Inspektorka Gadżet: Czy warto kupić szczotkę do mycia Clarisonic Mia2?

6 marca 2018 5 komentarzy
Od lat moim marzeniem było pozbyć się zaskórników otwartych z nosa, potocznie nazywanych wągrami. Już sama nazwa wągry przyprawia mnie o gęsią skórkę. Jestem ogromną fanką oczyszczania skóry, uwielbiam mieć czystą skórę jak Kamil Durczok stół. Jako nastolatka z chęcią sięgałam po każdą reklamowaną nowość, która ma oczyścić naszą skórę z zaskórników otwartych. Oczywiście jak już wspominałam w poście o serii Basic Cleaner Organique - bardzo szybko dorobiłam się na właśnie życzenie skóry wrażliwej, więc o dogłębnym oczyszczaniu mogłam zapomnieć. Uwielbiam peelingi gruboziarniste, potocznie nazywane zdzierakami, ale nie mogę używać ich zbyt namiętnie i często, więc efekt jest bardzo krótkotrwały. Gdy tylko poznałam urządzenie do domowego użytku, które ma za zadanie oczyścić skórę twarzy (i ciała) a przy tym jest bardzo delikatne, musiałam spróbować. Dosyć długo się wahałam, ale zaryzykowałam i tak od kilku lat jestem posiadaczką sonicznej szczoteczki Clarisonic Mia 2.

jak używać soniczna szczoteczka Clarisonic Mia 2

Nie wiem jak to się stało, że jeszcze Wam jej nie przedstawiłam, a naprawdę używam jej regularnie od kilku lat ( z kilkoma przerwami). Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale.  Dla przypomnienia - moja skóra ma już 30 lat (ja zdecydowanie mniej ;)), jest mieszana, strefa T lubi się przetłuszczać, natomiast policzki w okresie zimowym mają tendencję do "uczucia ściągnięcia". Od zawsze walczę z zaskórnikami w strefie T, a od czasu do czasu z trądzikiem. 

Co to jest soniczna szczoteczka Clarisonic Mia2?

Szczoteczka Clarisonic Mia2 służy do mycia twarzy i jest urządzeniem obrotowym z opatentowaną technologią oczyszczania sonicznego, które współpracuje z naturalną elastycznością skóry. Główka szczoteczki wykonuje ruchy w przód i w tył z częstotliwością ponad 300 ruchów na sekundę. Pracujące wspólnie, giętkie włókienka zewnętrzne i wewnętrzne szczoteczki mają usunąć brud i sebum, oraz głęboko oczyścić pory.  Tańsze szczoteczki elektryczne czyszczą twarz tylko ruchem rotacyjnym, natomiast soniczne posiadają pulsujący ruch prawo lewo, zapewniając w ten sposób mikromasaż oraz delikatne mycie twarzy. Producent na swojej stronie podaje, że szczoteczka zapewnia 6 krotnie skuteczniejsze oczyszczanie w porównaniu do mycia manualnego.


Jak działa soniczna szczoteczka Clarisonic Mia2?

Model Mia2 ma wbudowane dwie prędkości  (niska, normalna). Zmiana prędkości działania urządzenia powoduje zmianę zasięgu wychyleń szczoteczki podczas ruchów oscylacyjnych, których częstotliwość pozostaje taka sama. Mówiąc prościej, niska prędkość szczoteczki jest delikatniejsza (mniejsze ryzyko podrażnienia), ale efekt oczyszczania skóry będzie taki sam. Clarisonic Mia2 ma wbudowany jednominutowy T-Timer, który informuje, kiedy podczas zabiegu przejść do kolejnej strefy twarzy. Według producenta powinniśmy zacząć od czoła (20 sekund), później nos i broda (kolejne 20 sekund) i policzki (każde po 10 sekund). Po odliczonym czasie na daną partię twarzy szczoteczka informuje nas drganiem by przejść do kolejnej. Po minucie sama się wyłącza. 

Jak używać sonicznej szczoteczki Clarisonic Mia2?

Ja używam swojej szczoteczki rano podczas porannej pielęgnacji twarzy, ale większość użytkownieczek tej szczotki korzysta z niej podczas wieczornego demakijażu. Na główkę nakładam małą ilość żelu do mycia twarzy i myję nią twarz tylko przez minutę. Po kilku miesiącach regularnego stosowania robię sobie przerwę, lub stosuję co drugi dzień. Szczoteczka ta najlepiej sunie po dobrze pieniących się żelach do twarzy. Ja stosuję albo żele, albo pianki, wolę nie brudzić włosia czymś gęściejszym, np. pastą. Szczotka jest w 100% wodoszczelna i producent zezwala na stosowanie jej podczas brania prysznica lub kąpieli w wannie. Można ją całą umyć pod bieżącą wodą. Używając tego gadżetu do mycia twarzy nie pryskamy i nie chlapiemy, więc jest jak najbardziej wygodne w użyciu.

Akcesoria - pięlęgnacja i przechowywanie

W zestawie otrzymujemy urządzenie, końcówkę do mycia twarzy, nakładkę na szczoteczkę, ładowarkę, plastikowe etui podróżne oraz mini żel Clarisonic. Końcówki do mycia twarzy należy wymieniać co 3 miesiące. Więc utrzymanie takiej szczoteczki jest dosyć drogie, bo roczna wymiana końcówek to dodatkowy koszt 400 zł. Ja swoje końcówki wymieniam rzadziej, ale za to o nie dokładnie dbam. Suszę je po każdym użyciu, co jakiś czas dezynfekuję, lub sparzam wrzącą wodą. Nie zostawiam szczotki pod prysznicem, bo tam dłużej by schła. Do wyboru mamy różne rodzaje końcówek, które dobieramy do swojego rodzaju skóry, do zestawu dołączona jest do skóry wrażliwej i przy takiej na razie pozostałam. Ładowarka jest indukcyjna, czyli taka ładowarka "na magnes". Jest to bardzo wygodne w użyciu. Szczotka naładowana pozostaje na przynajmniej miesiąc używania, więc jeśli podróżujemy nie musimy brać ze sobą ładowarki.

