Test drogeryjnych podkładów vol. 2 / Bielenda, Estee Lauder, Eveline, La Luxe, Rimmel, Vichy

31 lipca 2018 Brak komentarzy
Projekt Pan, o którym Wam ostatnio pisałam, sprzyja przeglądaniu całej zawartości toaletki. Nawet nie wiedziałam, że mam aż 8 podkładów, i wszystkie otwarte - brawo ja. Myślę, że to dobra okazja je pokazać i krótko zrecenzować. Część podkładów jest w ciągłym użyciu i została przeze mnie opisana. Część z pewnych względów nie doczekała się pełnych recenzji, zatem nadrabiam zaległości. No i jest pewna nowinka w moich zbiorach, dopiero się poznajemy, dlatego więcej spostrzeżeń na temat podkładu Eveline Liquid Control HD uzupełnię później. Dzisiaj zapraszam Was na test drogeryjnych podkładów oraz ich swatche. To jest już druga część, o kilku innych moich drogeryjnych podkładach mogłyście przeczytać we wpisie o Alverde, Bourjois, L'oreal.

Jak podkład wybrać? Jaki jasny podkład wybrać w drogerii?

Bielenda Make-up Academy Matt


Najtańszy okaz w mojej kolekcji. Pełną recenzję tego podkładu już czytałyście w poście, gdzie go porównywałam do podkładu Vichy Dermablend. Nie raz Wam go polecałam do zakupienia podczas promocji -49% w Rossmannie. To jest już moje drugie opakowanie tego podkładu, bo jest bardzo wygodny w noszeniu na co dzień. Niestety nie sprawdzi się na większe wyjścia, nie pozostaje na długo matowy, no i dosyć szybko się ściera. Sporym minusem tego podkładu jest mały wybór kolorystyczny. Najjaśniejszy kolor jest dosyć ciemnawy, ale latem myślę, że sporo osób może spokojnie po niego sięgnąć.

Estee Lauder Double Wear 2N1


Uwielbiam go na większe wyjścia, gdy oczekuję, że podkład długo będzie się utrzymywał. Rzadko po niego sięgam na co dzień, bo do dziennych, lekkich makijaży jest za dobrze kryjący, przez co sprawia wrażenie ciężkiego. Mimo braku pompki, nie mam problemu z aplikacją tego podkładu. Odkąd mam mniejsze problemy z cerą i już nie borykam się z dużym trądzikiem, to szał na ten podkład mi minął. Teraz obecnie wybrałabym coś lżejszego i bardziej rozświetlającego. Czuję, że będzie to następny podkład do Project Pan. Nie jest to drogeryjny podkład, ale bez problemu do dostania w drogeriach internetowych (w lepszej cenie niż w perfumerii). 

Eveline Super Match Full HD Długotrwały podkład matująco - kryjący 61 Nude


Podkład ten otrzymałam jakiś czas temu do testów. Obecnie zmienił on opakowanie i ma inne nazwy odcieni. Nie wiem, czy kolorystyka też się nie zmieniła? Dla mnie ten podkład jest nieco za ciemny. Konsystencja też mi nie odpowiada. Niby aplikacja jest bezproblemowa i podkład dobrze wygląda bezpośrednio po nałożeniu, jednak oksyduje i wygląda zbyt pomarańczowo na twarzy. Eveline jest średnio kryjący i ma nam zastąpić również korektor, przez co jest jeszcze cięższy. Dosyć dobrze matuje, jednak nie jest on tak długotrwały jak zapewnia producent. Myślę, że przy dobrych wiatrach wytrzyma do 8 godzin (z lekkimi wytarciami). Nie stosowałam go nigdy punktowo (tak poleca producent) jako korektor. Gdybym miała lepiej dobry kolor tego podkładu, myślę, że lepiej bym go oceniła, ponieważ całkiem nieźle wygładzał cerę i był lekki w noszeniu. Przez to, że kolor totalnie nietrafiony, podkład oddam mamie. 

