Podsumowanie stycznia: Blogosfera / Nowości / Ulubieńcy

31 stycznia 2018 12 komentarzy
Styczeń to taki szczególny miesiąc kiedy każdy planuje, spisuje swoje cele i chętnie bierze się za ich realizację. Generalnie w tym roku starałam się nie planować, ale kilka przemyślanych celów mam i mam nadzieję, że będę je sukcesywnie realizować. Na pewno są banalne i nie warto się nimi wszystkimi chwalić, ale kilka wtrącę w ten post podsumowujący pierwszy miesiąc w roku 2018. Zasadniczo moim postanowieniem na nowy rok było pisać regularnie, a wyszło jak zawsze :) W okolicach Blue Monday także dopadło mnie przygnębienie, pogoda wtedy nie dopisywała, a ja czułam, że w okół mnie nic się nie dzieje. Byłam przytłoczona codziennością oraz tym, że nie bardzo wiem czego chce, a to strasznie może namieszać w głowie. Jednak na szczęście złe chmury rozwiałam i chętniej biorę się za ogarnianie chaosu. 

BLOGOSFERA

W tym miesiącu nie organizowałam Link Party u siebie, postaram się te zaległości nadrobić w lutym, dlatego już teraz serdecznie Cię na nie zapraszam. Wpadnij na mój fanpage! W styczniu starałam się nadrobić moją wiedzę z zakresu naturalnej pielęgnacji skóry, dzięki temu trafiłam na 3 bardzo fajne blogi, które serdecznie polecam, jeśli tak jak ja, próbujesz zmienić swoją pielęgnację. 

Kosmetologia naturalnie - blog prowadzony przez magister kosmetologii, Agnieszkę, która ma ogromną wiedzę na temat naturalnej pielęgnacji. Agnieszka chętnie dzieli się swoją pasją do naturalnych kosmetyków i na bieżąco rozwiewa wątpliwości jej czytelników. Blog kosmetologia naturalnie to dla mnie zastrzyk w postaci rzetelnych informacji na temat składów kosmetyków oraz tego jak w  zaciszu domowym skutecznie dbać o siebie.

Piggypegblog - blog prowadzony przez Anię i Monikę, które w świetny sposób porównują składy także naturalnych kosmetyków. Dzięki dziewczynom odkryjesz zalety czytania składów. Piggypegblog uczy dobierania odpowiedniej dla skóry pielęgnacji. Ania i Monika bacznie przyglądają się kosmetykom i wybierają te najlepsze.

Ewa Szałkowska - na swoim blogu dzieli się swoją walką z trądzikiem, znajdziecie tam ogromne kompedium wiedzy na temat pielęgnacji cery trądzikowej i tego jak się go skutecznie pozbyć. Ewa także na tapetę bierze naturalne kosmetyki oraz ich składy. Na blogu także przeczytasz o podstawach pielęgnacji i dowiesz się jak świadomie dbać o własną skórę.

NOWOŚCI

Moim celem na ten rok jest kupować mniej. Chciałabym, aby moje zakupy były przemyślane i potrzebne. Mam dość zalegających kosmetyków w łazience, mam dość nieprzemyślanych wydatków oraz wyrzutów sumienia z powodu wyrzuconych produktów. Czasem u mnie kiepsko z systematycznością, jeśli chodzi o pielęgnację ciała tutaj zapasy są dość spore i nie topnieją. Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to tutaj widzę już światełko w tunelu, mniej więcej jestem "na bieżąco". Dlatego staram się sukcesywnie, powolutku, bez zbędnych czystek przechodzić na stronę "naturalnej pielęgnacji". W styczniu skusiłam się na promocję w Rossmannie 2 + 2, promocja ta dotyczyła wybranych produktów, które mniej lub bardziej były naturalne oraz ekologiczne. Ja sięgnęłam po żel pod prysznic O'Herbal Orzeźwiający ŻEL POD PRYSZNIC z ekstraktem z werbeny, Biotaniqe Macro Hydro Therapy węglowy peeling-żel-maska 3w1 (na współę z mężem ;)) Derma Baby oliwka nawilżająca dla synka oraz Skin 79 Aloe Aqua łagodzący żel do wszystkich rodzajów skóry. Podczas tych zakupów sięgnęłam także po Rexonę Women Shower Fresh (nie mogę się przekonać do naturalnych antyperspirantów, wszystkie pachną potem ;)), Babydream oliwkę pielęgnacyjną dla córki, Garnier Skin Natural żel micelarny 3 w 1. W Biedronce podczas promocji sięgnęłam po 2 peelingi Organic Shop, jeszcze nie miałam nic tej marki, a ostatnio sporo o ich produktach czytam, więc chciałam spróbować. Z racji, że chodzi mi po głowie robienie własnych kosmetyków to kupiłam także dwa olejki z Marion, aby móc je wykorzystać do kosmetyków DIY. Jak już mogłyście przeczytać o moim ulubionym sposobie nakładania podkładu to wiecie, że silikonowych gąbeczek nigdy za wiele, więc zawsze znajdzie się okazja, by wypróbować coś nowego. 