Efekty stosowania Clarisonic Mia2

Po pierwszym użyciu szczoteczki nie było efektu wow, więc bałam się, że wydałam spore pieniądze w błoto. Na szczęście przy regularnym stosowaniu (raz dziennie) moja skóra robiła się coraz gładsza, a pory bardziej oczyszczone i mniej widoczne. Dzięki tej szczoteczce jest zdecydowanie lepsza absorpcja produktów pielęgnacyjnych do twarzy i ich skuteczność nieco większa. Clarisonic usuwa martwy naskórek lepiej niż niejeden peeling mechaniczny, a przy tym nie podrażnia naszej skóry. Obecnie stosuję ją już co drugi dzień, aby zbytnio nie podrażnić skóry, bo mogłabym uzyskać odwrotny efekt do zamierzonego. Efekty stosowania Clarisonic Mia2 nie są spektakularne, pory się jedynie spłyciły, ale nie są to już wielkie, otwarte kaniony. Pory te z okolicy nosa się rozjaśniły, ale zaskórniki nie zniknęły raz na zawsze. Natomiast zaskórniki z brody w większej części już zniknęły, a pory na czole są najmniej widoczne. Dzięki mikro masażowi jaki zapewnia szczoteczka moja buzia jest bardziej promienna i rozjaśniona. Zauważyłam lepszy koloryt skóry, bo poprawiło się w niej krążenie. Tego typu oczyszczanie na pewno nie nadaje się do skóry typowo trądzikowej, ponieważ szczoteczka może roznosić po całej twarzy bakterie, które ów trądzik wywołują. Ja też przerywam stosowanie tej szczotki, jak wyskoczy mi ropny, zaogniony stefan. Przy małych, pojedynczych wypryskach nadal stosuję szczotkę. 

wymienna końcówka soniczna szczoteczka Clarisonic Mia 2


Czy warto kupić Clarisonic Mia2?

Przed zakupem swojej szczotki czytałam sporo pochlebnych opinii i dałam się ponieść emocjom, dlatego kupiłam ten gadżet. Nie jest to niezbędne urządzenie, jednak przydaje się takiej holiczce dobrego oczyszczania jak ja. Manualne oczyszczanie, ani peelingi nie zapewniają mi efektu tak oczyszczonej skóry. Jednak ta konkretna szczotka jest droga w utrzymaniu ze względu na zakup wymiennych końcówek, co staje się być problemem, gdy ten produkt przestaje być dostępny w perfumerii. Gdy kupowałam swoją szczoteczkę (w 2014 roku) nie było wówczas za wiele konkurencji tej szczotki.  Dopiero później wyskoczyły jak grzyby po deszczu inne nieco tańsze szczotki soniczne do mycia twarzy. Do tej pory szczoteczka była dostępna jedynie w perfumerii Sephora i kosztowała 649 zł. Ja swoją kupiłam z 20% rabatem. Obecnie nie widzę, aby można było kupić tą szczotkę Sephorze, nawet nie da się nabyć końcówek wymiennych. Szczotka zdecydowanie jest warta swojej ceny, ponieważ jest solidnie wykonana z bardzo dobrych materiałów. Przykład: bolce mocujące końcówkę są ze złota. Po kilku latach używania nawet nie starły mi się napisy na niej. Zdjęcia przedstawiają jej stan faktyczny, jedynie szczoteczka była kilkukrotnie wymieniana. Ta ze zdjęć ma już kilka miesięcy.

Ogólnie polecam przejrzenie ofert szczotek sonicznych do oczyszczania twarzy, obliczenia wszelkich kosztów. Moim zdaniem warto zainwestować w technologię soniczną i w ten sposób wspomagać swoje oczyszczanie skóry. Czy koniecznie będzie to ten model Clarisonic Mia2 pozostawiam decyzję już Wam.





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






5 komentarzy

  1. No nie wiem, jakoś nie jarają mnie takie gadżety, jeszcze ta cena... Ehh i tak mi na nią byłoby szkoda nie ważne jak niesamowite cuda działała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie najlepiej sprawdza sie odpowiednik Luny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie kusi mnie takie urządzenie. Może kiedyś, kiedy będą nieco tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja swoją szczotkę też mam od dobrych kilku lat i do tej pory jakoś zapomniałam o niej napisać na blogu :P A uważam, że jest świetna i bardzo zmieniła moje podejście do dbania o urodę i stan mojej skóry. Odkąd jej używam dostaję bardzo wiele komplementów odnośnie mojej cery, chociaż trudno ją utrzymać w dobrym stanie. Szczoteczka znacznie to ułatwia ze względu na wymienne końcówki. Jak mam problemy z niedoskonałościami używam Deep Pore, gdy moja skóra dojdzie mniej więcej do siebie używam Radiance, a w pozostałych okresach Sensitive. Chociaż moją ulubioną jest ta rozświetlająca :) Dziwne, że szczoteczki nie są dostępne w Sephora, może je wycofują. Albo były jakieś problemy z dostawą, bo w Stanach też nie są dostępne. Producent twierdzi, że pojawią się w drugiej połowie marca, ale nie wiem na ile to prawda dla Polski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o niej już wiele, ale nie kusi mnie :) Wolałabym soniczną, ale taką silikonowa typu Foreo :)
    Najbardziej spodobał mi się fragment z wiekiem Twoim a skóry :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.