Co kupiłam w DM? Moje nowości lipca

24 sierpnia 2018 Brak komentarzy
Nikomu chyba drogerii DM nie muszę przedstawiać? Dla tych jednak co nie są zorientowani, to DM jest bardzo popularną (zaraz po Rossmannie) siecią drogerii w Europie. Niestety w Polsce ta sieć nie jest dostępna, za to nasi sąsiedzi: Niemcy czy Czesi mogą cieszyć się tanią chemią gospodarczą. DM znajdziecie również na Węgrzech, w Austrii i Chorwacji. Prawie 4 lata temu pokazywałam Wam moje pierwsze zakupy z tej drogerii, i wtedy królowała Balea. Później jeszcze ze dwa razy zdarzyło mi się być w tej drogerii, raz w Niemczech, raz w Czechach i głównie sięgałam po ich marki Alverde i Balea, które są dosyć tanie i wśród nich można znaleźć zachwalane w blogosferze perełki. Jeśli więc przed Wami jest urlop i wybieracie się do któregoś z powyższych krajów, to zapraszam na poniższy post, być może Was coś zaciekawi. Przed zakupami robiłam mały rekonesans, co warto kupić w DM i odsyłam Was do bloga Agaty, która poświęciła na ten temat aż 3 wpisy. Nieco sugerowałam się jej poleceniami, ale także poszłam na żywioł. Skupiłam się na produktach, które u mnie szybko się zużywają i nie będę mieć wyrzutów sumienia w postaci zalegających zapasów. 

Balea - żele pod prysznic 


Uwielbiam żele pod prysznic marki Balea, są tanie (0,55 Euro za stałą ofertę lub 0,75 Euro wersja limitowana) oraz bardzo ładnie pachną, a zapach długo się utrzymuje. Nic więcej się po żelach pod prysznic nie spodziewam. Zawsze wybieram coś z limitowanej edycji, latem chyba są najpiękniejsze zapachy. Żele pod prysznic sprawdzają się także u mojego męża (on woli te wersje dedykowane dla mężczyzn), nie uczulają nas i nie wysuszają naszej skóry. 

Alverde - Bio - Kokosmilch - seria nawilżająca do włosów 


Marka Alverde słynie ze swoich naturalnych składów, oraz z tego, że jest całkiem tania. Kilka lat temu, kiedy w Polsce były słabo dostępne kosmetyki z niezłym składem, to bardzo się cieszyłam jak mój mąż przywoził mi z Niemiec szampony i odżywki tej marki. Wtedy mocno się nimi zachwycałam, teraz mając większe rozeznanie, już na mnie ta marka nie robi jakiegoś większego wrażenia, nie mniej jednak warto sprawdzić coś nowego, tym razem padło na serię kokosową, nawilżającą suche włosy - szampon, odżywka i maska do włosów. Alverde ma też swoje kosmetyki do makijażu, na blogu pisałam już o podkładzie oraz pudrze w kompakcie.



Balea - Kräuter Bad - płyny do kąpieli 


Poraz pierwszy sięgnęłam po płyny do kąpieli marki Balea i jestem ciekawa, czy umilą mi moje domowe SPA. Muszę przyznać, że nie spotkałam się z żadną opinią na blogach na ich temat, a mnie skusiły swym wyglądem i ciekawą propozycją zapachową. 


Alverde / Balea / Garnier - pielęgnacja włosów 


W Niemczech byłam przed spotkaniem blogerek we Wrocławiu, więc nie miałam żadnych zapasów do pielęgnacji włosów. Z tego względu pozwoliłam sobie na większe zakupy i kupiłam jeszcze jeden szampon w rodzinnym opakowaniu (mąż też go będzie używał ;)) Alverde Shampoo Bio Malve Bio Brombeere (malwa i jeżyna). Zaciekawił mnie też peeling i maska przed umyciem głowy Professional Pre Shampoo Peeling Maske Tonerde (z tlenkiem glinu). Oprócz tego wzięłam dwie odżywki do włosów bez spłukiwania, oby dwie w pięknych opakowaniach: Balea z serii Schönheitsgeheimnisse Haarmilch Cocos Wasser oraz Alverde Feuchtigkeits-2-Phasen-Sprühkur (dwufazowa odżywka w spray’u bez spłukiwania). Kupiłam także Garnier Fructis Banana Hair Food odżywczą maskę do włosów bardzo suchych, która dostępna jest w Polsce, ale mam pomysł co by porównać polską i niemiecką wersję. 


Balea - Tuchmaske - maseczki w płachcie 


Maski w płachcie, ich nigdy nie mam dość. A jeśli kosztują mniej niż 5 zł sztuka, to kupuję więcej ;) Arbuzowa maseczka? Nawet nie spojrzałam na inne wersje, wzięłam tylko te :) 

Alverde Gel to Milk / Alverde Beauty & Fruity 3in1 Reinigungsschaum / Balea Nosestrip


Żel do mycia twarzy z Alverde podpatrzyłam u Basi na jej blogu. A z racji, że lubię też pianki do mycia to w ciemno wzięłam też Alverde Beauty & Fruity 3in1. Plastry na nos do usuwania zaskórników widziałam u Agaty, więc wskoczyły do koszyka. 


To tyle moich nowości z drogerii DM. Mam nadzieję w ciągu roku zużyć te zapasy, no i co nieco Wam o nich popisać. Dajcie znać w komentarzach, co najbardziej Was zainteresowało, co mam zacząć używać w pierwszej kolejności. Miałyście już styczność z tymi kosmetykami?





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.