ULUBIEŃCY

W tym roku chciałabym Wam co miesiąc przedstawiać fajne kosmetyki, które mi się aktualnie przysłużyły. Do tego wpisu ciężko mi się wybierało ulubieńców, bo w zasadzie nie wiele było kosmetyków, które w styczniu wyrwały mnie z butów ;) Żel do mycia Organique służy mi od ponad 2 miesięcy, ale to był mój faworyt w tym miesiącu, bo cały czas jestem zadowolona z jego działania. JOANNA Keratyna krem do laminowania włosów, to dosyć ciekawy kosmetyk, który całkiem nieźle zabezpiecza włosy przed ich zniszczeniem. Wkrótce postaram się go dokładnie zrecenzować. Odkryciem w styczniu dla mnie był podkład Vichy Dermablend, który mnie zauroczył od pierwszego użycia. Po dokładnym teście także chętnie go opiszę. Celia de luxe 3 in 1 całkiem przyjemny tusz, fajnie rozdziela rzęsy, delikatnie podkręca i je wydłuża. W styczniu najczęściej sięgałam po pomadkę Revlon Colorbust Matte Balm. Ciężko się do niej przyczepić, bardzo fajna aplikacja, trwałość nienajgorsza i piękny, głęboki kolor. 


Mój blog

  • w styczniu planowałam opublikować 8 postów, udało mi się zrealizować 5 z nich
  • statystyki dziwnym trafem w tym miesiącu poleciały w dół, pewnie wszyscy wzięli sobie do serca postanowienie "mniej siedzenia w internecie"
  • najpopularniejszy post w styczniu to ulubieńcy roku, zapraszam jeśli przegapiłaś

A Tobie co udało się w styczniu zrealizować? Co polecasz do poczytania na luty? Jakie kosmetyki zachwyciły Cię w styczniu?






BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






12 komentarzy

  1. Już idę zobaczyć blogi, jeśli chodzi o Joannę to u mnie wyszła totalna porażka. Za to żel Organique miałam miniaturkę i z pewnością kupię całe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie pomadka Revlon, ciekawy kolor :) Z Garnier miałam żel micelarny, ale ten różowy i u mnie był to totalny bubel.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne podsumowanie miesiąca. U mnie w styczniu królowały seriale i filmy. Blogosferę niestety nieco odpuściłam 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że mój blog przypadł Ci do gustu! Mam nadzieję, że wciąż będziesz znajdywać na nim ciekawe treści :) Dziękuję za polecenie!

    Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie dziękuję za polecenie, to bardzo miłe :)) Życzę miłego dnia!! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze w koncu przetestowac Dermadlend :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Kochana, styczeń rzeczywiście jest jakiś taki " nieogarnięty ", ruch minimalny, pewnie pogoda też na to się przekłada, a i początek " nowego " zawsze powoli się rozkręca :) Też polowałam za peelingami i mleczkami do ciała Organic Shop, bo nic z tej marki nie miałam, ale u mnie w Biedronce wszystko było wykupione :) Dałam spokój, chyba że jeszcze się podwinie pod rękę, to kupię. Zaciekawiłaś mnie tym tuszem Celii, ostatnio wykończyłam wszystkie L`Oreale z zapasów, od lat je stosuję, kupiłam dwie różne maskary w biedronce i dwie jakieś dziwne, dają taki słaby efekt, chyba że się rozkręcą :) Miałam balsam do ciała o zapachu werbeny, był boski!

    OdpowiedzUsuń
  8. W styczniu udało mi się przejść na własną domenę :)
    Życzę powodzenia w postanowieniach na dalszą część roku, też chciałabym kupować mniej - na razie nie jest źle. Mam nadzieję, że uda się bardziej :) Posty z ulubieńcami chyba nie do końca się u mnie sprawdzą, ale myślę nad tym cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ten żel micelarny z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w styczniu leniwie i bez szaleństw, nawet zakupowych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę spróbować tego żelu aloesowego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z ulubieńców zaciekawiły mnie żel do mycia twarzy oraz podkład z Vichy >3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.