Klasyka wśród cieni - Urban Decay Naked 3 | Przykładowy makijaż

27 marca 2018 10 komentarzy

Lubicie spełniać swoje kosmetyczne marzenia? Bo ja bardzo. Moim takim kosmetycznym marzeniem była paletka Naked 3 Urban Decay. Chodziła za mną odkąd weszła do sprzedaży. Gdy tylko była dostępna w Sephorze przebierałam nóżkami, jak piesek, który zobaczy swojego pana. Takie marzenia są gratką dla mojego męża, wystarczy, że od czasu do czasu podrzucę mu taką wishlistę i już wie co zrobi mi dobrze pod choinką lub jako prezent urodzinowy. Tak było też z paletą Naked 3 Urban Decay - dostałam ją od męża, choć trochę śmiesznie wyglądał jej zakup. Otóż parę lat temu męczyłam bułę mężowi o tę paletkę, no i wymęczyłam, przy okazji "wychodnego" wstąpiliśmy do Sephory, paluszkiem pokazałam "ta", mąż wziął egzemplarz i poszedł do kasy. A panie sephorzanki zmierzyły mnie od góry do dołu, jakbym weszła do perfumerii ze sponsorem - serio. Dlatego teraz podsyłam mu tylko linki ;)

Naked 3 Urban Decay

Przegląd / Swatche 30 pomadek - moja kolekcja - DUŻO ZDJĘĆ

21 marca 2018 33 komentarze
Na InstaStory obiecałam zrobić zbiorczy post z przegądem moich pomadek, szminek i błyszczyków. Oto jestem z postem o moich produktach do ust. Przyznaję bez bicia, że mam problem z malowaniem ust. Na samym początku mojej przygody z makijażem generalnie bałam się koloru i sięgnęłam po najtańsze pomadki w kolorze "nude" lub błyszczyki. Przeważnie prędzej czy później kosmetyki te lądowały w koszu. Ciągle marzyłam o szmince MAC, ale zawsze wydawało mi się, że jak wydam na nią 90 zł to i tak nie będę jej używać i szkoda kasy. Plan w głowie miałam prosty, kupić fajną jedną pomadkę, używać jej, a jak się skończy to w nagrodę będę mogła sobie kupić wymarzonego Maczka. No i... wyszło jak wyszło. Zostałam z trzydziestoma szminkami / pomadkami (żadna się nie skończyła), a ja nadal nie mam MAC'a. W tym roku jednak pracuję nad tym, aby ta kolekcja zbytnio się nie rozrosła, a coś z niej rzeczywiście ubyło, no i może wkońcu się nagrodzę?

Weź ciepłą kawę (lub herbatę jak wolisz) i rozsiądź się wygodnie. Dziś będzie mało tekstu, dużo zdjęć. Zapraszam na przegląd swatchy.



Inspektorka Gadżet: Czy warto kupić szczotkę do mycia Clarisonic Mia2?

6 marca 2018 5 komentarzy
Od lat moim marzeniem było pozbyć się zaskórników otwartych z nosa, potocznie nazywanych wągrami. Już sama nazwa wągry przyprawia mnie o gęsią skórkę. Jestem ogromną fanką oczyszczania skóry, uwielbiam mieć czystą skórę jak Kamil Durczok stół. Jako nastolatka z chęcią sięgałam po każdą reklamowaną nowość, która ma oczyścić naszą skórę z zaskórników otwartych. Oczywiście jak już wspominałam w poście o serii Basic Cleaner Organique - bardzo szybko dorobiłam się na właśnie życzenie skóry wrażliwej, więc o dogłębnym oczyszczaniu mogłam zapomnieć. Uwielbiam peelingi gruboziarniste, potocznie nazywane zdzierakami, ale nie mogę używać ich zbyt namiętnie i często, więc efekt jest bardzo krótkotrwały. Gdy tylko poznałam urządzenie do domowego użytku, które ma za zadanie oczyścić skórę twarzy (i ciała) a przy tym jest bardzo delikatne, musiałam spróbować. Dosyć długo się wahałam, ale zaryzykowałam i tak od kilku lat jestem posiadaczką sonicznej szczoteczki Clarisonic Mia 2.

jak używać soniczna szczoteczka Clarisonic Mia 2







SZABLON BY: PANNA VEJJS.