Eveline Liquid Control HD Mattifying Drops Foundation baby Face Effect Long Lasting Formula 24h 015 Light Vanilla


To moje pierwsze starcie z tak rzadkim podkładem. Nie dałam rady go nałożyć gąbką, więc raz dwa nałożyłam go palcami. I taki sposób aplikacji mi jak najbardziej pasuje przy tym podkładzie. Ale trzeba bardzo uważać, ponieważ jest mega rzadki, i nietrudno o katastrofę w postaci brudnej bluzki czy spodni. Mój kolor jest dosyć jasny, dlatego będzie idealny zimą. Zaraz po nałożeniu wygląda przepięknie, jak najbardziej twarz jest gładka jak u lalki. Niestety w trakcie noszenia bardzo mocno podkreśla pory, zwłaszcza te na nosie, co bardzo nieestetycznie wygląda. Reszta podkładu bardzo szybko się wyciera w newralgicznych miejscach. Mam go od niedawna, więc uzupełnię opinię, po dokładniejszym przetestowaniu. Formuła tego podkładu jest lekka, nieco gumowa, plastyczna, dzięki temu uzyskujemy efekt wygładzonej cery. Szkoda tylko, że ten efekt dosyć krótko się utrzymuje. Wykończenie jest satynowe, nie daje super matu, dzięki temu ładnie rozświetla buzię. Można nim budować krycie - od lekkiego do średniego. Dokładając następną warstwę podkład nie smuży, ani nie warzy się. Podsumowując - nietrwały efekt i szybko się wyciera.

swatche jasnych i ciemnych drogeryjnych podkładów

La Luxe Magical Cover 103 Natural


Kolor 103 natural jest okropnie ciemny, zresztą łatwo można go zauważyć na zdjęciu ze swatchami. Boję się dowiedzieć jak wyglądają te jaśniejsze. La Luxe to marka, którą od czasu do czasu możecie spotkać w dyskontach. Tam ciężko o testery, więc lojalnie uprzedzam o ciemnych kolorach. Jeśli chodzi o noszenie, to jest dosyć ciężki, spływa i wyciera się. Nie pozostawia skóry matowej, raczej taką "świecącą się". Po tym poście buteleczka ta znajdzie nową właścicielkę, a ja będę mieć mniejszą kolekcję podkładów. 

Rimmel Match Perfection 103 True Ivory


W butelce wygląda dosyć ciemno, ale na swatchach jest takim średniaczkiem, jeśli chodzi o odcień. Ma dosyć neutralne tony, przez co fajnie dopasowuje się do koloru skóry i teraz latem całkiem dobrze się go nosi. Myślałam, że jest dosyć ciężki, ale nawet w te upału po niego sięgam i jest komfortowy w noszeniu. Nie zyskał mojej wielkiej sympatii, ponieważ coś nie pasuje mi w jego wykończeniu, niby pozostawia skórę matową, ale jednak gdzieś z czasem nieco się ciastkuje w strefie T. Niemniej jednak, mniej wymagające osoby niż ja, mogą go polubić, bo jak na drogeryjną półkę jest ok i wybija się na tle przeciętniaków. 

Rimmel Fresher Skin Foundation SPF15 103 True Ivory


Jestem pozytywnie zaskoczona podkładem Fresher Skin od Rimmel. Do tej pory nie sięgałam po fluidy w słoiczku, jednak mogłabym się przekonać do takiej formy opakowania. Dzięki temu, że podkład jest w formie kremu szybko możemy nałożyć podkład palcami. Podkład jest lekki i ma rzadką konsystencję, ale nie jest to mus. Fresher Skin należy nakładać zdecydowanymi ruchami, aby nie pozostawiał plam. Po nałożeniu podkład szybko daje matowe wykończenie. Krycie jest dosyć lekkie, zdecydowanie bardziej polecam osobom, które nie mają za wiele do ukrycia. Teraz latem mieszam go z kremem nawilżającym i mam całkiem niezły krem BB. Po utrwaleniu pudrem jest w stanie wytrzymać w dobrym stanie przez większość dnia. I to mnie satysfakcjonuje w upały. Jeśli ktoś oczekuje krycia niestety zawiedzie się. Mimo, że kolor nazywa się identycznie jak w przypadku Match Perfection, to niestety jest ciemniejszy, dlatego muszę go rozjaśniać. 

Vichy Dermablend 15 Opal


To jest mój drugi podkład na wyjścia, ale zimą ze względu na jego jasny kolor. Uwielbiam go za lekkość, a zarazem dobre krycie. Z nim jednak trzeba uważam, aby dobrze go rozetrzeć, bo jak oglądam selfiaki z nim w rolach głównych, to owszem piękna gładkość twarzy, ale czasem widać zbyt wyraźne brzegi w linii włosów. Szerszą recenzje miałyście okazję już przeczytać. Ten podkład trafił do moich makijażowych ulubieńców roku 2017.


Podsumowując - pozbywam się dwóch podkładów, bo są za ciemne i nie podoba mi się ich wykończenie. Teraz używam dwóch Rimmelów, i jak je wykończę, to biorę się za Estee Lauder. Wtedy zastanie mnie zima i będę używać Eveline Liquid Control HD oraz Vichy Dermablend. Jest plan!





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.