ULUBIEŃCY ROKU 2017 - Makijaż / Paznokcie / Pielęgnacja

11 stycznia 2018 16 komentarzy
Ciężko jest zdecydować, który kosmetyk był tym ulubionym w ciągu całego roku. To będzie bardzo subiektywna lista, starałam się nie sugerować innymi, podobnymi postami. Chciałam wybrać swoje perełki, które wyróżniły się na tle innych kosmetyków, które używałam w zeszłym roku. Rok 2017 upłynął mi bardzo szybko, kosmetyki nie grały w nim pierwszej roli, więc ciężko mi było nawet przypomnieć sobie, co mi się najlepiej sprawdziło. Z pomocą przyszedł mój blog, dzięki niemu przypomniałam sobie, co mnie zachwyciło, a co rozczarowało. Tylko kilka perełek jeszcze nie ma recenzji na blogu, ale jeśli tylko zechcecie poznać bliżej - dajcie koniecznie znać! Poniżej przedstawiam Wam wspaniałą siódemkę, czyli kosmetyki, które polubiłam i doceniłam w roku 2017. Nie byłam w zeszłym roku wymagająca. Co innego w roku 2018 - będą zmiany. 

trwały podkład Estee Lauder  Double Wear desert beige

Estee Lauder Double Wear

Estee Lauder Double Wear to mój podkład do zadań specjalnych, jest to naprawdę dobry podkład, który robi wrażenie od pierwszego użycia. W roku 2017 sprawdził się ten podkład podczas kilku imprez rodzinnych. Dzięki niemu wyglądałam świeżo i promiennie. Podkład Estee Lauder Double Wear bardzo dobrze się aplikuje, szybko zastyga jednocześnie niepowodując żadnych smug, dlatego zawsze po niego sięgam, gdy zależy mi na czasie, a jednocześnie na starannej aplikacji. To co zasługuje na wyróżnienie to fakt, że nie powoduje efektu maski. Obietnice producenta się spełniają, ponieważ jeśli nałożymy cienką warstwę to uzyskamy efekt średniego krycia, mnie takie krycie jak najbardziej satysfakcjonuje. Najbardziej cieszy mnie półmatowe wykończenie, które moim zdaniem robi efekt glamour. Całość wygląda świeżo i naturalnie, a gładka cera wytrzymuje najtrudniejsze warunki atmosferyczne, w tym zabawę do rana. Pierwszy raz spotkałam się z podkładem, który nie zmienia swojego koloru po aplikacji. Estee Lauder Double Wear idealnie stapia się ze skórą. Dzięki Estee Lauder Double Wear uzyskamy efekt gładkiej, nieskazitelnej skóry. 

sypki puder transparentny Kobo Professional Translucent Loose Powder

Kobo Professional Translucent Loose Powder

Długo nie mogłam się przekonać do sypiej formy pudru. Nadal mam problem z jego aplikacją oraz z tym, że podczas aplikacji puder się prószy i często ląduje na blacie toaletki, a także na podłodze. Jeśli wybaczyć mu ten fakt, to Translucent Loose Powder świetnie się sprawdza. Idealnie matuje moją ptzetłuszczającą się strefę T i nie podkreśla suchych policzków. Świetnie sprawdza się także solo. Latem w ogóle nie musiałam sięgać po podkłady, wystarczyło, że delikatnie przyprószyłam nim krem z filtrem i mogłam wyjść do ludzi. Ma lekko żółty odcień przez co nie bieli twarzy i zaraz po aplikacji nie wyglądamy jak po wciągnięciu koki, czy jak dziecko po dorwaniu się do mąki. Utrzymujący się matowy efekt na buzi jest sprawą indywidualną i zależy od stanu naszej cery. Moja średnio przetłuszczająca się strefa T wytrzymuje dzięki Translucent Loose Powder około 8 godzin bez poprawek.  U mnie ten puder w połączeniu z podkładem nigdy nie spowodował zwarzenia się podkładu. Jestem zadowolona z wykończenia, oraz z tego, że na długo utrwala podkład. 

trwała matowa płynna pomadka Bourjois, Rouge Edition Velvet, Plum Plum Girl

Bourjois, Rouge Edition Velvet, Plum Plum Girl

Pomadki Bourjois polecam kupować w internetowych drogeriach, przede wszystkim dlatego, że nie są zmacane, a po drugie primo cena dużo mniejsza. W stacjonarnych drogeriach się totalnie nie kali kupować Rouge Edition Velvet, (nawet podczas rossmannowskich promocji, bo rzadko kiedy trafi nam się wtedy produkt niezmacany). Ja polecam kolor Plum Plum Girl, to mój zeszłoroczny hit. I choć zapach jest babciny i dosyć chemiczny, to szybko się ulatnia i nie towarzyszy nam cały dzień. Przynajmniej ja tak mam. Jeśli chodzi wykończenie tej pomadki moim zdaniem średnio u niej z matem, dla mnie to wykończenie jest satynowe, ale i tak je lubię. Ta płynna pomadka należy do tych trwalszych, a że produkt jest wydajny, to nie żałuję sobie poprawek. Tak czy siak, jak na drogeryjną markę trwałość jest zadowalająca. Mimo, że ta płynna warstwa szybko się zjada, to na ustach pozostaje "jakby lakier", który pozostawia na ustach kolor. Bardzo lubię konsystencję tej Rouge Edition Velvet, usta są lekkie, a nie przytłoczone suchą skorupą. 

