zawiera także składniki kojące takie jak ekstrakt z mącznicy lekarskiej, której także zadaniem jest odświeżenie, rozświetlenie skóry i działanie antyoksydacyjne. Łagodzący żel do mycia twarzy ten nie zatyka moich porów, mimo iż jest delikatny, świetnie sprawdza się w swojej roli. Organique Basic Cleaner pozbawiony jest detergentów. Mimo, iż konsystencja tego żelu jest dosyć wodnista i rzadka to jednak z powodzeniem wystarcza na 2 miesiące codziennego używania. Po umyciu buzia nie jest przesuszona, nie pozostawia też uczucia spierzchnięcia, ani lepkiej warstwy.

Organique seria Basic Cleaner żel do mycia twarzy

O tym, dlaczego warto sięgnąć po tonikjuż wspominałam. Zawsze po umyciu twarzy żelem zaraz tonizuję skórę, aby przywrócić jej prawidłowy odczyn. Dzięki tonikom coraz rzadziej borykam się z niedoskonałościami, które wynikają z błędnej pielęgnacji. Często regularne stosowanie toniku może również spowodować rumień czy wzmożyć trądzik, dzieje się tak ze względu na zawarte w tonikach substancje powierzchniowo - czynne. Warto wtedy sięgnąć po hydrolaty, np. z oczaru wirgilijskiego. O ile toniki nie zawierają alkoholu (jedynie ten, który służy do ekstrakcji substancji roślinnych) to moja cera dobrze je toleruje. Łagodzący tonik Organique Basic Cleaner ma bardzo przyjemny, świeży zapach, który uprzyjemnia mi poranne oczyszczanie skóry. Bardzo szybko się wchłania. Nie pozostawia lepkiej warstwy, a skóra jest przygotowana na krem. Należy pamiętać, aby tonik wklepać za pomocą płatka, ewentualnie przetrzeć skórę zwilżonymi tonikiem palcami. Warto nadmiar osuszyć np. chusteczką, ponieważ parując może wyciągnąć wodę ze skóry. Zawiera sporo składników aktywnych z wyciągów roślinnych, które pielęgnują skórę, nawilżają ją oraz łagodzą podrażnienia. Na uwagę zasługuje zawarty w toniku ekstrakt z aloesu, który działa nawadniająco, wzmacnia system odpornościowy skóry, stymuluje produkcję kolagenu, a także poprawia elastyczność. Aloes wykazuje również silne działanie przeciwzapalne i łagodzące. Oprócz aloesu tonik Basic Cleaner posiada ekstrakt z lukrecji, która redukuje zaczerwienienia i zapobiega podrażnieniom, pantenol – regeneruje i chroni, a gliceryna roślinna długotrwale nawilża i zmiękcza naskórek. Tonik jest wydajny, spokojnie wystarczy na 3-4 miesiące stosowania, chociaż nie oszczędzam go przy aplikacji. Zaznaczę, że na dnie tego toniku jest naturalny „dziwny” osad, który mnie za pierwszym razem wystraszył. Producent zapewnia, że to naturalne zjawisko. Łagodzący tonik Organique nie zawiera alkoholu.

