Podsumowanie pierwszego wyzwania w Project Pan 2019 / co to jest hate panning?

5 kwietnia 2019 Brak komentarzy
Przez ostatnie 3 miesiące miałam ciężko, aby znaleźć czas i możliwość na makijaż codzienny. Pod koniec stycznia rozpoczęliśmy z mężem remont, który trwa praktycznie do dziś – nadal nie mamy krzeseł chociażby. Dlatego więcej czasu poświęcam na ogarnianie około domowych spraw. W lutym spędziłam 3 tygodnie u rodziców z dziećmi, więc jest to też czas, kiedy praktycznie wcale się nie malowałam, ale mimo to chciałabym podsumować pierwszy kwartał mojego rocznego wyzwania Project Pan 2019. Na początku stycznia ustaliłam 10 kosmetyków, które mam zamiar zużyć do wiosny. Oprócz tego w poniższym poście prezentuję kolejną porcję kosmetyków do wykorzystania w najbliższym czasie i umownie ustalam termin do lata. 


Podsumowanie Project Pan 2019 - 10 zużyć do wiosny 


  • Lovely White Chocolate Rice Powder Puder ryżowy Biała czekolada – spory progres widzę w tym pudrze, mimo że ostatnio po niego sięgam. Daję mu czas do końca czerwca, nawet jeśli go nie wykończę to go wyrzucę, bo przestał mi się już dobrze sprawdzać. 

  • Catrice Eyebrow Set Duo – używam go praktycznie za każdym razem, gdy się maluję, a tu nawet nie drgnie. Tak czy siak będę męczyć dalej, bo to i tak mój ulubieniec. 


  • W7 Honolulu Bronzer Puder brązujący do twarzy – w przypadku tego bronzera jest identycznie jak z Duo Catrice do brwi, ani nie drgnie, mimo, że mam go już kupę lat i bardzo często go używam 

  • Lovely Silver Highlighter Rozświetlacz do twarzy o chłodnym odcieniu – widzę tutaj progres, ale planuję się z nim rozstać, tylko muszę dojrzeć do tej decyzji. Nie jest łatwo, bo ciągle coś mi każe do niego wracać. Gdybyśmy byli w związku, to oznaczyłabym na fejsbuku status „to skomplikowane” 

  • Eveline Art Scenic korektor w płynie 2 w 1 kryjąco – rozświetlający – wykończony – hip hip hurra! 

  • Bell 2Skin Pocket Pressed Rouge – przez ostatni kwartał sięgałam tylko po ten róż, a mimo to nie udało mi się dotknąć denka. Lubię ten róż, często go używam, zwłaszcza do takich zwykłych, dziennych makijaży. Teraz zrobię sobie przerwę od niego, bo do obecnej palety cieni, będzie mi pasował róż o ciepłej tonacji, ze złotym wykończeniem 

  • Eveline Eye Max Precision Brown – odkryłam, że ta kredka idealnie sprawdza się do moich brwi i ubyło mi w niej 4 mm. 

  • Pomadka Rimmel 070 Airy Fairy – tutaj zużycia praktycznie w ogóle nie dostrzegam, ale zużywanie pomadek nie jest moją mocną stroną. Muszę dojrzeć do decyzji i zakończyć nasz związek. 

  • Maybelline Color Tattoo stosuję jako baza pod cienie, ale muszę ją już reanimować niezastąpionym Duraline z Inglota. Widzę już spore denko! Ten cień naprawdę można wykończyć. 

  • Lovely Pump Up Curling Mascara - nigdy nie wiem, kiedy skończył się tusz, ale już przestał mnie satysfakcjonować efekt jaki dawał, więc po prostu wyrzucam. Tak czy siak używałam go cały czas przez co najmniej 3 miesiące 

Styczeń 2019

Marzec 2019 - aktualizacja

Nowe wyzwanie – 9 zużyć do lata 


Standardowo wszystkie spadochrony, oraz dwa nowe kosmetyki, które dorzucam to podkład Estee Lauder Double Wear – czas się go już pozbyć. Jednak jest on dla mnie za ciężki na co dzień, ale mimo to mam nadzieję, że będę po niego częściej sięgać i zużyję do końca nowego wyzwania. Korektor mineralny Lorigine – tutaj wysiłku nie muszę wkładać w zużycie tego korektora, on ma jakąś magiczną moc kurczenia i znika sam. 