naturalny hydrolat oczarowy Mohani
Ja jestem pod wrażeniem tego kosmetyku od pierwszego użycia. Moje naczynka i zaczerwienienia bardzo szybko rozjaśniały. Moja skóra, która przetłuszcza się w strefie T produkuje mniej sebum, a suche policzki są dużo lepiej nawilżone. Za sprawą tego hydrolatu koloryt mojej skóry szybko się wyrównał. Kosmetyk ten stosuję jako tonik, codziennie rano, po umyciu twarzy żelem. Hydrolat  oczarowy bardzo szybko się wchłania, więc nawet nie ma potrzeby przecierać twarzy wacikiem. Hydrolat z oczaru można stosować na trzy sposoby: jako tonik, jako mgiełkę do twarzy oraz jako składnik maseczek. Polecam osobom z zaczerwienieniami, z problemami skórnymi i przetłuszczającą się cerą. Działanie jego jest bardzo intensywne, więc producent poleca go rozcieńczać. 

serum z witaminą C stężenie 10% Synchrovit C Synchroline

Serum Synchrovit C

Cały czas trąbie na blogu o serach zawierających witaminę C, polecam je każdemu. Kocham działanie tej witaminki, a to serum zawiera aż 10% stężenie kwasu askorbinowego. SYNCHROVIT C sprawdza się na drobne zmarszczki, przebarwienia, niejednolity i ziemisty kolor skóry. Serum wykazuje właściwości antyoksydacyjne. Już po pierwszym użyciu moja cera stała się jaśniejsza, bardziej rozświetlona i ujednolicona. Po kilku dniach zniknęły przebarwienia, a cera stała się bardziej napięta i nawilżona. Serum bardzo szybko się wchłania i jest bardzo wydajne. Będę w tym roku jeszcze wracać do kuracji SYNCHROVIT C.

wegańska maska do włosów MARIA NILA COLOUR REFRESH

MARIA NILA COLOUR REFRESH

Moim kosmetycznym odkryciem roku 2017 była maska do włosów Maria Nila. Maski te są w 100% wegańskie. MARIA NILA COLOUR REFRESH to bardzo łatwa w użyciu, łagodna i nawilżająca włosy maska, która zawiera zmywalny pigment. Mam kolor SAND i tą maskę stosuję w celu wzmocnienia odcienia obecnego koloru włosów. Maska zapewnia spektakularny efekt na zniszczonych i poddanych chemicznym zabiegom włosach. COLOUR REFRESH ma piękny, landrynkowy zapach, który długo utrzymuje się na włosach. Włosy po tej masce są dociążone, gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku. Od tej maski oczekiwałam przywrócenia połysku, nadania włosom objętości, głębokiego nawilżenia i odżywienia. I to właśnie otrzymałam, dodatkowo włosy nie przetłuszczają się szybciej.

lakiery hybrydowe Neo Nail

Lakiery hybrydowe


Rok 2017 upłynął mi pod hasłem "paznokcie hybrydowe". Choć zdecydowanie więcej lakierów mam marki Semilac, tak przedstawiam Wam Neo Nail Barbados Party. Latem mogłam go nosić na okrągło. Uwielbiam ten neonowy róż.

Tak wygląda moja subiektywna lista hitów 2017. A co u Ciebie się sprawdziło?





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






16 komentarzy

  1. Bardzo ciekawi i niestandartowi ulubiency 2017 :D Podklad EL rowniez bardzo lubie, a Kobo kusi mnie juz od jakiegos czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. DW też stał się moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  4. hydrolat oczarowy muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedynie znam lakiery Neonail które są spoko. Podkładu EL jestem bardzo ciekawa, mam próbkę i chyba ją szybciej przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakbym miała wybrać swój podkład roku 2017 to z pewnością stawiałabym na to, co Ty, czyli Double Wear. Mam strasznie kapryśną cerę, a ten podkład zawsze wygląda na niej pięknie. Jedyny minus to taki, że najjaśniejszy odcień jest dla mnie za ciemny i muszę stosować białe rozjaśniacze.

    OdpowiedzUsuń
  7. W tym roku wypróbuję podkład DW :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam puder kobo, ale u mnie jakoś nie było efektu 'wow', ale był niezły z tego co kojarzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam dawno temu ten puder, a jeśli chodzi o hybrydy to u mnie w uluieńcach zdecydowanie dominują semilaci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam kilka kosmetyków z zestawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również uwielbiam witaminę C i jej działanie na skórę. Miałam to serum i miło wspominam 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Tę matową pomadkę to i ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A u mnie pomadki z Bourjois, Rouge Edition Velvet w ogóle się nie sprawdzają. Bardzo nie lubię ich konsystencji :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kobo lubię ale kolorówkę Bourjois już nie.. ani jeden z testowanych produktów mi się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomadki Bourjois mam inny kolor, ale się rozczarowałam nią.

    OdpowiedzUsuń
  16. Estee Lauder to jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych. Lubie cienie i pomadki również :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.