Organique seria Basic Cleaner tonik

Działanie oczyszczające mają także pilingi. Bardzo rzadko sięgam po peelingi enzymatyczne, ponieważ miałam wrażenie, że słabo im idzie z usuwaniem martwego naskórka. Rzeczywiście tak jest, a przekonałam się o tym na blogu Agnieszki kosmetologia-naturalnie. Za działanie złuszczające w peelingu enzymatycznym Basic Cleaner Organique odpowiada kwas mlekowy (Lactid Acid). Z racji, że w peelingu tym w składzie jest woda to tzw. enzymy w nim zdążyły się zdezaktywować. Peeling ten nie posiada substancji myjących, dlatego oprócz demakijażu powinnyśmy umyć skórę kosmetykiem dogłębnie oczyszczającym - żelem, stonizować i dopiero przejść do wykonywania peelingu. Peeling Basic Cleaner zawiera sporo składników aktywnych, m.in. papainę (z papai) i bromelainę (z ananasa), czyli enzymy owocowe, które w kontakcie z wodą złuszczają zrogowaciały naskórek, wygładzają i wyrównują koloryt. Na drugim miejscu w składzie jest glinka porcelanowa, która oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Łagodzi, wygładza i rozjaśnia skórę. Za działanie antybakteryjne odpowiada ekstrakt z pączków czarnej porzeczki, a ekstrakty z prawoślazu, krwawnika i melisy koją, zmiękczają i regenerują skórę. Za działanie keratolityczne, czyli złuszczające w tym peelingu odpowiadają: kwas mlekowy (Lactid Acid), kwas cytrynowy (Citric Acid) oraz kwas glikolowy (Glycolic Acid), kwasy te także mają za zadnie usunąć przebarwienia i rozjaśnić skórę. Stosując regularnie peeling dwa razy w tygodniu zgodnie z zaleceniami producenta można spodziewać się gładszej i bardziej promiennej cery.

peeling enzymatyczny Organique


Podsumowując jest to rzeczywiście bardzo łagodna seria do oczyszczania twarzy. Najłagodniejsza z jaką się do tej pory spotkałam. Tak więc śmiało mogę polecić osobom, które nie mają problemu z trądzikiem, za to mają skórę suchą, naczynkową, czy wiecznie podrażnioną. Fajnie jest sięgnąć po tą serię właśnie zimą, bo wszystkie te produkty mają także delikatne właściwości nawilżające. Dobrze sprawdził się u mnie żel, który pozostawia skórę czystą, ale nie przesuszoną czy skrzypiącą. Co do toniku mam mieszane uczucie, ze względu na osad na dnie buteleczki, który później trafia na wacik. Peeling mnie pozytywnie zaskoczył, mimo, że nie przepadam tak jak wcześniej wspomniałam za peelingami enzymatycznymi, to ten u mnie dobrze się sprawdza, ze względu na zawarte w nim kwasy. Działanie złuszczające widoczne jest dopiero po kilku dniach, ale warto po niego sięgać regularnie. Odkąd go stosuję moja buzia nie jest podrażniona, a mimo to cały czas gładka i miękka. Nie mam problemu z suchymi skórkami czy zaczerwienioną cerą. Cała linia ma piękny, świeży, delikatny zapach, co uprzyjemnia poranny lub wieczorny rytuał.

Produkty wegańskie, nietestowane na zwierzętach





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






15 komentarzy

  1. cały zestaw zapowiada się mega obiecująco :D Składy mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś miniaturkę żelu tej serii i bardzo lubiłam. Na pewno do niego wrócę, pozostałe produkty też mnie bardzo ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładnie prezentuje się ta seria, mam ochotę na peeling i żel :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z organique miałam tylko sól do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta firma zdecydowanie musze sie zainteresowac !

    OdpowiedzUsuń
  6. mysle, że zestaw wart wypróbowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba zainspirowałaś mnie do zakupu tego toniku. Bardzo lubię ich kosmetyki, ale tej serii jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś próbki tych kosmetyków i faktycznie wrażenie zrobiły dobre ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Do Organique zniechęciłam się po reakcji alergicznej na ich peeling enzymatyczny. Po prostu straciłam zaufanie (to była jakaś wadliwa seria). Dobrze, że jesteś zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne kosmetyki - nigdy nie stosowalam nic poza mydelkami tej marki. Na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze nigdy nie miąłam kosmetyków tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem ten peeling fajnie się sprawdzi nawet dla osób z trądzikiem, właśnie dlatego, że jest delikatny i nie powoduje podrażnienia oraz pogorszenia się stanu zmian zapalnych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam próbkę tego peelingu enzymatycznego, ale to było za mało żeby się przekonać o jego działaniu. Sama jestem fanką peelingów enzymatycznych i najbardziej przypadł mi do gustu ten z Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie coraz częściej na blogach rzuca mi się w oczy ten peeling z Sylveco, muszę go mieć w takim razie :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.