Bioderma - testuję podkład mineralny Photoderm Nude Touch i nawilżający płyn micelarny Hydrabio H2O

12 lipca 2019 Brak komentarzy
Słońce kojarzy mi się najczęściej z najradośniejszą porą roku - latem. Słońce może być naszym sprzymierzeńcem - dzięki witaminie D wzmacnia nasz system odpornościowy, stymuluje produkcję endorfin – hormonów szczęścia, które poprawiają samopoczucie i nastrój każdego z nas. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że z kontaktu ze słońcem należy korzystać racjonalnie i z umiarem. Promieniowanie ultrafioletowe emitowane przez słońce jest najistotniejszym czynnikiem środowiskowym, wywołującym ogromny wpływ na skórę człowieka. Efektem zbyt długiego przebywania na słońcu bez ochrony jest poparzenie (zaczerwienienie naskórka), natomiast niekontrolowana ekspozycja na słońcu może wywołać nieodwracalne zmiany w skórze, przyspieszyć starzenie się skóry, a nawet przyczynić się do zmian nowotworowych. Należy również pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej również wtedy, gdy często korzystamy z peelingów chemicznych, kuracji kwasami, czy retinoidami. Najlepiej mieć wtedy nawyk codziennego korzystania z kremów z wysokim SPF przez cały rok, bez względu na rodzaj pogody, ponieważ jesteśmy wtedy narażone na powstanie przebarwień po słonecznych. Obecne warunki rynkowe dają nam ogromny wachlarz kosmetyków z wysoką ochroną przeciwsłoneczną. Każdy z nas może dopasować swoje preferencje do rodzaju swojej skóry i aktywności w ciągu dnia. Tego lata postanowiłam wypróbować filtrów mineralnych, a takie oferuje nam m. in. marka Bioderma w serii Photoderm. Już od jakiegoś czasu testuję ciekawy podkład mineralny z SPF 50, a mianowicie Bioderma Photoderm Nude Touch. Jeśli jesteś ciekawa mojej opinii na temat podkładu mineralnego Bioderma Photoderm Nude Touch, jak wygląda w zastosowaniu oraz czy sprawdza się u mnie płyn micelarny Bioderma Hydrabio H2O to zapraszam do lektury.


Bioderma Photoderm Nude Touch SPF 50 - podkład mineralny


Nie przepadam za kremami tonującymi, za podkładami, produkowane przez marki, które specjalizują się w pielęgnacji, ponieważ często wybór kolorystyczny takich podkładów jest dosyć skąpy, a same odcienie są raczej ciemne. Skusiłam się kiedyś na krem BB marki Vianek, który moim zdaniem warto wypróbować zwłaszcza latem. Jednak ja potrzebuję czegoś całkiem innego, i moje poszukiwania ultralekkiego podkładu na lato nadal trwają. Tym razem dzięki kampanii marketingowej prowadzonej przez Agencja Blog Media otrzymałam do wypróbowania krem z ochroną przeciwsłoneczną SPF 50 Bioderma Photoderm Nude Touch. 

Makijaż Bioderma Photoderm


makijaż podkładem mineralnym Bioderma Photoderm

Bioderma Photoderm Nude Touch to podkład i krem z filtrem 50 w jednym. Czyli idealny dla osób, które nie mogą rozstać się z makijażem nawet latem, przy bardzo wysokich temperaturach, a mimo to cenią sobie wysoką ochronę przed słońcem. Moim ogromnym zdziwieniem był fakt, że ten podkład jest w płynie, zupełnie rzadkim, jak tonik czy płyn micelarny. Na samym początku dosyć sceptycznie podeszłam do tej konsystencji, ale aplikacja tej emulsji jest bez problemowa, ja aplikuję bezpośrednio na rękę, a później rozprowadzam palcami, i póki co nic mi się nie rozlało, ani, nie nakapało. Jednak zalecam ostrożność. Bioderma Photoderm w dotyku przypomina suchy olejek. Niby tłusty, gładko sunie po skórze, ale zostawia zupełnie matowe, suche, pudrowe wykończenie. Jest dedykowany cerze tłustej i mieszanej, jednak dla mnie jest zbyt suchy, i stosuję bogatszy krem pod niego. Idealnie współgra z moim kremem, nic się nie roluję, nie tworzy smug. Efekt po nałożeniu Bioderma Photoderm Nude Touch jest bardzo naturalny, niczym podkład mineralny. Posiadam odcień bardzo jasny, który rzeczywiście jest jasny, ma pomarańczowe podtony i idealnie stapia się z moim naturalnym kolorem skóry, na tę chwilę jestem nieco opalona. Formuła tego "podkładu" dosyć długo pozostaje plastyczna na powierzchni skóry, więc łatwo wszystkie smugi rozsmarować i wygładzić, aby uzyskać pożądany efekt. Sam ten produkt nosi się bardzo przyjemnie, zupełnie nie czujemy go na skórze, jest lekki niczym zwykły krem, czy podkład mineralny. W ogóle nie zostawia śladów na ubraniu, nie transferuje, nie spływa nawet pod wpływem wysokich temperatur, zupełnie jak krem z filtrem. Nie jest to typowy podkład, czy nawet krem BB, efekt to jedynie wyrównany koloryt, pozostawienie skóry matowej, bez efektu błyszczenia się. Niestety Bioderma Photoderm Nude Touch nie zapewnia krycia, z resztą możecie to zobaczyć na zdjęciu. Jednak dla mnie to jest idealna alternatywa dla kremów BB, zwłaszcza latem. Ogromnym plusem jest tutaj także wysoki filtr SPF 50, który stosuję cały rok. Na pierwszym zdjęciu (przed) mam skórę w wydaniu saute, z ogromnym Dżordżem na poliku, na drugim zdjęciu (po) mam nałożony sam podkład Bioderma Photoderm Nude Touch odcień bardzo jasny. A na zdjęciu makijaż dzienny - mam przypudrowany podkład, korektor pod oczami, korektor na ogromnym Dżordżu, tusz do rzęs, kredka do brwi i błyszczyk, czyli makijaż w 5 minut. 

