Palety MUA Makeup Academy Undressed oraz Undress me too / Recenzja, Swatche, Przykładowy makijaż

16 sierpnia 2018 Brak komentarzy
Natknęłam się na informację, że brytyjska marka MUA (Makeup Academy) jest od niedawna dostępna w drogeriach Natura. Jakieś 5 lat temu był spory hype na tę markę, zwłaszcza na palety cieni. Oczywiście każda blogerka chwaliła w owym czasie niezawodność tej marki, przez co zapotrzebowanie na te niskobudżetowe kosmetyki rosło. W tamtym czasie można było te palety kupić jedynie w drogeriach online. Ja swoje 3 palety marki MUA kupiłam 3 lata temu będąc w Londynie. I w sumie chyba nie powstałaby o nich żadna recenzja, gdyby nie fakt, że znalazłam stare zdjęcia tych palet na karcie (brawo ja), a także dlatego, że po tylu latach MUA jest dostępna stacjonarnie w Naturze. Swoją drogą dopiero teraz robiąc research, czy aby na pewno ta marka w ogóle istnieje, dowiedziałam się, że w drogerii Natura można robić zakupy online. Tyle żyć w niewiedzy, mój portfel jest mi za to wdzięczny. 

palety dzienny makijaż nude, beże, brązy, brudne róże

Przy okazji projektu pan, ostro przeglądam swoje kosmetyki kolorowe. Najwięcej oczywiście w swoich zbiorach mam palet cieni do powiek. Nawet nie wiedziałam, że jest ich tak dużo. Choć sporo z nich jest tak samo starych jak mój blog, to nie potrafię się z nimi rozstać. Moje przywiązanie do rzeczy mocno walczy z rozumem, i wkrótce z kilkoma paletkami na dobre się rozstanę. Na razie daję tym dwóm poniższym paletkom żółtą kartkę i zobaczymy, czy do końca roku uda mi się z nimi wywalczyć jakieś denko. O ile nie zraziły Was straszne zdjęcia z 2015 roku, to zapraszam na recenzję dwóch „rozebranych” MUA undressed oraz MUA undress me too. 

12 cieni do powiek dzienny makijaż delikatny makijaż do pracy

Oby dwie paletki są kopią (mniej lub bardziej udaną) słynnych palet Urban Decay Naked oraz Naked 2. Kilka lat temu ogromnie chciałam mieć jedną z tych palet, dlatego chciałam zobaczyć, która wersja kolorystyczna będzie mi najlepiej odpowiadać. Chciałam jedną, uniwersalną paletę do makijażu dziennego, ale zanim „zainwestowałabym” większe pieniądze wolałam sprawdzić tańszy odpowiednik. 3 lata temu byłam pozytywnie zaskoczona jakością tych dwóch paletek, bardzo często ich używałam do malowania się do pracy. Jednak z czasem, gdy poznałam lepsze palety, niestety Undressed MUA i Undress me too MUA poszły w odstawkę. 

12 cieni perłowe wykończenie, metaliczne wykończenie, dzienny makijaż do pracy

Zacznę od opakowania, które jest tutaj najsłabszym ogniwem, ponieważ w pierwszej paletce jest ono już u mnie mocno popsute, wystarczył jeden upadek. Opakowanie jest plastikowe, bez lusterka, łatwo się rysa i jest bardzo podatne na uszkodzenia. W środku MUA undressed znajdziemy 12 cieni – dwa mają wykończenie matowe, reszta perłowe / metaliczne. Natomiast w drugiej paletce MUA undress me too – na 12 cieni, aż 3 są matowe, reszta ma perłowe wykończenie. W obydwóch paletkach znajdziemy zarówno ciepłe odcienie, jak i chłodne. W pierwszej paletce najbardziej podobają mi się brudne róże, natomiast w drugiej paletce te chłodne brązy. Pigmentacja tych cieni jest całkiem niezła, ale mając doświadczenie z innymi paletami (też niskobudżetowymi) to nie jest rewelacyjna. Kolory się zlewają, przez co za pomocą jednej palety możemy wykonać tylko kilka, mało wyrafinowanych makijaży. 

swatche paletki Palety MUA Makeup Academy Undressed

swatche paletki cieni MUA Makeup Academy Undress me too

Ostrzegam, że cienie matowe są nieco słabszej jakości, niż te o perłowym / metalicznym wykończeniu. Jeśli masz dobrą bazę pod cienie to nie musisz się martwić o trwałość cieni MUA – ponieważ zachowują swą intensywność przez cały dzień. Na bazie najlepiej się prezentują, ich kolor jest nieco intensywniejszy. Oby dwie paletki mogę polecić jedynie osobom, które nie oczekują spektakularnego nasycenia koloru, zarówno Undressed i Undress me too są na tyle bezpieczne i dość naturalne, że z łatwością można wykonać nimi dzienny, delikatny makijaż. Przyjemnie się z tymi paletkami pracuje, ponieważ łatwo nabierają się na pędzelki. Cienie są miękkie, troszkę ciężej się nimi blenduje, troszkę się osypują, ale można im to wybaczyć. Osoby początkujące w makijażu, mogą tych niedociągnięć nie zauważyć. Sporym plusem obydwóch palet MUA jest bardzo niska cena, bo za jedną zapłacimy ok. 20 zł. Myślę, że dla kogoś, kto nie lubi dużo wydawać na kosmetyki do makijażu, a mimo to ceni sobie przyzwoitą jakość to polecam. Jeśli chodzi o kolory tych palet, to mam wrażenie, że niektóre się dublują, więc mogłabym się z nich kilku cieni pozbyć i połączyć resztę, tak, aby powstała jedna, całkiem niezła paletka. 

mua undressed eyeshadow palette

Powyższy makijaż wykonany w całości paletką Makeup Academy Undressed, użyłam głównie moje ulubione cienie Rose Ash - jasny brudny róż, Tawny, ciemniejszy brudny róż, Puff delikatny łosoś pod łuk brwiowy oraz Henna - chłodny, ciemny brąz do podkreślenia załamania powieki i na dolną powiekę.

mua undressed blog MUA Makeup Academy Undress me too

Do powyższego makijażu użyłam MUA Makeup Academy Undress Me Too i cieplejszych kolorów: Devolution - delikatne złotko na całej ruchomej powiece, Lavish do budowania załamania powieki, Shy pod łuk brwiowy, Obsessed do załamania powieki i na dolną powiekę.

Zobacz także:







BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.