Zużyte - 4/19

Mam kilka nowych przemyśleń co do projektu: 


  • One month one palette – jest to dla mnie idealne narzędzie do tego, aby poznać w 100% swoje palety, jeśli mamy ich co najmniej kilka. Dzięki temu wyzwaniu wiem, że mam wystarczająco dużą ilość palet w dziennych kolorach, czyli brązów i brudnych róży. Kilka paletek w tej kolorystyce nie daje wiele możliwości i szybko się nudzą, dlatego przeszła mi ochota na kupowanie palet w podobnych kolorach. 

  • Z większym krytycyzmem przyglądam się kolorom w paletach, a w głowie wymyślam ilość stworzonych makijaży. Gdy na szybko nie wymyślę co najmniej 4 look’ów, to odpuszczam chęć zakupu. 

  • Zauważyłam, że u producentów jest tendencja do ciepłych, ciemnych barw, a ja szukam neutralnych, jasnych odcieni, bo brakuje mi delikatnych kolorów, do makijaży typu nomakeup. 

  • Gdy znudziły mi się dzienne paletki odruchowo i naturalnie sięgałam po kolorowe, pojedyncze cienie, które leżały zapomniane i czekały na specjalną okazję. Udało mi się włączyć do codziennego makijażu kilka cieni, dzięki temu nie leżały porzucone, a ja poczułam na nowo radość z ich używania i zadowolenie z efektu końcowego makijażu. 

  • Wiosna to czas porządków. Zanim wyruszymy na łowy, najpierw sprawdźmy, czy coś nam nie zalega i nie chowa się w czeluściach naszej toaletki. Zróbmy przegląd, próbny makijaż, oznaczmy co już długo u nas siedzi, i chcielibyśmy w jakikolwiek sposób się tego pozbyć. Zachęcam Was tym temacie do lektury dwóch postów: 



Ostatnio także doszłam do wniosku, że czasem wina nie leży w danym kosmetyku, że się nie sprawdza. Czasami ogromne znaczenie ma sama technika nakładania produktu. W taki o to sposób przekonałam się do korektora, który na samym początku zrobił na mnie kiepskie wrażenie. Teraz poprawiłam swoją technikę nakładania korektora pod oczy i korektor sprawuje mi się o wiele lepiej, chętnie go zużyję. 

Co to jest Hate Panning? 


Na grupie Project Pan Polska został poruszony temat tak zwanego „hate panning”, czyli zużywania nieco na siłę kosmetyków, których jakiś względów nie lubimy, mocno nam się znudziły lub nie do końca nam służą. Oczywiście powstają w takich skrajnych projektach, wyzwaniach obozy za i przeciw. Przeciwnicy samego project pan powiedzą, że makijaż jest przyjemnością, nie ma się do czego zmuszać. Ja się tutaj zgodzę – kocham makijaż, uwielbiam się malować, uwielbiam kosmetyki. Ale! Ale nie zawsze trafimy na ten ideał, nie zawsze produkt, który nam się podobał latem, będzie służył zimą. Ogromnie zaangażowałam się w „niekupowanie”, dlatego osobiście wolę zużywać coś co nie do końca mi leży, niż kolejny raz szukać świętego Graala. Lubię wyciągać wnioski z popełnianych przez siebie zakupowych błędów. Dlaczego dany produkt już mi się znudził, jakie mam oczekiwania wobec nowego? Takie podejście do „hate panning” pomaga mi przemyśleć moje przyszłe wybory zakupowe. Nic na siłę, nie karzmy się za swoje błędy i nie biczujmy, zwłaszcza publicznie ;) Każdy ma prawo do błędu, do nie przemyślanych zakupów, spróbujmy w tym całym szaleństwie odnaleźć swój rozsądek i róbmy co nam w duszy gra.



Śledzicie mnie na Instagramie? Często w Story pokazuję swoje codzienne makijaże oraz używane przeze mnie kosmetyki. Jeśli interesuje Cię tematyka zużywania kosmetyków kolorowych to zapraszam na naszą grupę na FB Project Pan Polska, tam dzieję się więcej! W komentarzu daj znać, co największą trudność sprawia Ci w zużywaniu? Co motywuje Cię do używania i zużywania kosmetyków kolorowych?







BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.