Skład Bioderma Photoderm Nude Touch


Zinc Oxide [nano], Dimethicone, Isododecane, Isostearyl Isostearate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter Extract, Titanium Dioxide [nano], Propylheptyl Caprylate, Dipropylene Glycol, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Silica, Polymethylsilsesquioxane, Iron Oxides (Ci 77492), Aqua/water/ Eau, Polyhydroxystearic Acid, Hdi/trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Peg-10 Dimethicone, Polysilicone-11, Triethoxycaprylylsilane, Salicylic Acid, Butylene Glycol, Iron Oxides (Ci 77491), Capryloyl Glycine, Propyl Gallate, Iron Oxides (Ci 77499), Hydrogenated Lecithin, Caprylyl Glycol, Decyl Glucoside, Tocopherol, Ectoin, Mannitol, Xylitol

Podsumowując, Bioderma Photoderm Nude Touch jest odpowiedni dla skóry tłustej i mieszanej. Posiadaczki cery normalnej lub suchej będą potrzebować dodatkowego nawilżenia, przed aplikacją tego podkładu mineralnego. Producent tego podkładu - emulsji zapewnia nas, że ten produkt zawiera 100% filtrów mineralnych. Rzeczywiście po aplikacji skóra na dosyć długo pozostaje matowa, podobno dzięki technologii Liquid-to-powder. Nie zauważyłam, aby redukował niedoskonałości (zawiera kwas salicylowy), za to zaobserwowałam, że jest niekomedogenny, a skóra na drugi dzień jest zupełnie gładka i przyjemna w dotyku. Podkład mineralny Bioderma Photoderm Nude Touch jest wodoodporny i fotostabilny.

Bioderma Photoderm podkład mineralny w płynie

Jedyną wadę jaką tego podkładu zauważyłam, to fakt, że jest niewydajny. Butelka zawiera 40 ml płynu, ale jest on mniej wydajny niż tradycyjny podkład. Myślę, że taka butelka wystarczy na maksymalnie 1 miesiąc rozsądnego, codziennego używania. Należy zauważyć, że zmniejszona ilość produktu ogranicza stopień ochrony, dlatego tutaj nie ma co oszczędzać (oczywiście zdroworozsądkowo). 

płyn micelarny Bioderma Hydrabio


Bioderma Hydrabio H2O nawilżający płyn micelarny


Jak wspomniałam o makijażu, to warto wspomnieć o mojej drugiej perełce, czyli o Bioderma Hydrabio H2O nawilżającym płynie micelarnym do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu. Hydrabio H2O to pierwszy nawilżający płyn micelarny do skóry odwodnionej. Znajdujące się w nim estry kwasów tłuszczowych, elementy składowe miceli, przypominają budową fosfolipidy błon komórkowych skóry, co sprawia, że w naturalny sposób przyczyniają się do odbudowy płaszcza hydrolipidowego skóry twarzy. Dzięki temu nawilżający (głównie za sprawą gliceryny) płyn micelarny Hydrabio H2O jest bardzo dobrze tolerowany przez skórę wrażliwą i odwodnioną. Posiadam pojemność 100 ml, która jest idealna do podróżowania. Nie zmienia to faktu, że akurat ten płyn jest mega wydajny, na prawdę nie wiele produktu potrzeba wylać na wacik, aby zmyć makijaż. Świetnie radzi sobie z zarówno z makijażem oka jak i całej twarzy. Nie pozostawia uczucia ściągnięcia, nie szczypie w oczy, nie pozostawia "mgły" na oczach. Po moich ostatnich przygodach z serią Sebium, ten płyn to petarda. Ośmielę się napisać, że lepszy niż kultowy płyn micelarny Sensibio H2O. W porównaniu do wspomnianej wersji Sebium, wersja Hydrabio jest łagodniejsza, delikatniejsza i przeznaczona dla wrażliwców. Jednak w porównaniu do Sensibio działa lepiej, wydaje mi się, że szybciej rozpuszcza makijaż i pozostawia skórę lepiej oczyszczoną. Co do składu mogę doczepić się jedynie DISODIUM EDTA, który w wersji Hydrabio jest dosyć wysoko w składzie, natomiast w serii Sensibio H2O jest ten konserwant na ostatnim miejscu. Dlatego polecam osobom z dużą skłonnością do alergii wybrać kultowy płyn micelarny Sensibio H2O. 

Skład Bioderma Hydrabio H2O 


Aqua/water/eau, Glycerin, Peg-6 Caprylic/capric Glycerides, Disodium Edta, Mannitol, Xylitol, Cetrimonium Bromide, Rhamnose, Niacinamide, Hexyldecanol, Sodium Hydroxide, Pyrus Malus (Apple) Seed Extract, Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols, Tocopherol, Fragrance (Parfum).


Oby dwa produkty, zarówno podkład mineralny Bioderma Photoderm Nude Touch, jak i płyn micelarny Hydrabio H2O  to moje niezbędniki wakacji, i na pewno znajdą się w mojej wakacyjnej kosmetyczce.





BĄDŹ NA BIEŻĄCO :






Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! Lubię konstruktywną krytykę.
Nie spamuj, w miarę możliwości zaglądam do wszystkich moich czytelników.
Zachęcam do obserwowania :)







SZABLON BY: PANNA VEJJS.